Londyn

Race To Home: Karol Podwojski znów bije rekord, "Polish Express" trzyma kciuki

Polish ExpressPolish Express logo

Race To Home: Karol Podwojski znów bije rekord, "Polish Express" trzyma kciuki

Karol Podwojski trasę 3290 kiloometrów spod Ace Cafe London do Wodzisławia Śląskiego i z powrotem pokonał w 37 godzin i 51 minut. Aż nieprawdopodobne, zwłaszcza, że swym Kawasaki ZX6RAF Performance jechał zgodnie z przepisami. A jednak mu się udało. Motocyklista powtarza właśnie swój wyczyn i przygotowuje się do kolejnego "Race to Home".

- Pomysł "Race To Home" narodził się podczas mojego wyjazdu do Polski latem 2013 roku - mówi Karol Podwojski. - Wielokrotnie słyszałem przechwałki, ile komu zajmuje podróż. Rekordziści wspominali o 12 godzinach. Wszystko zależy jednak od tego jak szybko jeździmy, i co najważniejsze, gdzie kto mieszka. Z Bedford, od drzwi mojego domu, do domu w Polsce, jest dokładnie 1706 km, i wg Google Maps powinno to zająć 15 godzin i 46 minut. W rzeczywistości zajmuje to jednak dużo więcej czasu. Nigdy nie zszedłem poniżej 20 godzin w jedna stronę - sporo zajmuje przeprawa promem lub tunelem, do tego tankowanie, postój na odpoczynek, płaczące dziecko na tylnym siedzeniu, nie mówiąc już o ruchu drogowym. Jechałem do Polski niejeden raz samochodem, i wiem jak męcząca jest to podróż.

"Race To Home" - ciekawość i ekscytacja

Ciekawość i ekscytacja związane z wyjazdem na motorze były ogromne. Od początku miałem pełną świadomość tego, jak bardzo ryzykowny jest ten wyjazd. Jednak był ktoś, kto mnie inspirował. Mój przyjaciel Ryszard Król z lat dzieciństwa wybrał się raz w taką podróż. Pamiętam, że kiedy Wrócił do domu w Anglii, gdzie razem mieszkaliśmy, był bardzo zmęczony i wyczerpany. Liczyłem się z tym, że będę musiał zrobić dłuższy postój gdzieś na trasie.

Gdy nadszedł czas wyjazdu, obawy bliskich były silniejsze, niż moje zapewnienia o tym ze wszystko będzie OK, i że będę na siebie uważał. Jak, do cholery, można zapewniać ludzi o tym, że będzie bezpiecznie na motocyklu? Tak samo znajomi pukali się po głowie, ale nie wiedzieć czemu, nie robiło to na mnie większego wrażenia. Na pewno Ich to bardzo zabolało, i chcę ich za to bardzo przeprosić!

Więc jedziemy! Z domu do Folkestone idealnie. Po drodze lampka rezerwy, spoko zaraz za tunelem jest stacja I tańsze paliwo. Już po odprawie, nawet nie sprawdzali dokumentów. W tunelu odpoczynek relaks I przygotowanie psychiczne - jestem gotowy! Wyjazd z tunelu, i szok! Stacja zamknięta, jest właśnie w remoncie, ale bez paniki za trzy kilometry jest następna. dojechałem- próbuję zatankować, ale automat nie akceptuje karty Visa z UK. F**k!!!

Nawigacja szuka następnej czynnej stacji wzdłuż trasy. Wyjeżdżam na autostradę i koniec. Nie ma paliwa. Nie ma że boli, pcham motocykl do stacji, jest ciemno I zaczyna padać, idealne warunki na apogeum totalnego wkurzenia. W końcu dotarłem na stację - kolejną z automatami nie obsługującymi karty Visa UK.

Race to Home

Po godzinie podjechał vanem jakiś Belg. Bez problemu pomógł mi zatankować moje Kawasaki , użyczając mi własnej karty. Sam był motocyklistą i rozumiał moje położenie. Rozliczyłem się z nim w gotówce. Wytłumaczył mi zagadkę belgijskich automatów, co było wielce pomocna wiedzą na przyszłość. W drogę! Dojeżdżając do następnej stacji, emocje opadły i uświadomiłem sobie jak bardzo jestem zmęczony, wręcz wyczerpany, i zrezygnowany. Szybki telefon do żony aby przekazać, że wszystko jest OK, żeby się nie martwiła. Daleko od niej, od rodziny, chciałem wracać. Do domu, do Niej, i do chłopaków.

Wiecie co usłyszałem od żony? “Napij się kawy, daj sobie Chwilę i jedź dalej - dasz radę.” Tak też zrobiłem. Odpocząłem i ruszyłem w drogę. Była bajka. Pierwsze promienie wschodzącego słońca ładowały moje baterie moje baterie. W Niemczech dołączyłem do małej grupki motocyklistów, i przejechałem z nimi kilkadziesiąt kilometrów. Poczułem się bezpiecznie, pomimo wszechogarniającej mnie samotności, tak silnej jakiej nigdy przedtem nie zaznałem. Nagle korek. Szybki filtering traffic, I dalej do domu.

Poszedł łańcuch! 

I stało się! Poszedł łańcuch! Pomyślałem, że to już koniec mojej przygody. Uświadomiłem sobie , jak poważna przytrafiła mi się awaria, oglądając zniszczenia "Kawy".Udało mi się znaleźć łańcuch w jednym kawałku na autostradzie, ale co z tego, skoro nie wiedziałem co dalej? Zadzwoniłem po serwis, który okazał się kompletnie bezużyteczny. Znalazłem zapasową spinkę do łańcucha, ale nie miałem ze sobą narzędzi żeby ją zakuć. Podczas tych 6 godzin w pełnym słońcu , bez picia i jedzenia, każdy, kto przejeżdżał na motorze zatrzymywał się i starał się pomóc jak mógł. W końcu nadzieja na pomoc nadeszła.

Pewien Niemiec zatrzymał się i zapewnił że wróci z odpowiednimi narzędziami, w drodze powrotnej z pracy. Powiedział, żebym jeszcze chwilkę poczekał. W mojej sytuacji chwilka nie robiła mi już większej różnicy. Jakiś czas później pojawili się dwaj motocykliści. Byli to policjanci po służbie, pomogli naciągnąć mi łańcuch i założyć spinkę bez zakuwania, po czym asekurowali mnie do najbliższego parkingu. Tam spotkałem dwóch Polaków, którzy poczęstowali mnie wodą i kanapkami i pomogli zakuć feralny łańcuch. Zrobiliśmy to młotkami i kamieniami. Po prostu tym, co było co było pod ręką.

Ów tajemniczy Niemiec, który zaoferował mi wcześniej pomoc, znalazł mnie w drodze powrotnej na parkingu i zaprosił mnie do swojego warsztatu. Tam naprawiliśmy motocykl w fachowy sposób. Pomoc, która bezinteresownie ofiarowały mi obce osoby , była po prostu nieoceniona. W końcu na trasie. Poczułem że cel jest znów w zasięgu ręki. Zmęczenie i wyczerpanie niesamowite, ale odżyłem dojeżdżając do Polski! Przybyłem cały I zdrowy. "Kawa" odstawiona do serwisu Damir-Team, który ogarnął sytuację błyskawicznie.

Czytaj na kolejnej stronie

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]


Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Nowy rok w Londynie. Pokaz sztucznych ogni tylko za okazaniem biletu

Nowy rok w Londynie. Pokaz sztucznych ogni tylko za okazaniem biletu

Londyńska policja przypomina, żeby osoby, które nie posiadają biletu na wielki pokaz ogni sztucznych witających Nowy Rok, nie wybierały się w sylwestrową noc do centrum miasta. W tym roku po raz pierwszy...

Za 30 lat z powodów zmian klimatycznych może zabraknąć czekolady!

Za 30 lat z powodów zmian klimatycznych może zabraknąć czekolady!

Już za 30 lat może spełnić iście piekielna, dla każdego dziecka wizja braku czekolady na sklepowych półkach. Wszystko z powodu zmian klimatycznych, które komplikują uprawę kakaowca.

Dzielnica Mayfair w Londynie jeszcze droższa

Dzielnica Mayfair w Londynie jeszcze droższa

Znaczących rozmiarów fragment dzielnicy Mayfair, zdominowany przez kwadratową bryłę cementu należącą do Amerykańskiej Ambasady, stanie się najdroższym miejscem w Londynie po tym, jak zamieszkujący rezydencję...

Nagi protest w Izbie Gmin - w trakcie debaty brexitowej aktywiści przypomnieli posłom o... zmianach klimatycznych!

Nagi protest w Izbie Gmin - w trakcie debaty brexitowej aktywiści przypomnieli posłom o... zmianach klimatycznych!

Ekologiczni aktywiści z Extinction Rebellion spowodowali niemałe zamieszanie podczas poniedziałkowej debaty w Izbie Gmin nad możliwymi rozwiązania kryzysu brexitowego. Protestowali przeciwko bierności...

Z OSTATNIEJ CHWILI! Pożar w samym sercu Londynu [wideo]

Z OSTATNIEJ CHWILI! Pożar w samym sercu Londynu [wideo]

Ogień trawi budynek przy Great Portland Street w samym centrum brytyjskiej stolicy - od 12:45 strażacy London Fire Brigade walczą z żywiołem.

fot. Twitter

Lubicie lody w McDonald's? Po oglądnięciu tych zdjęć może Wam przejść na nie ochota…

Restauracja McDonald's często gości ostatnio na łamach naszej gazety. Niestety – nie ma powodów do radości, ponieważ kolejne kontrole pokazują, iż sieciówka nie spełnia podstawowych kryteriów dotyczących...

fot. Shutterstock

Tych miejsc unikaj jak ognia – oto 5 najbardziej toksycznych ulic w Londynie!

Londyn od lat walczy ze smogiem, ale walka ta jest żmudna, ciężka i, co najgorsze, bardzo wolna. Każdego roku przez pyły i dwutlenek azotu umiera przedwcześnie blisko 10 tys. londyńczyków. A gdzie stężenia...

Karty kredytowe idealne dla podróżujących

Karty kredytowe idealne dla podróżujących

Nareszcie karty kredytowe idealne dla podróżujących. Dostawcy usług bankowych walczą o klientów i zapewniają im preferencyjne warunki, takie jak brak dodatkowych opłat za korzystanie z kart kredytowej...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK