temat numeru

Temat numeru: Polak sprzedaje swoją skórę

Polish Express
Polish Express logo

Temat numeru: Polak sprzedaje swoją skórę

Codziennie miliony wystawionych na różnego rodzaju portalach i w sklepach internetowych rzeczy zmienia właściciela.

W marcu na specjalizującym się w zakupach online potalu e-bay pojawiła się oferta sprzedaży, która zaszokowała niejednego miłośnika zakupów w sieci.

galeriajaguar1

Sprzedający oferował do sprzedaży pokrytą w 90% tatuażami... własną skórę. Tym oferentem był zamieszkały w Blackpool Polak - Artur Mrozowski.

Cezary Niewadzisz: Skąd pojawił się pomysł wystawienia swojej skóry na e-bayu?

Artur Mrozowski: Ja całe życie ciężko pracowałem, mam czworo dzieci i chciałem zrobić pożytek z tej skóry, bo jak mówi poeta „nie wszystek umrę”, a ze sobą jej przecież nie zabiorę.

C.N. Czy rodzina, a w tym i dzieci wiedziały, co chce pan zrobić i na jaki cel przeznaczyć pozyskane ze sprzedaży pieniądze?

A.M. Ten pomysł jest podyktowany troską o rodzinę, o dzieci, żeby ułatwić im start w dorosłe życie, ale nie konsultowałem tego z nimi, bo to są dzieci.

Żona wtedy opiekowała się chorą matką w Polsce, ja miałem trochę wolnego czasu i sobie to wymyśliłem, a potem zrealizowałem posiłkując się kontaktami w mediach. Wykorzystałem e-bay, a obecnie inne markety, ponieważ e-bay mi to wykasował.
C.N. Z tego, co wiem, to w Wielkiej Brytanii i nie tylko, jest zakaz handlu organami ludzkimi (podstawa prawna s.32 Human Tissue act 2004). Mówi pan, że obecnie wykorzystuje pan inne markety. Czy to oznacza, że oferta sprzedaży skóry jest nadal aktualna?

galeriajaguar2

A.M. Tak, oferta teraz jest wystawiona na www.preloved.co.uk.

C.N. Teraz cytat z pana wypowiedzi zamieszczonej w “Daily Mail”: „People say I am crazy, but we all die anyway and some people donate their organs, some people do nothing with their bodies. I have nothing to lose”.

Czy nie uważa pan, że czym innym jest przekazanie po śmierci organów, które ratują życie biorcy, a czym innym jest przekazanie skóry? Do czego ewentualny biorca może potrzebować ludzkiej skóry?
A.M. Nie mam zamiaru licytować się z dawcami narządów, jednak moje zdanie jest takie, że bez sensu jest zgadzać się na oddawanie swoich organów po śmierci, ponieważ zazwyczaj są one wykorzystywane do innych celów niż pomaganie ludziom, mam na myśli klonowanie. Skóra ma całkiem inne zastosowanie, bardziej dekoracyjne.

Są na świecie ludzie, którzy chcą zabłysnąć posiadaniem czegoś oryginalnego. Są firmy które produkują paski, buty oraz różne dodatki z ludzkiej skóry.

galeriajaguar3

C.N. Czy zgłosiły się do Pana osoby zainteresowane zaukupem pańskiej skóry?

A.M. Tak, na e-bayu skontaktowałem się z kilkoma osobami i rozmowy są w dalszym ciągu w toku. Naturalnie ze względu na delikatność sprawy potencjalny kupujący pozostanie anonimowy.

C.N.: Pana skóra w 90% pokryta jest tatuażami w kształcie cętków jaguara. Skąd fascynacja tym drapieżnikiem?

A.M. Najpierw zrobiłem sobie jeden tatuaż, potem drugi, potem wiedziałem, że ta przygoda się nie skończy, dopóki nie wytatuuję się cały.

Potem na drodze medytacyjno-modlitewnej naszła mnie ispiracja, aby użyć jaguarowy print i dostosować go do ciała ludzkiego, czym zajęła się moja żona.

Ten design jest cały czas aktualny, cały czas jest sexi, nadal utrzymuje się w modzie światowej, i przykuwa uwagę innych ludzi.

C.N. Zapewne po tym, jak o pańskim pomyśle zrobiło się głośno, odbiera pan wiele komentarzy na ten temat?

A.M. Ludzie wiedzą, że nie jesteśmy tuzinkowi, mamy opinie „cool” wśród znajomych naszych dzieci.

Ciekawa jest reakcja Anglików, którzy może trochę w ramach żartu, a trochę na poważnie zaczęli się zastanawiać, co zrobić ze swoim życiem i czy przypadkiem również nie zaoferować swoich tatuaży na sprzedaż zamiast pracować w fabryce 40 lat.

Mam nadzieję, że mój pomysł zainspiruje innych ludzi do odkrycia, że każdy ma jakiś talent i każdy urodził się w określonym celu.

Trzeba wykorzystać swoją indywidualną osobowość, swój talent po to, żeby nie pracować tylko dla kogoś 8 godzin dziennie, po to, by zarobić trochę pieniędzy, popłacić rachunki i następnego dnia od rana znowu to samo.

galeriajaguar55

C.N. Nikt Pana nie skrytykował?

A.M. Ja nie zwracam uwagi na krytykę, bo po pierwsze nie mam na to czasu, po drugie to co robię, to i tak robię, po trzecie staram się spożytkować konstruktywnie czas, prowadzić rozmowy na temat wspólnych projektów z ludźmi podobnie myślącymi.

C.N. Prowadzi Pan z żoną studio tatuażu, więc zastanawiam się, ile w tej całej akcji ze sprzedażą skóry jest faktycznej troski o przyszłość dzieci, a ile chęci reklamy Państwa studia?
A.M. Gdybym nie miał dzieci, to bym tego nie robił.

 

Cezary Niewadzisz

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK