biznes

Strzeż swojej karty

Polish Express
Polish Express logo

Strzeż swojej karty

Brytyjskie banki mają kolejny powód do zmartwień. Ledwo oddaliła się od nich wizja pustoszącej konta recesji, a już zawisła groźba kolejnego wywiania pieniędzy. Tym razem przyczynili się do tego naukowcy, którzy złamali zabezpieczenia kart kredytowych.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Własne „M” - jak zdobyć pieniądze na kupno? >>

Jeśli jeszcze nosisz beztrosko swoją kartę kredytową w portfelu, lepiej zamknij ją na klucz w sejfie. Zespół informatyków z uniwersytetu w Cambridge wziął na celownik zabezpieczenia kart płatniczych wyposażonych w tradycyjne chipy. Wystarczyło kilka tygodni, aby przekonać się, że pieniądze można wyprowadzić niemal z każdego rachunku bankowego – i to bez znajomości numeru pin. Światowe banki zadrżały ze strachu.

Szyfry złamane
Choć wieść o lichych zabezpieczeniach plastikowych pieniędzy jest niepokojąca, to nawet w tak złej informacji można doszukać się pozytywnej nuty. Szczęściem okazał się fakt, że tym razem za rozpracowanie szyfrów nie wzięli się pospolici przestępcy, lecz naukowcy. Prowadzący eksperymenty z kartami profesor Ross Anderson zapewnia, że wszystkie spostrzeżenia zostały przekazane bankom bezpośrednio do komórek zajmujących się bezpieczeństwem transakcji elektronicznych. Niemniej jednak przestrzega, że rozpracowanie haka na karty przez złodziei jest kwestią czasu i jeśli banki nie dołożą niezbędnych starań przy dodatkowym zabezpieczaniu transakcji, świat może czekać plaga kradzieży pieniędzy.
Przeciętni posiadacze kart kredytowych zadają sobie pytanie, jak to możliwe. Odpowiedź jest prosta – doświadczenia udowodniły, że zakłócenie prawidłowej pracy terminali do płacenia plastikowymi pieniędzmi jest szybką i niezbyt skomplikowaną czynnością. W efekcie maszyna akceptuje dowolnie wstukany pin, bez weryfikacji danych z umieszczonym na karcie elektronicznym układem zwanym chipem.

Czeka wymiana kart
Informatycy z Cambridge twierdzą, że ich odkrycie jest najpoważniejszą luką w zabezpieczeniach wyłapaną w całej historii istnienia elektronicznej bankowości. Jeszcze do niedawna korzystanie z kart wyposażonych w chipy uchodziło za bezpieczne. Przed złodziejami miało uchronić nas nawet skopiowanie karty, o ile nie ujawniliśmy złodziejom swojego numeru pin. Brytyjskie banki nie wydały jeszcze w tej sprawie oficjalnych komunikatów, choć każdy z nich podjął indywidualne działania mające zapobiec finansowej katastrofie. Pod uwagę brana jest wymiana wszystkich kart płatniczych, jakie są obecne na rynku. Szacowane koszty operacji to kilkanaście miliardów funtów.

Pechowe kredytówki
Kradzieże pieniędzy z kart kredytowych stały się zmorą klientów banków od pierwszych chwil, kiedy na rynku pojawiły się plastikowe pieniądze. Pierwsze transakcje księgowane były drogą papierową i wychwycenie oszustwa trwało całymi dniami, a niekiedy tygodniami. Sprzedawcy odbijali bowiem wypukłe numery z kart na specjalnej kalce i wysyłali podpisany formularz do banku. Oszustwa mógł dokonać każdy, komu wpadł w ręce formularz i skopiowany ciąg cyfr.
Zabezpieczenia elektroniczne pojawiły się na początku lat 90-tych. Pierwsze z nich to pasek magnetyczny – dzięki niemu każda transakcja miała możliwość natychmiastowego potwierdzenia w banku. Szybko okazało się, że skopiowanie magnetycznego paska było proste jak przegranie kasety magnetofonowej. Po pladze wyłudzeń banki wprowadziły kolejny próg zabezpieczeń – kody pin. Czterocyfrowy szyfr miał zastąpić podpis i zminimalizować ryzyko użycia karty przez osoby niepowołane. Hitem ostatniej dekady stały się karty z mikroprocesorem, zwanym potocznie chipem. Złamanie jego zabezpieczeń do niedawna uchodziło za niewykonalne.

Tomasz Ziemba / Fot. GETTY IMAGES

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Własne „M” - jak zdobyć pieniądze na kupno? >>

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK