Świat

Strzeżcie się! 23 kwietnia pojawi się... planeta Nibiru, która zwiastuje koniec świata!

Polish Express
Polish Express logo

Strzeżcie się! 23 kwietnia pojawi się... planeta Nibiru, która zwiastuje koniec świata!

Brytyjskie media informują o tzw. "planecie" Nibiru, która ma ujawnić swoją obecność 23 kwietnia. Bedzie to sądny dzień dla Ziemi, ponieważ ma to być zapowiedź końca świata.

Teorie spiskowe o tajemniczej i niewidocznej planecie Nibiru krążą w sieci od wielu lat i cały czas nie tracą na popularności wśród niektórych internautów. Z opowieści o niewidzialnej planecie Nibiru, która ma pojawić się 23 kwietnia można się śmiać, ale są osoby, które przywiązują do takich wiadomości dużą wagę.

Baba Vanga przewidziała otrucie rosyjskiego szpiega w Wielkiej Brytanii?

23 kwietnia ma być dniem, w którym Słońce, księżyc oraz Jowisz wszystkie naraz wejdą w znak panny. Według zwolenników tej śmiałej teorii będzie to dzień ponownego nadejścia Chrystusa i zarazem będzie to koniec świata. Tej samej nocy mitologiczna planeta X lub też Nibiru ma się pojawić na naszym niebie. Oprócz tego na Ziemi mają wybuchać wulkany, co również ma być elementem apokalipsy.

Autorzy licznych filmów na ten temat twierdzili już, że koniec świata nadejdzie 23 listopada... zeszłego roku. Musieli jednak pomylić się w obliczeniach i teraz zapowiadają, że koniec świata nadejdzie w tym miesiącu. Powołują się przy tym na opis końca świata z księgi Apokalipsy św. Jana.

Jednak zanim wyprzedacie swój majątek lub zaciągniecie wielomilionowe pożyczki warto zwrócić uwagę, że takich "końców świata" w ostatniej dekadzie były setki, jak nie tysiące. Teorie spiskowe o końcu świata zostały nawet zauważone przez amerykańską agencję kosmiczną NASA. Amerykanie wydali we wrześniu zeszłego roku nawet oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczyli, że planeta Nibiru ma się nagle pojawić i uderzyć w Ziemię.

 

 

 

"Niektóre osoby twierdzą, że koniec świata nastąpi 23 września, kiedy inna planeta uderzy w Ziemię. Planeta zwana Nibiru nie istnieje więc nie będzie żadnej kolizji ani tym  bardziej końca świata" - czytamy w oświadczeniu NASA.

Biorąc pod uwagę naszą wiedzę o fizyce i kosmosie możemy z całą pewnością wykluczyć, że w naszym układzie nie ma niewidzialnej planety. Gdyby takowa istniała, to można by ją łatwo wykryć badając odchylenia pola grawitacyjnego, na które obiekt o tak ogromnej masie musiałby oddziaływać. Mimo tego zwolenników teorii  o planecie X nie brakuje i z pewnością będą oni nadal wierzyć, że Ziemię czeka wielka katastrofa.

Sztuczna inteligencja bardziej zaawansowana od ludzi. Roboty będą czytały nam w myślach?

Jednak jeśli zastanawiacie czy kiedyś faktycznie nastąpi koniec świata, to według naszej wiedzy - tak. Nastąpi to nie wcześniej niż za 5 mld lat, kiedy w jądrze Słońca skończą się wodór i hel, które stanowią źródło jego energii. Wtedy nasza gwiazda zacznie się zapadać pod własnym ciężarem,  a następnie będzie się rozszerzać i pochłonie naszą planetę. Do tego czasu możecie spać spokojnie, a jedyny koniec świata możemy sami sobie zafundować wywołując np. wojnę atomową.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK