finanse

Skutki Living Wage: twój pracodawca też tnie stawki za nadgodziny?

Polish Express
Polish Express logo

Skutki Living Wage: twój pracodawca też tnie stawki za nadgodziny?

Nakaz wprowadzenia przez pracodawców minimalnej stawki wynagrodzenia na poziomi 7.20 funta wszedł w życie dwa tygodnie temu. Pracodawcy do zarządzenia ministra finansów George’a Osborne’a zastosować się musieli, co nie oznacza, że strat wywołanych podwyżką płac nie rekompensują sobie gdzie indziej. Praca w niedziele, dodatkowo płatne nadgodziny, posiłki pracownicze – wprowadzenie Living Wage zmusiło do oszczędności nawet ekskluzywny Waitrose.

Ogłaszając wprowadzenie obowiązkowej płacy minimalnej, George Osborne stwierdził: „Wielka Brytania zasłużyła na podwyżkę i właśnie ją dostała”, co jest zgodne z prawdą. Minister nie sprecyzował jednak, skąd firmy mają wziąć środki, które pozwolą ujednolicić zarobki wszystkich pracowników najniższego szczebla. Teoretycznie wyższą stawkę Living Wage ma równoważyć stopniowo wprowadzana obniżka podatku. W 2010 roku przedsiębiorcy odprowadzali do budżetu 28 proc. swoich dochodów. W 2020 podatek korporacyjny ma spaść do 17 proc. Ekonomiści szacują, że zaoszczędzona w ten sposób kwota wyniesie około 15 miliardów funtów.

Od dziś obowiązuje stawka National Living Wage. Sprawdź czy Twój pracodawca o tym pamięta!

Oszczędności podatkowe nie są, jak widać, dla pracodawców na tyle satysfakcjonujące, żeby kosztów podwyżek płac nie zrzucić na pracowników. Wielu z nich idzie po najmniejszej linii oporu obniżając lub całkowicie likwidując  wynagrodzenia dodatkowe – płatne nadgodziny czy podwójne stawki za pracę w niedziele.  Niektóre firmy przestały płacić za obowiązkowe 20-minutowe przerwy. Jak czytamy w „The Guardian”, tego typu praktyki stosują zarówno wielcy, jak i średni przedsiębiorcy.

Stawka niedzielna  i nadgodziny

Podwójną stawkę za pracę w niedziele oraz płatne nadgodziny dla nowych pracowników zlikwidował Waitrose. Jego przedstawiciele zapewniają jednak, że to posunięcie nie ma nic wspólnego z podwyższeniem Living Wage. Stawki weekendowe obniżyły również Morrisons, Wilko i B&Q. Pracownicy Tesco, którzy w niedzielę również zarabiali podwójną stawkę, dostaną jej półtora.

Przedstawiciele związku zawodowego Unite informują, że stawki za nadgodziny obniżył również właściciel przetwórni rybnej Seachill w Grimsby. Zamiast podwójnej godzinówki, pracownicy otrzymają wynagrodzenie wyższe jedynie o jedną czwartą. I mimo że Seachill ustanowił płacę minimalną na poziomie wyższym, niż stanowią to rządowe wytyczne - 7.35 funta za godzinę – większość pracowników, regularnie wyrabiających około 10 nadgodzin w tygodniu, na takiej zmianie sporo straci.

Płatne przerwy

Za 30-minutowe przerwy podczas ośmiogodzinnych zmian nie płaci już Toyoda Gosei. Zarobki w tamtejszych fabrykach wahają się od ustawowych 7.20 do 7.97 funta na godzinę. Po wprowadzeniu wyższej stawki minimalne za przerwy przestał płacić Morrisons, co nie jest na tle innych spożywczych gigantów niczym niezwykłym – podobne zasady panują w Tesco, Aldi i Lidlu.

Posiłki pracownicze

W zeszłym tygodniu pracownicy sieci kawiarni Caffè Nero stracili prawo do bezpłatnych posiłków. Obecnie mogą liczyć jedynie na zniżkę. Na podobny krok zdecydowały się władze Asdy i Johna Lewisa, które zlikwidowały pracownicze kantyny.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK