STYL ŻYCIA

Tak brzmiała Polska

Polish Express
Polish Express logo

Tak brzmiała Polska

Pełna hala ludzi, znakomite nagłośnienie, a nad głowami ludzi telebimy z powiewającymi biało-czerwonymi flagami. Londyńska Polonia hucznie bawiła się na koncercie grupy KOMBII.

Rozmowa z Grzegorzem Skawińskim, gitarzystą i wokalistą zespołu KOMBII

W Polsce jesteś gwiazdą. Czy w Londynie również jesteś rozpoznawany na ulicach?
- Oczywiście. Rozdawałem autografy, witałem się z ludźmi, będąc na spacerze. To jest częste zjawisko, gdy jesteśmy gdzieś w Europie. Ostatnio byłem w Rzymie i na zakupach w Dublinie, również Polacy mnie rozpoznawali.

A więc nie wystarczy już wyjechać z kraju, by odpocząć od popularności?
- Zacznijmy od tego, że popularność w ogóle mnie nie męczy. Mam do niej bardzo zdrowy stosunek, zachowuję się normalnie, żyję jak zwykły człowiek. Nie muszę chodzić po mieście z ochroniarzami, daję sobie spokojnie radę. Na pewno nikt nas nie śledzi, ani nie biega za nami. Cieszymy się, że fani nas poznają, a nawet jak zaczepiają, to robią to bardzo kulturalnie. Nie ma powodu, żeby się denerwować.

Mieliście z Waldkiem Tkaczykiem wizerunek rockandrollowców, wychodziliście na scenę w skórach i ćwiekach. Jak się czujecie teraz jako grzeczni muzycy?
- Byłeś na koncercie zespołu KOMBII, a nie O.N.A. Nie męczy mnie nowy wizerunek, nie ma sensu robić z KOMBII zespołu rockowego czy metalowego. Gramy dla innej publiczności zupełnie różną muzykę. Jest w niej dużo elektroniki i ostra gitara nie jest celem samym w sobie. Nie po to żyję, żeby ciągle błyszczeć w solówkach. Śpiewam to, co lubię, nasze płyty świetnie się sprzedają. Cóż jeszcze chcieć?

W trakcie koncertu widziałem waszą manager Katarzynę Litwin, która weszła na scenę i wykreśliła piosenki z rozpiski. Co się stało?
- Nasz perkusista Janek źle się poczuł, bo ma problemy z kręgosłupem. Dostałem komunikat, że w związku z tym skreślamy piosenkę Black and White. Ale zagraliśmy ją na bis. Po prostu Show Must Go On.

Wracacie do kraju, przed wami kolejne koncerty. Co będzie z waszym perkusistą?
- Zobaczymy. Problemy z kręgosłupem to typowe schorzenie u perkusistów. Jeżeli grasz 30 lat na bębnach, ciężar ciała musi utrzymać kręgosłup, bo unosisz nogi w górze. W trakcie koncertu robiliśmy Jankowi okłady z lodu, miałem obawy, że nie dokończymy występu. Najważniejsze, że udało się dotrwać do końca. To są wypadki przy pracy i pokazują prawdę, że jesteśmy tylko ludźmi, normalnymi facetami, którzy mogą mieć gorszy dzień. Ja też jestem przeziębiony, zagrałem cały koncert z cieknącym nosem.

Dawno nie słyszeliśmy o twoich nowych tatuażach. Może zafundowałeś sobie coś oryginalnego?
- Myślę, że sukces nie polega na tym, że zapuszczę sobie irokeza czy zrobię nowy tatuaż. Na razie mamy taki wizerunek, może za rok czy dwa lata to się zmieni. Mam tylko nadzieję, że przede wszystkim nie zdziadziejemy. Trzymamy się całkiem dobrze.

Londyn to stolica rocka. Miałeś chwilę, aby pochodzić po sklepach muzycznych, obejrzeć najnowsze gitary czy wzmacniacze?
- Dzisiaj w Polsce też mamy dostęp do najnowocześniejszego sprzętu. Nie trzeba przyjeżdżać do Londynu, żeby to zobaczyć, albo czegoś dotknąć. Mamy najlepsze z możliwych instrumentów. Bywam na całym świecie na różnych targach, też w Nowym Jorku, kupujemy instrumenty w różnych miejscach.

Powiedziałeś ze sceny, że chcecie po koncercie pójść gdzieś „nawalić się”. Dotrzymacie obietnicę?
Siedzimy tutaj w pubie i już pijemy, ale sądzę, że chyba jednak wrócimy do hotelu i tam dokonamy „żywota”. Nie wiem, co to będzie.

Tomasz Ziemba
[email protected]

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Powrót do Polski

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK