wasze sprawy

Sprawdź czy nie ma tam twojego sąsiada

Polish Express
Polish Express logo

Sprawdź czy nie ma tam twojego sąsiada

Polska policja uruchomiła stronę internetową, na której umieszczono wizerunki oraz dane osobowe 2 tysięcy przestępców ściganych w kraju listami gończymi. Wielu z nich ukrywa się w Wielkiej Brytanii.

 
 
Strona działa od kilku dni, ale jak do tej pory tylko szczęściarzom udało się ją zobaczyć – kilka godzin po odtrąbieniu tego faktu w mediach, strona, a ściślej – zapchały się serwery, na których się znajduje strona. Policja nie spodziewała się takiego szturmu internautów. 3000 wejść na sekundę.
- Specjalnie wziąłem sobie dwa dni wolne w pracy, żeby przejrzeć te stronę, bo mojej okolicy aż się roi od podejrzanych typów. Myślę, że któryś z nich na pewno tam figuruje - mówi Darek mieszkający we wschodnim Londynie. - Powinienem był chyba wziąć dłuższy urlop, bo strona działa bardzo wolno i dwa dni to za mało - żartuje.
 
Spryt nie pomógł
Komenda Główna Policji uspokaja, że są to jedynie kłopoty przejściowe. Fachowcy z policji, którzy stronę tworzyli, byli przekonani, że nie należy się spodziewać więcej niż 12 tysięcy wejść jednocześnie, bo tyle umożliwia serwer, ale chętnych jest aż 70 tysięcy!
- O tym, że taki serwis powstał dowiedziałem się z TVP Polonia, rzuciłem się do komputera, bo mam powody, żeby sprawdzić, czy pewnych ludzi tam nie ma, ale nic z tego, strona nie działała – denerwuje się Mateusz, który podobnie jak Darek również mieszka w Londynie.
Wydawało mi się, że przechytrzę bezduszne serwery i sprytnie próbowałem wejść przez stronę policja.pl, gdzie znajduje się odsyłacz do „poszukiwani”, ale choć to inny serwer, to zamierzonego celu nie osiągnąłem – może byłem sprytny, ale inni byli sprytniejsi. Jak już wiadomo policja nie bezie wymieniać serwerów, bo liczy na to, że szturm po kilku dniach osłabnie i strona będzie działać normalnie.
Choć debiut nie był udany, to trzeba przyznać, że sam pomysł jest bardzo dobry. Teraz każdy będzie mógł sobie sprawdzić, czy jakiś podejrzany typ w sąsiedztwie nie jest przypadkiem groźnym przestępcą.
 
Pukają szyfrem
- W moim domu, na tym samym piętrze mieszka pewien Polak, który prawie nie wychodzi z domu, jedzenie i papierosy przynoszą mu kolesie, którzy pukają szyfrem – mówi Mateusz. Policyjna strona obudziła żyłkę detektywistyczną nie tylko Mateusza i Darka, wiele innych osób sprawdza albo zamierza sprawdzić czy ich otoczeniu nie ma kogoś poszukiwanego listem gończym.
Jak powiedział TVP Polonia wiceminister spraw wewnętrznych Adam Rapacki – Policja spodziewa się udostępnienie informacji o poszukiwanych do publicznej wiadomości wydatnie pomoże policji w ich wyłapaniu.
Opis towarzyszący fotografii każdego przestępcy ma charakter kompletny, to znaczy, że oprócz imion i nazwiska podane są również pseudonimy, dokładny rysopis, znaki szczególne oraz informacja o tym, za jakie przestępstwa ściga się poszukiwanego.
Te dwa tysiące ściganych umieszczonych na policyjnym portalu, to zaledwie nikły procent liczby wszystkich poszukiwanych, a jest ich kilkadziesiąt tysięcy. Jak zapewnia Komenda Główna Policji, będą tam trafiać kolejni poszukiwani. Nie da się jednak zrobić tego od razu, bo umieszczenie fotografii oraz danych przestępcy wymaga zgody prokuratora, trzeba więc przedstawić do podpisu kilkadziesiąt tysięcy wniosków. Na szczęście są już przewidziane pewne udogodnienia – został już wprowadzony dokument usprawniający tę procedurę – w dokumencie jest rubryka, w której sędzia lub prokurator może automatycznie wyrazić zgodę na publikację wizerunku i danych osobowych.
W ubiegłym roku wróciło z zagranicy do Polski – oczywiście nie z własnej woli – blisko 1200 przestępców, z który wielu ukrywało się w Wielkiej Brytanii.
Policjanci wierzą, że dzięki stronie www.Poszukiwani.Policja.pl, liczba ta znacząco wzrośnie.
 
Janusz Młynarski
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK