STYL ŻYCIA

Roman Polański: Sielankowa niewola

Polish Express
Polish Express logo

Roman Polański: Sielankowa niewola

Jak można było się spodziewać, tajemnicze zniknięcie Romana Polańskiego po jego przyśpieszonym o jeden dzień wyjściu z aresztu miało związek z zapewnieniem reżyserowi bezpieczeństwa i założeniem mu elektronicznej opaski.

 

 
 
Roman Polański już jest w domu i cieszy się spokojnym życiem. Powiedzmy, że w miarę spokojnym, bo paparazzi i gapie cały czas czatują pod jego domem, żeby choć przez chwilę zobaczyć „słynnego gwałciciela nieletnich dziewczynek”. Sielanka w towarzystwie rodziny (w posiadłości przebywają także żona reżysera 43-letnia Emmanuelle Seigner oraz dwójka dzieci 11-letni Elvis i 16-letnia Morgane) może trwać nawet 1,5 roku zanim dojdzie do ekstradycji Polańskiego do USA. No chyba, że wcześniej uda mu się wyrwać spod szwajcarskiej kurateli. Jak donosi gazeta „Bild”, reżyser w trakcie pobytu w areszcie cieszył się specjalnymi względami. Specjalny dzwonek alarmowy sprawiał, że na każde żądanie Polańskiego zjawiali się pracownicy więzienia, aby spełnić jego aktualną zachciankę. Mało tego Roman miał nieograniczony dostęp do telefonu i Internetu, a posiłki które gotował mu najprawdopodobniej jego osobisty kucharz jadał niczym król sam w celi. Rzeczywiście, od takiej niewoli można nabawić się depresji.
 

 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK