wasze sprawy

Samotność poza siecią

Polish ExpressPolish Express logo

Samotność poza siecią

Portale randkowe robią furorę, i to nie tylko krajowe, ale również te, które kojarzą samotnych przebywających za granicą. Ze zdjęć zamieszczanych na stronach internetowych wyglądają spragnione miłości lub tylko towarzystwa kobiety.Z większości anonsów przebija tęsknota za kimś bliskim, na dłużej lub na stałe.

Słomiane związki >>

Idiota i nie tylko (cz. 34) >>

Najczęściej na tle - zazwyczaj - nie swojego samochodu pokazują się półnadzy, prężący muskuły i stroszący nażelowane fryzury, mężczyźni. Oferty męskie dość często mają charakter propozycji seksualnych. W portalach randkowych pojawiają się też tacy, dla których nawiązywanie znajomości stało się sposobem na życie.

„Szukam mężczyzny na samotne wieczory, wiosenne spacery we dwoje. Jestem otwarta na wszystkie propozycje. Też jesteś samotny? - Dzwoń.”

Poniżej numer telefonu komórkowego. Dzwonię, ale w telefonie słyszę męski głos, który żąda, bym od... się od Honoraty. Nie dyskutowałem, postąpiłem zgodnie z instrukcją rozmówcy.

Wygodny, wygadany, wygłodniały

„Witam, nazywam się Gośka, jestem ze Szczecina, szukam jednej osoby do wspólnego życia w wieku 35 lat do... Jeśli byś chciał, możesz do mnie zadzwonić.”

Chodziło chyba o to, że od 35 lat wzwyż. Z Gośką rozmawiałem dłużej niż z poprzednimi randkowiczkami. Mieszka nadal w Szczecinie, ale chce wyjechać za granicę, bo jest bezrobotna. Pyta, czy mógłbym jej załatwić jakąś pracę. Usłyszała odpowiedź przeczącą, więc bezceremonialnie zakończyła rozmowę.

„Czekam na wygodniaego meszczyzne lub chlopaka który wie jak sprawi aby kobieta poczua sie naprawde wyjotkowo cakowicie zadowolona i speniona 1000 causków pozdrawiam wszystkich zainteresowanych czekam na maile pa pa Poczatki sa zazwyczaj trudne wiec pisze wprost.”

Przytoczyłem wersję oryginalną, bo ileż tu pola do interpretacji. Najpierw sądziłem, że chodzi o wygodnego mężczyznę, nie byłem jednak pewien czy chodzi o wygodnego dla samego siebie, czy wygodnego dla niej. Później doszedłem do wniosku, że może chodzić o wygadanego, ale jeśli ma on wiedzieć, co zrobić, aby „kobieta poczua sie naprawde wyjatkowo”, to zapewne chodziło o osobnika wygłodniałego. Tak się złożyło, że byłem wygłodniały. Rozmówczyni powiedziała, że tu „chodzi o pana, który jest głodny kobiety”. Na tyle wygłodniały, by jechać do Slough.

Zboczeńcy i erotomani - odpuśćcie sobie

„Szukam kolegi, z którym chciałabym spędzić miło czas.
Jestem spontaniczna i trochę zwariowana. Mam 24 lata. Lubię nic nie planować. Cieszę się każdym dniem... Chciałabym, aby ta znajomość okazała się wartościowa - pełna przyjaźni i zaufania. Jeśli jesteś wesoły, masz głowę pełną fajnych pomysłów i nie lubisz się nudzić - napisz do mnie. Agnieszka PS. Erotomani i zboczeńcy - odpuśćcie sobie i nie traćcie Waszego ani mojego czasu. Nie lubię tracić czasu, głównie swojego, więc przy okazji zaoszczędziłem czas Agnieszki.

Czy są w Londynie prawdziwi mężczyźni?

„Cześć. Zanim napiszesz, przeczytaj dwa razy, bo szczerze mowiąc mam już dość głupich telefonów z głupimi tekstami! Nie szukam romansów, nie szukam przygód, nie szukam seksu ani sponsoringu, więc daruj sobie, jeśli Ty tego szukasz!!! Nie szukam facetów, którzy mają już żony, dzieci czy dziewczyny - ja nie rozbijam związków, więc nie pisz do mnie, jeśli już to masz!!! Nie szukam faceta, dla którego priorytetem jest wygląd, tylko takiego, który naprawdę chce ułożyć sobie szczęśliwe życie...”.

Nałóg Niny

Nina, 37-letnia nauczycielka muzyki, też ma już dosyć samotności. Zarejestrowała się w kilku portalach randkowych i od dobrych kilku lat poszukuje tego wymarzonego. - W moim przypadku można już mówić o nałogu. W swoim ogłoszeniu umieściłam szczegółowe warunki, jakie należy spełnić, żeby nawiązać ze mną kontakt (treść podobna do anonsu cytowanego powyżej - przyp. JM). Mało kto spełniał te warunki, a jeśli nawet tak się zdarzało, to po dwóch tygodniach zrywałam kontakt, bo się bałam, że ominie mnie jakaś lepsza znajomość.
Nina przynajmniej dwa razy w miesiącu umawia się z kimś świeżo poznanym i stwierdza, że im ktoś przystojniejszy, tym mniej inteligentny. Przerzuciła się na portale angielskie, poznała Hindusa, który urodził się w Londynie i... był żonaty, o czym dowiedziała się znacznie później. Z zawodu był lekarzem pediatrą. Wrażliwy, uczynny, czuły, przystojny. Znajomość trwała trzy miesiące. Już miała się do niego przeprowadzić, kiedy pewnego dnia wpadł do niej wielce rozradowany, oczy mu błyszczały i zaczął wykrzykiwać, że ma... syna. Myślałam, że go zabiję. Prawdę mówiąc, widziałam się już jako pani doktorowa i zzieleniałe z zazdrości koleżanki w moim rodzinnym miasteczku. Myślałam, że tam właśnie weźmiemy ślub.

Łańcuszek nie św. Krzysztofa

Przy każdym „dossier” osoby zalogowanej w portalu randkowym znajduje się rubryka „przyjaciele”. Wpisują się tam osoby darzące sympatią właściciela „dossier”. Kiedyś zupełnie przypadkiem Lidia odnalazła swojego Krzysia w jednej z takich rubryk. Napisała do ogłaszającej się kobiety maila, w którym zapytała o swojego „ochroniarza” i otrzymała odpowiedź, z której wynikało, że ona doświadczyła czegoś podobnego. Później okazało się, że Krzysztof zorganizował łańcuszek. U każdej z poznanych kobiet przebywał tydzień, dwa. Jadł, pił, mieszkał. Niektóre panie nawet go ubierały. Na koniec pożyczał 500 funtów i znikał. Wszystkie jednak przyznawały zgodnie, że z domu nigdy nic nie zginęło. Porządny z niego oszust, bo nie kradł.

Uczciwy oszust „Bono”

Każe do siebie mówić „Bono”. Czarnowłosy, krótko ostrzyżony, rzadko opuszcza solarium, bo w środku stycznia spalony na brąz. Dwudniowy zarost, mocny zapach „Eternity”, opięta koszula, dyskretny złoty łańcuszek. Jednym słowem „fryzjer z Palermo”. „Bono” handluje dorywczo, „tym lub owym”, czyli wszystkim z wyjątkiem narkotyków, bo się boi. Jak mu się kończy kasa, żegluje po portalach randkowych i tam wyszukuje swoje ofiary. Muszę jednak zastrzec, że nigdy ich nie okrada. Ma 38 lat, ale wybiera kobiety starsze od siebie, nieraz znacznie. Jak twierdzi, nie tyle chodzi mu o przetrwanie złego okresu, co o poznawanie nowych osób, płci przeciwnej rzecz jasna. Świeżo poznane kobiety bardzo chętnie udostępniają numery telefonów, adresy, niektóre tak są spragnione znajomości, że już w pierwszym mailu zapraszają do siebie.
- Zadziwiająca naiwność - mówi „Bono. Kiedy przyjeżdżam, to pod różnymi pretekstami przedłużam swój pobyt. Panie o mnie dbają i snują plany. Po jakimś czasie jadę do następnej i tak w kółko. Czasem wychodzę z kręgu, żeby zarobić jakąś kasę. Przyjeżdżam z bukiecikiem i prezentem za 10 funtów. Nie zgrywam krezusa lecz skromnego, ciężko pracującego i mało zarabiającego, statecznego człowieka, a w zamian za to otrzymuję od pań serce na dłoni. I nie tylko serce. Jestem uczciwym oszustem.

Nie tylko macho

Większość anonsów zamieszczanych przez mężczyzn ma mniej więcej podobne brzmienie - byłem zmuszony wykropkować co pikantniejsze fragmenty:

„Droga Pani, Nie wiem, czy chcesz, aby Cię tylko dobrze ..., dokładnie tak jak lubisz, a może Cię ... tak, że stracisz po prostu oddech. Wiesz, zawsze też możemy niezobowiązujaco i ciekawie porozmawiać, jeśli akurat nie masz z kim...
Mam trzydzieści lat i doskonale opiekuję się paniami, które już dobrze wiedzą, czego chcą, jak i tymi młodszymi, szukającymi nowych wrażeń. Wyślij sms, wyślij e-mail lub zadzwoń.
Spotkajmy się, a Ty spędź ze mną rozkoszne chwile, których Ci akurat teraz tak brakuje... Do zobaczenia! Klaudiusz, muaaahej.”

Od czasu do czasu pojawiają się jednak oferty zagubionych w wielkim mieście pięknoduchów:
 

„Wilk w wielkim mieście szuka owieczki. Jestem facetem koło 40, który szuka przyjaciółki w tym mieście pełnym ludzi, a jednak tak nieprzyjaznym i samotnym. Chciałbym poznać osóbkę, z którą można wyjść do kina, na drinka, spacer i w ogóle spędzać miło czas. „SzaryWilk”

„Mam 29 lat, nie szukam dziewczyny, nie szukam kochanki, szukam normalnej dziewczyny, z którą można pogadać, iść na spacer, spotkać się przy piwie czy spędzić tak nudne tu dni z uśmiechem na twarzy, jeśli szukasz tego samego co ja to wiesz co teraz trzeba zrobić.”

Albo tak:

„Zauważyłem kiedyś, że czas jest bezcenny. Zauważyłem również, że jest to jedyna tak naprawdę rzecz, którą dostajemy zupełnie za darmo. Od zawsze zmagają się we mnie dwie ogromne, urzekające tęsknoty. W każdej chwili, godzinie raczej, chciałbym być kimś innym, co dnia łowić w innej wodzie, nigdy niczego nie powtarzać, niczego sobie nie przypominać, niczego nie kontynuować. Ale jednocześnie chciałbym znaleźć stały punkt, z którego nie mogłoby mnie wyprzeć żadne doświadczenie ani rozumowanie. Jakąś statyczną perspektywę, jakiś bezpośredni i, ach, uniwersalny ogląd - absolut. Jest we mnie jakieś niejasne oczekiwanie, gdybym umiał prawidłowo sobą gospodarować, może oba te pragnienia urzeczywistniłyby się...”.

Prawda, że piękne. Na pewno ktoś się na to złapie.

Słomiane związki >>

Idiota i nie tylko (cz. 34) >>

Janusz Młynarski
[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Koniec z nagością

Koniec z nagością

Jeden z największych niemieckich tabloidów po raz ostatni zamieścił nagą kobietę na pierwszej stronie swojej gazety. Zdjęcie przedstawiało nagą Polkę Ewę, która słusznie zauważyła, że jest ostatnia.

Duńczyk przekonał Brytyjkę do przylotu do Amsterdamu. Okazało się, że tylko "żartował"

Duńczyk przekonał Brytyjkę do przylotu do Amsterdamu. Okazało się, że tylko "żartował"

Sophie Stevenson przeleciała ponad 600 km do Amsterdamu, żeby spotkać się z Jesse'im Matemanem, którego poznała w Barcelonie. Jednak na miejscu okazało się, że to był tylko okrutny żart.

Mężczyźni są głupsi od kobiet – to już potwierdzone naukowo

Mężczyźni są głupsi od kobiet – to już potwierdzone naukowo

Autorzy świątecznej edycji British Medical Journal postanowili zbadać, która z płci ma większe skłonności do idiotycznych zachowań. Badania przemawiają jednoznacznie na niekorzyść tej brzydszej. Naukowcy...

Kobiety wolą smutasów

Kobiety wolą smutasów

Po kilku latach badań okazuje się, że dla kobiet bardziej atrakcyjni są mężczyźni, którzy mniej się śmieją, za to częściej okazują zamyślenie oraz pewność siebie. Z kolei mężczyznom bardziej atrakcyjne...

Dyskryminacja w Londynie. Kobiety zarabiają o 13% mniej od mężczyzn

Dyskryminacja w Londynie. Kobiety zarabiają o 13% mniej od mężczyzn

W jednej z największych metropolii na świecie dochodzi do nierównego traktowania kobiet. Jak wynika z najnowszych badań mężczyźni zarabiają o 13% więcej niż kobiety w Londynie, co najprawdopodobniej związane...

Chłopak do wzięcia

Chłopak do wzięcia

7 maja skończy 30 lat. Ma 184 centymetrów wzrostu oraz niebieskie oczy. I nie bez powodu kilka lat temu okrzyknięto go polskim Bradem Pittem.

Partia Pracy planuje aktywizację zawodową ponad 100 tysięcy kobiet

Partia Pracy planuje aktywizację zawodową ponad 100 tysięcy kobiet

Według danych Institute for Public Policy Research (IPPR) propozycja zwiększenia z 15 do 25 godzin bezpłatnej opieki nad dziećmi w wieku od 3. do 4. roku życia przyczyniłaby się do powrotu na rynek pracy...

Gdzie są te (polskie) chłopy?

Gdzie są te (polskie) chłopy?

Kobiety przez wiele lat walczyły z mężczynami o równe prawa polityczne i majątkowe, a także o dostęp do pracy i wykształcenia. W pierwszej poł. XIX w. w Wielkiej Brytanii powstał ruch społeczny działający...

Masowe protesty po brutalnym gwałcie

Masowe protesty po brutalnym gwałcie

W związku ze zbiorowym brutalnym gwałtem na 29-letniej kobiecie na Ukrainie, do którego doszło 26 czerwca i w którym brali udział milicjanci, w kraju doszło do licznych protestów.

Apple oskarżone o seksizm! Bo nowe iPhone’y nie mieszczą się w kobiecych dłoniach

Apple oskarżone o seksizm! Bo nowe iPhone’y nie mieszczą się w kobiecych dłoniach

Wokół nowych iPhone’ów wypuszczonych właśnie na rynek przez Apple powstała prawdziwa burza. Korporację z Cupertino oskarżono o seksizm, gdyż nowe modele okazały się za duże do kobiecych dłoni.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK