biznes

Rosyjski koncern ma kłopoty w UK. Rząd zakazał korzystania ze złóż

Polish Express
Polish Express logo

Rosyjski koncern ma kłopoty w UK. Rząd zakazał korzystania ze złóż

Michaił Fridman, rosyjski biznesmen, musi w ciągu pół roku sprzedać udziały w złożach ropy naftowej i gazu ziemnego, które odkupił od niemieckiej firmy RWE. Jeżeli tego nie zrobi, rząd brytyjski cofnie koncesję na korzystanie ze złóż.

Rosyjski oligarcha kupił za 5,1 mld euro od Niemców spółkę wydobywczą DEA. Ma one koncesję na eksploatację złóż na Morzu Północnym. Jednak sensowność tej transakcji stoi pod znakiem zapytania po tym jak minister energii Ed Davey nie zgodził się, żeby zasoby były wykorzystane przez Rosjan.

Choć formalnie spółka zarejestrowana jest w Luksemburgu, a sam przedsiębiorca nie jest na czarnej liście sporządzonej przez Unię Europejską z powodu sankcji, najprawdopodobniej zapłaci wysoką cenę za agresywną politykę Rosji na wschodzie Ukrainy i aneksję Krymu na początku zeszłego roku.

Nieoficjalnie mówi się o tym, że za zakazem wydobywania złóż, które stanowią 3-5 procent całkowitego zużycia gazu przez brytyjczyków, stoją wcześniejsze działania biznesowe Fridmana. Rok temu podobne problemy na wschodzie miał brytyjski koncern BP, który ostatecznie musiał sprzedać swoje udziały w syberyjskich złożach Rosnieftowi.

Fridman grozi Brytyjczykom, że sprawa trafi do sądu. Sama wartość złóż jest szacowana na 1 miliard euro.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK