historie

Showbiznes zabija

Polish Express
Polish Express logo

Showbiznes zabija

Niełatwo jest być w dzisiejszych czasach przeciętniakiem: ciężka praca, małe pieniądze, żadnej satysfakcji, bez spektakularnych porażek, ale i bez sukcesu życiowego.

Doktor śmierć >>

Przeżyć jakoś do końca miesiąca, napić się piwa w pubie, pooglądać telewizję, zapłacić czynsz, kupić nowe auto... Jednak życie ludzi o nieprzeciętnych zdolnościach – mimo że wydaje się, iż mają wszystko, czego im trzeba, a nawet więcej – często jest dla nich nie do zniesienia.

Nie mogą poradzić sobie z życiem bez poprawiających nastrój leków psychotropowych, pigułek na bezsenność, narkotyków i codziennej dawki mocnego alkoholu. Istnieją szczególne miejsca kultu i pielgrzymek dla wszystkich początkujących geniuszy w swojej branży. Dla aktora to jest Hollywood, dla wybitnego projektanta mody – Londyn, Paryż i  Nowy Jork. Jeśli tam się przebiją ze swoim geniuszem - żaden inny Olimp nie będzie im już potrzebny. Zaczyna się „ostra jazda” i życie na pełnych obrotach: branżowe imprezy suto zakrapiane alkoholem, góry kokainy na wyciągnięcie ręki, leki na pobudzenie, na bezsenność, na brak weny, na uspokojenie... Hollywood pochłonął już niejedną diabelnie uzdolnioną ofiarę.

Nie inaczej jest ze światem mody, który niebezpiecznie zbliżył się do świata showbiznesu. Nowy Jork czy Hollywood - to miejsca, gdzie mają się spełnić najwspanialsze marzenia. Jednak na wrażliwców w tych miastach na każdym kroku czai się śmierć.

Michael Jackson – niekwestionowany król popu, na jego koncie dziesiątki przebojów, miliony sprzedanych płyt i mnóstwo nagród.  Kiedyś fani niemal całowali ziemię, po której stąpał. Jacko zmarł nagle jako 50-latek w jednym ze szpitali na terenie Los Angeles. Powód – przedawkowanie leków, których dostarczał mu jego osobisty lekarz. Jego śmierć często porównywana jest do odejścia innego króla muzyki - Elvisa Presleya. W obu przypadkach to właśnie nadużywanie i mieszanie antydepresantów byłą przyczyną śmierci.

40-letni projektant Aleksander McQuinn został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu na West Endzie. Geniusz mody popełnił samobójstwo. Policja przypuszcza, że na kondycję psychiczną projektanta mogła bardzo negatywnie wpłynąć śmierć jego ukochanej matki Joyce. Alexander McQueen był jednym z najbardziej cenionych współczesnych projektantów mody. Swoją karierę rozpoczął już jako 20-latek. Ukończył Central St. Martins College of Art w Londynie, a w 1996 r. został uznany za najlepszego projektanta sezonu. Od  2001 r. związany był z domem mody Gucci.

Kolejny genialny nadwrażliwiec nie podołał trudom zmagania sie z codziennością. Genialny aktor młodego pokolenia Heath Ledger zmarł najprawdopodobniej z powodu ostrego zatrucia, które było spowodowane współdziałaniem oksykodonu, hydrokodonu, diazepamu, temazepamu, alprazolamu i doksylaminy. Większa część tej listy to silne leki przeciwbólowe i uspokajające - przepisywane jedynie na receptę. Aktor był więc kolejnym uzależnionym od silnych leków wrażliwym artystą.

W grudniu ubiegłego roku na zawał serca zmarła 32-letnia amerykańska aktorka Brittany Murphy - znana z takich filmów, jak: „8. mila”, czy „Przerwana lekcja muzyki”. Po śmierci, w jej domu policjanci znaleźli duże ilości recept na leki psychotropowe. 5 miesięcy po jej nagłej śmierci umarł w ich domu jej mąż – hollywoodzki scenarzysta Simon Monjack. Czy nadmierna wrażliwość popłaca? Od nich już nigdy się tego nie dowiemy...

Fot. Getty Images

Doktor śmierć >>

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK