STYL ŻYCIA

Stadionowe wybryki „warte” 4 miliony złotych, czyli kłopoty Legii z kibicami

Polish Express
Polish Express logo

Stadionowe wybryki „warte” 4 miliony złotych, czyli kłopoty Legii z kibicami

0:1 z Lazio na wyjeździe i 0:1 z Apollonem u siebie, dwa mecze, zero punktów na koncie i ostatnie miejsce w grupie – tak wygląda początek przygody Legii Warszawa z Ligą Europy.

Mistrz Polski jeszcze nie stracił szans na awans do fazy pucharowej. W czwartek odbędzie się mecz z tureckim Trabzonsporem Kulübü. Obecnie największym zmartwieniem klubu z Łazienkowskiej nie jest forma napastników czy decyzje Jana Urbana kogo posadzić na ławce, ale... kibice. Odwiedzający Pepsi Arenę fani przyprawiają o ból głowy legijnych księgowych. Swoimi stadionowymi wybrykami narażają swój ulubiony klub na wymierne straty finansowe.  Awantury we Wrexham wycenione zostały na 45 tysięcy euro. Po meczu w Molde zamknięto za karę część stadionu na spotkanie z Steauą Bukareszt, co wiązało się mniejszymi o pół miliona złotych wpływami ze sprzedaży biletów. Za racowisko zaprezentowane w tym meczu Legia musiała zapłacić 150 tysięcy euro kary i zamknąć cały stadion na mecz z Apollonem – strata około 2,4 miliona złotych. Wraz z „efektowną oprawą" w Rzymie występy w europejskich pucharach kosztowały warszawski zespół ponad 4 miliony złotych!

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK