kariera

Sezonowa praca w UK – jedziesz, czy nie?

Polish Express
Polish Express logo

Sezonowa praca w UK – jedziesz, czy nie?

Wielka Brytania, w szczególności zaś jej największe miasta, przyciągają ludzi jak magnes. Prawdopodobnie każdy chciałby tu przyjechać choćby na chwilę, żeby znaleźć się w samym środku tego kulturowego tygla. Wielka Brytania to również dla wielu osób wymarzone miejsce nie tylko do imprezowania, ale i pracy.

Praca sezonowa w UK, podczas wakacji nie jest bowiem, jak się niektórym wydaje, wyjazdem na wakacje, podczas którego nie robi się prawie nic i jeszcze dostaje się za to pieniądze. Przede wszystkim taka praca nie jest dla każdego. Z reguły pracodawca wymaga chociaż minimalnej znajomości języka angielskiego.

Oczywiście im lepiej ktoś go zna, tym łatwiej mu będzie się odnaleźć i porozumieć z ludźmi dookoła. Osoby bez znajomości języka również mogą zdecydować się na wyjazd,  ale będą musiały skorzystać z pomocy pośrednika. Fora internetowe pełne są pytań o taką pracę.

Mogą być prawdziwą kopalnią wiedzy dla ludzi szukających konkretnych informacji. Najlepiej zacząć poszukiwania pracy już w kwietniu. Trzeba się liczyć z tym, że przeważnie szuka się jej na własną rękę. Praca sezonowa bywa opisywana jako „fajna, ale niezbyt rozwojowa”.

Praca sezonowa tylko dla młodych?

Na pracę sezonową w Wielkiej Brytanii decydują się przede wszystkim ludzie młodzi. Jak sami twierdzą, w okresie wakacyjnym wolą zarobić w Anglii dość konkretne pieniądze, zamiast wegetować w Polsce.

Najchętniej jeżdżą studenci, wykorzystujący trzymiesięczną przerwę od zajęć. Dzięki temu mogą z łatwością zrobić pieniądze, za które  opłacą cały rok studiowania.

Często ktoś, kto raz już wyjechał do pracy sezonowej w UK, chce tam powrócić. Oznacza to, że jest cała masa ludzi, którzy co roku mają właśnie w ten sposób zajęte wakacje. Nie tylko Polaków można spotkać w Londynie czy Liverpoolu.

Przybywają tam również często Rumuni i Bułgarzy. Chętnych do pracy nie ubywa, szczególnie że brytyjska gospodarka zaczyna przezwyciężać kryzys gospodarczy. Oznacza to, że stanowisk do pracy jest dużo.

Korzystaj ze sprawdzonych agencji pracy

Przy szukaniu pracy za granicą trzeba jednak, jak radzi  Mateusz Miziołek specjalista firmy odszkodowawczej Patrick Gordon, bardzo uważać, szczególnie na agencje pracy, których usługi mogą być drogie, a oferty pracy wcale nie muszą być atrakcyjne.

Warto kontaktować się z firmami, aby zdobyć informacje na temat możliwości zatrudnienia. Również portale i fora internetowe mogą być cennym źródłem informacji.

Na pewno przydatni będą pracujący w UK znajomi. Takie osoby są zwykle bezcennym źródłem informacji nie tylko o konkretnych pracodawcach, ale i o blaskach i cieniach codziennego życia za granicą.

Bezpieczeństwo najważniejsze

Przed podjęciem jakiejkolwiek pracy trzeba po prostu uważać i pamiętać o kilku zasadach gwarantujących bezpieczeństwo. Nie warto kusić się na oferty małych, niezbyt znanych firm bez referencji.

Trzeba sprawdzić, czy obiecywane warunki mieszkaniowe i finansowe są zgodne z prawdą i poinformować o wyjeździe rodzinę. Jeżeli coś wzbudza choćby cień podejrzeń, lepiej zrezygnować.

Co zrobić, kiedy brytyjski pracodawca zwolni nas niesłusznie z pracy?

Przede wszystkim trzeba się spieszyć, bo na wniesienie pozwu do sądu pracy mamy z reguły tylko 3 miesiące. Najlepiej skorzystać z usług profesjonalnej firmy odszkodowawczej, jak Patrick Gordon, która szybko i skutecznie pomoże w uzyskaniu odszkodowania.

Warto też pamiętać, że Polacy, pomimo iż postrzegani są obecnie jako solidni i profesjonalni pracownicy, jeszcze nie zdążyli pozbyć się opinii alkoholików, złodziei czy naiwniaków.

To pozostałość po „pierwszej fali” polskich emigrantów. Warto zatem uważać, aby nie psuć rodakom dobrej, wyrobionej ostatnio marki i nie ryzykować utraty pracy.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Otyłość największym zagrożeniem

Otyłość największym zagrożeniem

Dzisiejszy Daily Mail szacuje, że do 2032 roku połowa Brytyjczyków będzie otyłych.

Dźgnęli nożem za żart

Dźgnęli nożem za żart

Dwaj Polacy mieszkający razem w mieszkaniu, pokłócili się o niewinny żart, jednak jednemu z nich nie przypadł on do gustu i postanowił się zemścić na koledze.

Otwarto nową stację

Otwarto nową stację

Nowy dworzec autobusowy po budowie wartej 11 milionów funtów otwarto w Mansfield (Nottinghamshire).

Szeroka oferta Londynu

Szeroka oferta Londynu

Największą popularnością wśród Polaków cieszy się brytyjska stolica, w której jest nas aż 126 tysięcy. Wielokulturowa aglomeracja pozwala na szybszą asymilację i daje dużo więcej możliwości niż inne miasta.

Kursy online pozszerzą Twoje kwalifikacje

Kursy online pozszerzą Twoje kwalifikacje

Od kilku lat kursy online są na topie. Dzięki nim możesz zdobyć wiedzę i doświadczenie nie wychodząc z domu. Dla pracodawcy są dowodem, że chcesz się rozwijać.

Medalowe żniwa

Medalowe żniwa

Polacy z kajakarskich mistrzostw Europy rozgrywanych w portugalskim Montemor-o-Velho przywieźli aż dziewięć medali!

„Mój burger krwawi”. Najidiotyczniejsze telefony na pogotowie w Anglii

„Mój burger krwawi”. Najidiotyczniejsze telefony na pogotowie w Anglii

Pogotowie ratunkowe we wschodniej Anglii sporządziło listę najgłupszych telefonów, jakie odebrali od ludzi szukających natychmiastowej pomocy. Pewna kobieta w Essex zadzwoniła pod numer 999 twierdząc,...

Skandal? Uchodźcy nie przyznano azylu, ale opłacono mu drogie lekcje latania

Skandal? Uchodźcy nie przyznano azylu, ale opłacono mu drogie lekcje latania

„To po prostu niewłaściwe” – mówią Brytyjczycy o niecodziennej sytuacji, do której doszło w Newcastle. Tamtejszy Urząd Miejski będzie musiał zapłacić 10 tys. funtów za lekcje latania...

Polacy zabili w Luton

Polacy zabili w Luton

Dwóch mężczyzn narodowości polskiej zostało oskarżonych o morderstwo po tym, jak ofiara ich ataku zmarła w wyniku ciężkich obrażeń głowy.

Polak domaga się prawdy

Polak domaga się prawdy

Od 11 stycznia Paweł Bonowicz, który mieszka w Londynie od 10 lat, protestuje przed pomnikiem Polish War Memorial. Polak uważa, że Winston Churchill zdradził naród polski w czasie II wojny światowej.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK