POLACY W UK

Szkocka firma ukarana za naruszenie przepisów, które doprowadziło do śmierci 23-letniego Polaka

Polish Express
Polish Express logo

Szkocka firma ukarana za naruszenie przepisów, które doprowadziło do śmierci 23-letniego Polaka

Szkocja: Polak poniósł śmierć w potężnej eksplozji

Do wypadku doszło podczas usuwania azbestu w opuszczonym klasztorze

Sąd uznał, że wina leży po stronie firmy, w której nasz rodak był zatrudniony

Z powodu naruszenia przepisów związanych z BHP 23-letni pracownik z Polski zginął w wypadku podczas prac nad usuwaniem azbestu. Po ponad trzech latach od tych tragicznych zdarzeń sąd orzekł winę pracodawcy. Hamilton Sheriff Court ukarał go grzywną sięgającą 160 tysięcy funtów.

Do rzeczonego wypadku doszło w październiku 2017 roku w niewielkiej górniczej wiosce Newmains (hrabstwo Lankashire), prawie 30 kilometrów na południowy wschód od Glasgow. Trwały prace nad usuwaniem azbestu w opuszczonym klasztorze. Jak czytamy na łamach lokalnego szkockiego portalu "The Daily Record" Polak o imieniu Paweł miał przeciąć czy też w jakiś inny sposób uszkodzić przyłącz gazu, co doprowadziło do potężnej eksplozji. Jej skutki było koszmarne. Dwaj pracownicy firmy Enviraz Scotland Ltd, nasz 23-letni rodak wspomniany wyżej i jego 26-letni współpracownik, dosłownie stanęli w płomieniach.

Polak poniósł śmierć w potężnej eksplozji

Poparzenia obu ofiar sięgały od 75% do 80% powierzchni całego ciała - ich ubrania po prostu wyparowały, jedyną skuteczną ochronę zapewniły ciężkie buty robocze i specjalistyczne okulary. Polak zmarł na miejscu, a Courtney Clinton walczył o życie w szpitalu. Spędził tam cztery miesiące, przeszedł liczne operacje. Udało mu się przeżyć, jednak do dziś cierpi z powodu depresji i nie może się otrząsnąć z tej tragedii. Bawienie ze swoimi dziećmi sprawia mu olbrzymi ból.

W sprawie śmierci dwóch pracowników przeprowadzono śledztwo, które wykazało, że podczas prac rozbiórkowych nie odłączono dopływu gazu do budynku. Co więcej, kierownik nadzorujący te prace nie przekazał informacji pracownikom o tym fakcie. Sąd Hamilton Sheriff Court uznał, że Enviraz Scotland Ltd dopuściło się naruszenia brytyjskich przepisów związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy.

Do wybadku doszło podczas usuwania azbestu w opuszczonym klasztorze

Orzeczono, że w tym przypadku mieliśmy do czynienia z "wyraźnym, systemowym błędem po stronie firmy w zakresie identyfikacji i oceny oraz odpowiedniego zarządzania i kontroli ryzyka związanego z prowadzeniem prac przy instalacji gazowej". Gdyby odpowiednie procedury zostały zachowane do tych tragicznych zdarzeń by zapewne nie doszło, co zostało przyznane przed obliczem sądu, przez prawnika reprezentującego szkocką firmę.

W związku z tym, że firma nie wywiązała się ze swojego obowiązku dotyczącego odpowiedniego zadbania o swoich pracowników orzeczono nałożenie kary grzywny na firmę Enviraz. Zasądzona kara wyniosła 161 250 funtów.
 

 
Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Przeprowadzka do Wielkiej Brytanii po Brexicie

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK