BREAKING NEWS

Rodzice zmarłej w Egipcie Polki stanęli przed kamerą i zabrali głos w sprawie na prośbę Rutkowskiego! [wideo]

Polish Express
Polish Express logo

Rodzice zmarłej w Egipcie Polki stanęli przed kamerą i zabrali głos w sprawie na prośbę Rutkowskiego! [wideo]

Rodziców zmarłej w Egipcie Magdaleny posadził przed kamerą Krzysztof Rutkowski, który – mimo że nie posiada już licencji detektywistycznej – został przez nich wynajęty do przeprowadzenia śledztwa. Nagranie na kanale Youtube opublikował portal Patriot24.TV.

Rodzice zmarłej w Egipcie w tajemniczych okolicznościach Magdaleny Ż. po raz pierwszy zabrali głos po jej tragicznej śmierci za namową Krzysztofa Rutkowskiego, który wcześniej już stracił licencję detektywistyczną za działanie bezprawne. Rodzice Magdaleny przyznają, że pożyczyli jej pieniądze na wyjazd, jednak nie wiedzieli, dokąd się wybiera i że jedzie tam sama.

O tym, że ich córka znajduje się w złym stanie dowiedzieli się od siostry Magdy, która pokazała im zdjęcia z hotelu, którego obsługa wysłała je do partnera Polki. Zaniepokojeni zwrócili się o pomoc do ambasady, by pomogła sprowadzić ich córkę do kraju. Jak relacjonuje na nagraniu matka Magdy „mąż pojechał do Wrocławia, do tego Marcusa. I tam był chłopak, któremu mąż dał pieniądze, on zaoferował, że tam poleci. Ponoć poleciał, ale ja tak naprawdę też nie wiem, bo nie widziałam tego. Jak nam powiedzieli, że ona jest w szpitalu, rodzina dzwoniła, my powiedzieliśmy: „jesteśmy spokojni, ona jest w szpitalu, nic jej się tam nie stanie”. Bo normalny człowiek będąc w szpitalu nie jest zagrożony niczym”.

Nagranie opublikował portal Patriot24.TV na kanale Youtube

Temat numeru: Polka przez miłość do Brytyjczyka straciła zdrowie, pieniądze i reputację

Matka zaprzecza jednocześnie, że jej córka miała problemy i cierpiała na depresję, jak sugerowali to egipscy lekarze. „Fakt, że dawno z nami nie mieszkała, ale mieliśmy kontakt w każdej chwili. Nigdy nie była na nic chora. Nie było żadnych problemów. Nigdy nie było jakichś rzeczy, czy sytuacji, że ona ma depresję, że nie chce jej się żyć” – powiedziała przed kamerą kobieta.

Ojciec Magdy z kolei zabiera głos pod koniec wywiadu: „Dzwoniłem do ambasady, do MSZ, już wtedy wiedzieliśmy, że trzeba ją ściągnąć. Wszyscy mówili tylko to: nie nasza gestia, tylko w gestii ubezpieczyciela. Ja mówię: słuchaj gościu, płać całość, niech córka wróci, a ja połowę ci oddam (…). Jakbym wiedział, że jedzie do Egiptu, albo gdzieś tam do Arabów, to bym w życiu nie dał pieniędzy, ani ją nie puścił. Nawet we dwójkę” – dodaje ojciec.

Śledztwem w sprawie śmierci 27-letniej Magdaleny zajęła się Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, a śledczy zaznaczają, że „kwalifikacja czynu” może ulec zmianie, jednak okoliczności śmierci wzbudzają wątpliwości prokuratury.

 

20-letnia Polka zadźgana nożem w Londynie! Mordercą jest jej były chłopak

Zaraz po tym, jak Polka trafiła do Egiptu, kontakt z nią zaczął się urywać, nie odpowiadała na wiadomości, a gdy zadzwoniła po dłuższym czasie do swojej przyjaciółki, sprawiała wrażenie otumanionej i mówiła, że ktoś dosypał jej coś do drinka. Jej stan zaczął się pogarszać, jednak kobieta odmówiła leczenia w szpitalu w Marsa Alam i miała wrócić do Polski. Ze względu na stan zdrowia nie wpuszczono jej jednak do samolotu i trafiła do szpitala, gdzie doszło do upadku z piętra budynku. W wyniku poniesionych obrażeń Polka zmarła.

Na prośbę rodziców Magdy śledztwo prowadzi również Krzysztof Rutkowski, który w czasie konferencji prasowej twierdził, że dotarł do raportu z sekcji zwłok Polki, jednak później okazało się, że zdjęcia te są sprzed dwóch lat i należą do innej osoby. Przyznał również, że nikt z jego firmy nie pojechał jeszcze do Egiptu.

27-letnia Polka zamordowana w egipskim kurorcie! [wideo]

Paulina MarkowskaPaulina MarkowskaFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK