Londyn

Szczyt w Brukseli: Jest postęp w negocjacjach. Czy wynik będzie korzystny dla Polaków?

Polish Express
Polish Express logo

Szczyt w Brukseli: Jest postęp w negocjacjach. Czy wynik będzie korzystny dla Polaków?

Szczyt w Brukseli. Jest postęp w negocjacjach. Rozmowy zostały przerwane nad ranem. Jak podsumował wynik spotkania przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk "jest postęp w negocjacjach, jednak nadal jest wiele do zrobienia."

Rozpoczęte wczoraj rozmowy zostały przerwane nad ranem. Jak podsumował wynik spotkania przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk "przywódcy unijni osiągnęli postęp w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, ale wciąż jest wiele do zrobienia."

Zgodnie z informacjami podanymi przez Donalda Tuska, w rozmowach brali udział premier Wielkiej Brytanii David Cameron, prezydent Francji Francois Hollande, premier Czech Bohuslav Sobotka (jako reprezentant Grupy Wyszehradzkiej), a także szef rządu Belgii Charles Michel oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

O 11-tej mają się rozpocząć spotkania dwustronne, które mają przybliżyć polityków do wypracowania kompromisu. Jednak zdaniem specjalistów, osiągnięcie porozumienia może potrwać dłużej. Początkowo zakładano, że już podczas porannych spotkań uda się rozwiązać problem i przedstawić pozostałym państwom Unii. Być może consensus zostanie wypracowany dopiero podczas "angielskiego lunchu", który, jak podał rzecznik Rady Europejskiej Preben Aamann, zostało zaplanowany na 13.30.

Ze stanowiskiem Camerona nadal najtrudniej jest się pogodzić państwom z Grupy Wyszechradzkiej, których obywatele najboleśniej odczują zawieszenie subwencji. Ale to nie jedyne państwa, które mają wobec negocjacji konkretne oczekiwania. Francja domaga się zapisów gwarantujących, że Wielka Brytania nie będzie mogła zablokować decyzji strefy euro i nie będzie funkcjonowała w Unii na szczególnych warunkach. Z kolei Belgowie ubiegają się o korzystniejsze zapisy dotyczące pogłębiania integracji europejskiej.

Nie jest jednak tajemnicą, że kanclerz Niemiec zależy na zatrzymaniu Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, chociaż podczas wczorajszego spotkania wypowiedź Camerona wzburzyła wielu przywódców. Mianowice premier Wielkiej Brytanii zaproponował ograniczenie zasiłków dla imigrantów innych państw z UE na 13 lat. Chociaż początkowo miało być to 7 lat. Jednak gdyby nadal system świadczeń socjalnych był zagrożony, wtedy możliwe byłoby zawieszenie świadczeń na kolejne trzy lata, a w razie potrzeby na kolejne trzy.

- To niedopuszczalne - skomentował sytuację jeden z przywódców państw Europy Wschodniej.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK