BREAKING NEWS

Rasizm nasz codzienny

Polish Express
Polish Express logo

Rasizm nasz codzienny

Sprawa brutalnego aresztowania ze skutkiem śmiertelnym, które miało miejsce w Stanach Zjednoczonych obiegła cały świat. W ostatnim tygodniu była to najczęściej omawiana wiadomość, która wyprzedziła nawet problem koronawirusa. 

Przypomnijmy, George Floyd, czarnoskóry obywatel USA zwany przez przyjaciół Wielkim Floydem padł ofiarą brutalnej napaści, bo tak należy to nazwać, której dokonał amerykański stróż prawa. Wielki biały człowiek w mundurze udusił wielkiego czarnego człowieka w podkoszulku. A zatrzymał go tylko do rutynowej kontroli. Czy ktoś z nas chciałby się znaleźć na miejscu Wielkiego Floyda? Wyobraźmy sobie, jakie to uczucie?

Niestety, większość z nas nie potrafi tego dokonać, bo jesteśmy biali. Nie mamy pojęcia, jak czuje się osoba o innym kolorze skóry w społeczeństwie, które w zdecydowanej większości jest innego koloru skóry niż my.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Historia, która wydarzyła się w ... toalecie publicznej na lotnisku w Luton

Przy tej smutnej okazji wczoraj rzuciło mi się w oczy ogłoszenie na jednej z internetowych grup w Londynie. Otóż pewna kobieta mieszkająca w najbogatszej dzielnicy Londynu poszukuje sprzątaczki. Niby nic nowego, a jednak! Otóż przyszła pracodawczyni zaznaczyła już w pierwszym zdaniu, że szuka … Filipinki. Okazało się, że nie tylko ja byłam oburzona tak postawionym, nazwijmy to wymogiem. Wiele innych czytelniczek tego ogłoszenia poczuło się urażonymi. No bo jak można w tak oczywisty i rasistowski sposób ogłaszać swoje preferencje? 

Dla wielu Polaków problem rasizmu nie istnieje. Co więcej, większość z nas deklaruje, że rasistą nie jest. No właśnie. A kim jest rasista w takim razie? Mam wrażenie, że większość z nas uważa, że rasiści są tylko w USA, a w Polsce byli w czasie drugiej wojny światowej. Czyżby?

Wróćmy zatem do powyższego ogłoszenia. Co w nim jest nie tak? Już tłumaczę tym wszystkim, którzy uważają, że po pierwsze nie dziwne, bo Filipinki są tanie i dokładne, a po drugie może ktoś woli nacje, które z natury są dokładniejsze i bardziej przykładają się do pracy?

Te książki Małgorzaty Mroczkowskiej musisz przeczytać:

Otóż używając takich argumentów, czyli na przykład pisząc, że Filipinki są czystsze mówimy tym samym, że inne nacje są brudniejsze. Pisząc, że Filipinki są dokładniejsze, sugerujemy, że sprzątaczki z innych krajów nie są dokładne. Jest to generalizowanie i upraszczanie. Przypominam, że nie ma tanich i czystych Filipinek. Za to są tanie i czyste sprzątaczki. W każdej nacji znajdziemy obydwa rodzaje ludzi. Bo wszyscy jesteśmy tacy sami, bez względu na kolor skóry i pochodzenie. Natomiast pisząc w ogłoszeniu, że szukamy osób tylko z jednego kraju dyskryminujemy innych i już na wstępie ich odrzucamy, co nie jest uczciwe. Co więcej, w Wielkiej Brytanii jest to zabronione. Dlatego tego typu ogłoszenia nie mogą pojawić się w prasie, bo skończyłoby się to procesem w sądzie. 

ZOBACZ TAKŻE: Edukacja po brytyjsku: czy coś takiego w ogóle istnieje?

Tak, to jest dyskryminacja. Tak, to jest rasizm. Tak, Polacy muszą się tego nauczyć, jeśli nadal chcą uchodzić za ludzi tolerancyjnych. Osobiście zajęło mi wiele lat, by zrozumieć tego typu niuanse. Dawniej pewnie także uważałabym, że w tak postawionym ogłoszeniu nie ma nic niestosownego.

Aby bardziej uzmysłowić nam problem posłużę się małym ćwiczeniem eksperymentalnym. Otóż załóżmy, że mieszkamy w Polsce, załóżmy, że nasza mama dorabia sobie do emerytury sprzątając po znajomych. I nagle otwieramy gazetę, w której znajdujemy ogłoszenie: Amerykańska rodzina mieszkająca od niedawna w Polsce szuka niani i pomocy domowej. Już chcemy dzwonić do naszej mamy, kiedy dopiero po chwili dostrzegamy to, co jest napisane na końcu ogłoszenia: Polkom dziękujemy, szukamy wyłącznie Ukrainek. Od znajomych słyszeliśmy, że są dokładniejsze i tańsze.

Jakże zmienia się nasz punkt widzenia, kiedy sprawa dotyczy naszego podwórka, prawda?

 

  Małgorzata Mroczkowska

Dziennikarka polonijna, założycielka portalu dla polskich rodzin w UK Mums from London. Autorka  współczesnych powieści, matka dwójki dzieci i właścicielka labradora w kolorze biszkoptowym. W  Londynie mieszka wraz z rodziną od 2004.

 

 

Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK