POLACY W UK

Temat numeru: Fałszywe agencje oszukują Polki i Polaków w UK

Polish Express
Polish Express logo

Temat numeru: Fałszywe agencje oszukują Polki i Polaków w UK

Kto nie marzy o tym, by być młodym, pięknym i bogatym? Jeśli jesteś młodą piękną dziewczyną lub przystojnym młodym chłopakiem, to marzenie o dostatnim życiu może się spełnić. Świat mody i reklamy potrzebuje ładnych twarzy i zgrabnych sylwetek. Aby jednak odcinać kupony od tego, czym obdarzyła nas natura, najpierw trzeba poznać bliżej agencje modeli i modelek, bo na tym rynku nie wszyscy grają fair.

- Znalazłam na jednym z polonijnych portali ogłoszenie w sprawie „pracy”- pisze w liście do redakcji pani Joanna.

- Zgłosiłam się i cały proces „rozpoczął się”. Wysłałam im mailem kilka swoich zdjęć oraz krótko opisałam swoją osobę i czekałam... Dostałam pozytywną odpowiedź.

Zaznaczyli, abym na spotkanie przyszła sama (co też było podejrzane), mimo tego chciałam pójść z chłopakiem. On jednak w tym czasie pracował, więc niestety wybrałam się sama (czego do dzisiaj żałuję).

Na miejscu dostałam jakiś formularz do wypełnienia. W trakcie rozmowy z główną menadżerką pokazałam swoje zdjęcia na komputerze.

Stwierdziła, że są to moje zdjęcia prywatne więc muszę zrobić sobie prawdziwe portfolio tak, abym mogła się nim promować oraz, że muszę zapłacić za sesję profesjonalną i oni mnie umówią już na następny dzień do fotografa.

Cena tej przyjemności to 395 funtów (wcześniej nikt nic mi nie wspominał ani w mailu ani przez telefon, że muszę taką kwotę przynieść ze sobą). Fotografem o niby włoskim imieniu, jak się okazało, był również Polak, któremu imię Rafał przerobili na włoskie Rafael.

Po kilku dniach zadzwonili do mnie, że zdjęcia wyszły świetnie, więc muszę przyjechać, aby wybrać najlepsze i zapłacić za ich wywołanie jedyne 95 funtów (bo jak to powiedziała menadżerka - „te zdjęcia muszą być wywołane na specjalnym papierze itd., itp.”).

Wszystko było dla mnie zbyt dziwne, więc zajrzałam do Internetu w poszukiwaniu opinii o tej agencji modeli oraz modelek i wszystko stało się jasne… w opiniach wielu osób z lat 2012 i 2013 opisy całej rekrutacji były identyczne jak mój, więc to oznacza, że cała ta agencja to ściema! Działa od kilku lat co jakiś czas ucicha i zmienia nazwy oraz siedziby – opowiada Joanna.
Jak działają oszuści?
W większości przypadków aktywność takich pseudoagencji modelek ogranicza się do dania ogłoszenia w prasie lub Internecie, o treści podobnej do tej, na którą dała się nabrać nasza czytelniczka.

Czasem bardziej „kreatywni” pracownicy „agencji” przeglądają portale społecznościowe takie jak Instagram, Nasza Klasa czy Facebook, by tam po obejrzeniu zdjęć, które zamieszczamy na swoich profilach wysłać nam list podobny do tego, jaki na swoim profilu zobaczyła internautka o nicku ~ littleflower:

„Nazywam się A i reprezentuję Agencję Reklamową XYZ. Ze zdjęć mogę stwierdzić, że wyglądasz bardzo atrakcyjnie i jestem przekonana, że doskonale sprawdziłabyś się w roli hostessy lub modelki!

Jeżeli znasz język angielski na poziomie pozwalającym na porozumiewanie się... wiem, że będziesz mogła podjąć dodatkową pracę u nas...

Jeżeli chcesz zarobić dobre pieniądze legalnie i interesuje Ciebie stała współpraca z naszą Agencją Reklamową, umów się z nami, przyjdź do biura, zabierz swoje CV, dokument tożsamości i zarejestruj się w naszej bazie hostess i modelek.

W dniu rejestracji, weźmiesz udział w krótkiej sesji fotograficznej, podczas której na potrzeby Agencji zostaną wykonane 3 zdjęcia (zdjęcie portretowe na białym tle, zdjęcie całej sylwetki w czerni na białym tle oraz zdjęcie z rekwizytem reklamowym na białym tle).

Zdjęcia będą udostępniane tylko do wglądu lub selekcji firmom i producentom na poczet kontraktu dla Ciebie. Koszt rejestracji oraz wykonania mini portfolio dla Ciebie to 20 GBP (jednorazowo)”.

Aby dodać wiarygodności zamieszczany jest adres strony internetowej. Gdy zadamy sobie trochę trudu, by kliknąć na zamieszczony link, to ze zdumieniem stwierdzimy, że strona, którą może wykonać każdy młody człowiek, znający informatykę na poziomie gimnazjum, zawiera jedynie zdjęcia kilku osób oraz zakładkę „kontakt”, w której można znaleźć formularz kontaktowy.
Jak działają profesjonalne agencje?
Jak zatem poznać czy mamy do czynienia z oszustami? Jak młode kandydatki na modelki mogą mieć pewność, że agencja do której skierowały swoje pierwsze kroki rzeczywiście zaopiekuje się nimi na początku zawodowej drogi?

- Jeżeli jesteśmy zainteresowani młodą kandydatką do zawodu modelki, to proponujemy jej kontrakt do przeczytania i zastanowienia się - mówi Piotr Karwowski z Agencji Mango Models z Warszawy. Gdy osoba jest niepełnoletnia, to zapraszamy ją z rodzicami.

Po podpisaniu kontraktu, budujemy dziewczynie portfolio, umawiamy ją na sesje z fotografami, NIE MUSI ONA ZA TO PŁACIĆ.

Agencja prowadzi jej księgowość, gdzie wszystkie koszty odnotowujemy. Jeśli portfolio będzie się rozwijać i modelka będzie dostawać komercyjne zlecenia, to wtedy odciągamy od wynagrodzenia jej zadłużenie.

Gdy na początku drogi kandydatka słyszy, że musi zapłacić za sesję powiedzmy tysiąc złotych, następny tysiąc za odbitki, to powinien być znak ostrzegawczy, bo to już trąci nieuczciwością. Najlepszą drogą do tego, by odróżnić profesjonalne agencje od naciągaczy jest chyba Internet.

Wszelkiego rodzaju fora internetowe. Zanim podejmie się decyzję o związaniu z agencją, można zadzwonić, porozmawiać, wysłać zdjęcia, a gdy agencja będzie zainteresowana współpracą, wtedy zaprasza na rozmowę, by uzgodnić wszystkie szczegóły.
Jak nie dać się nabrać?
W dobie Internetu niemal wszystko możemy znaleźć w sieci, dlatego zanim zdecydujemy się na karierę modela/modelki należy: sprawdzić dostępne informacje na temat agencji, która oferuje nam pracę przejrzeć fora internetowe w poszukiwaniu opinii na temat agencji zadzwonić pod podany na stronie agencji numer i wypytać o wszystkie koszty związane z ewentualną pracą sprawdź czy agencja rzeczywiście ma swoją siedzibę pod podanym adresem
Pani Joanna zawiadomiła policję o oszustwie, ale ponieważ nie miała podpisanej umowy z agencją, a jedynie dowód na to, że zapłaciła za sesję zdjęciową, to nie podjęto żadnych działań, gdyż taka działalność nie jest niezgodna z prawem.

- Pani też może sobie otworzyć taką agencję - usłyszała wychodząc z posterunku policji nasza czytelniczka.
Widząc „kuszące” ogłoszenia w prasie czy Internecie nie wierzmy we wszystko, co czytamy.

Sprawdzajmy i czytajmy wszystko dokładnie, gdyż jak mówi łacińska maksyma: „ignorantia iuris nocet” - czyli nieznajomość prawa szkodzi.

 

Cezary Niewadzisz

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK