BREAKING NEWS

Teściowa, czyli matka mojego faceta

Polish Express
Polish Express logo

Teściowa, czyli matka mojego faceta

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego to właśnie o teściowej jak z koszmaru krąży tyle kawałów? Czym sobie na to zasłużyły? No i najważniejsze pytanie: jaką masz teściową?

Teściowa, jak wiadomo jest matką naszego męża. A co za tym idzie, jest ona również babcią naszych dzieci. To znaczy jedną z babć, bo drugą babcią jest nasza mama. O ile do rad naszej rodzonej matki zdążyłyśmy się już jako tako przyzwyczaić, o tyle porady od teściowej nie zawsze przyjmujemy z uśmiechem na ustach. A jak wiadomo, teściowa lubi dorzucić swoje trzy grosze do naszego życia.

Teściowa lubi dobierać nam kolor firanek w salonie, teściowa dosoli zupę, która według jej smaku jest niedosolona i pouczy nas, jak wychowywać dzieci, by wyrosły na doskonałych ludzi. A teściowa wie co mówi, bo przecież już takiego jednego doskonałego człowieka wychowała osobiście. Kto nim jest? Oczywiście nasz mąż, czyli syn teściowej. Miłość matki do syna potrafi być ślepa, i wie o tym każda żona. Teściowa często widzi w swoim synu, a naszym mężu same zalety, a na wady przymyka oko.

Co się zaś tyczy żony owego syna, to tutaj zasada ta działa dokładnie odwrotnie. Teściowa bowiem potrafi w nas, czyli żonie swojego syna widzieć przede wszystkim wady. Na nasze zalety teściowa zwykle przymyka oko. No tak już jest. I pewnie wiele z was się ze mną nie zgodzi i zaprzeczy, że akurat w jej przypadku teściowa nie jest jak z koszmaru, pomaga i w ogóle. No tak, tylko że w zdecydowanej większości przypadków nasze teściowe mieszkają setki kilometrów stąd, i to nie jest bez znaczenia. Jeden z moich znajomych mawiał nawet, że uwielbia swoją teściową właśnie dlatego, że widzi ją tylko raz w roku w czasie świąt. I chociaż nawet wtedy teściowa potrafi skutecznie zepsuć smak makowca swoim dogadywaniem, to i tak lepsze to niż na przykład niezapowiedziane wizyty teściowej średnio trzy razy w tygodniu.

Znam też pewną teściową, która dożywia swojego syna u siebie, bo nie wierzy w zdolności kulinarne swojej synowej. Synuś wpada do mamusi po pracy i szybko wmiata w siebie kotleta z ziemniakami, tak żeby żona się nie zorientowała, bo wiadomo, że się obrazi! Matce też nie może odmówić, bo ta też gotowa się obrazić, a wtedy jest... klops! Słyszałam też o teściowej, która pomimo, że syn jej miał już dwoje dzieci, i to wszystkie z tą samą kobietą, to teściowa nadal szukała mu odpowiedniej kandydatki na żonę. Jakby powiedziała załamując ręce słynna teściowa z komedii filmowej „Kogel-mogiel”: "No i z kim to ożenił się mój biedny syn?".

Trzeba jednak przyznać, że przynajmniej od czasu do czasu teściowa się przydaje. Bo i dziećmi zostanie, i obiad ostatecznie ugotuje, a jak dobrze się wokół niej zakręcimy, to i dzieci na wakacje weźmie do siebie. We wszystkim jest tak zwany złoty środek, i warto go szukać.Nie zapominajmy też, że pewnego dnia same zostaniemy teściowymi. I co wtedy zrobimy? Będziemy walczyć z synową o naszego syneczka, czy oddamy jej go nawet z dopłatą? Chciałabym wtedy zobaczyć nasze miny.

A tymczasem życzę każdej z nas, jak najlepszych stosunków z teściowymi. O ile je oczywiście posiadamy.

Małgorzata Mroczkowska

Chcesz dowiedzieć się więcej? Wejdź na LAJT (lajt.co.uk)

Chcesz poznać więcej tajemnic gwiazd? Chciałbyś schudnąć, a nie wiesz jak się do tego zabrać? Najnowsze trendy, plotki, romanse, skandale, skuteczne diety, rozrywka tylko na LAJT (lajt.co.uk)

Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK