Wielka Brytania

Przed irlandzkim sądem Tomasz P. przyznał się do morderstwa rodaka - powodem zbrodni była... karciana passa ofiary!

Polish Express
Polish Express logo

Przed irlandzkim sądem Tomasz P. przyznał się do morderstwa rodaka - powodem zbrodni była... karciana passa ofiary!

Przed irlandzkim sądem Tomasz P. przyznał się do morderstwa swojego rodaka.

Marek Ś. zginął od rana kłutych zadanych nożem.

Proces trwa.

Przed irlandzkim sądem Central Criminal Court 38-letni Tomasza P. przyznał się do zarzucanego mu morderstwa swojego rodaka. Nasz rodak przyznał się, że uzbrojony w nóż zaatakował 40-letniego Marka Ś. Powodem było... szczęście w kartach. Tomasz i Marek mieszkali w tym samym budynku, znali się od około roku. Wspólnie spędzali sylwestrową noc, pijąc alkohol i grając w pokera. 

GORĄCY TEMAT: Polska cywilizacyjnym zaściankiem Europy? Rasistowski atak na małżeństwo z Indii w galerii handlowej w Warszawie oburzył internautów

Szczęście sprzyjało 40-latkowi, który wygrał całkiem sporą sumkę. Niestety, jego towarzysz nie przyjął tego zbyt dobrze. Jak czytamy na łamach "The Irish Examiner" Tomasz P. chcąc odzyskać utracone podczas gry pieniądze miał ruszyć za swoim rodakiem uzbrojony w nóż. Zadał swojej ofierze dwa ciosy w nożem, w brzuch i klatkę piersiową.

Do tych tragicznych wydarzeń doszło w Ballyjamesduff, przy Dublin Street 31 grudnia 2017 roku. 40-letni mężczyzna pochodzący z Polski otrzymał "poważne rany kłute", jak informowała Garda. Na miejscu natychmiast pojawiła się policja oraz służby medyczne. Sytuacja była krytyczna. Ofiara ataku, Marek Ś. niezwłocznie została przewieziona do Cavan General Hospital. Niestety, życia naszego rodaka nie udała się uratować. Jego zgon lekarze ogłosili w Nowy Rok, o godzinie 9:30.

 

 

Poprzednio o tej sprawie pisaliśmy poprzednio w artykule Mord w Irlandii - Polak zasztyletowany w Nowy Rok oraz Znamy nowe fakty ws. noworocznego zabójstwa Polaka w Irlandii.

CZYTAJ TAKŻE: Czy Wielką Brytanię stać na pomysły Johnsona i Hunta? Zobacz, ile kosztowałoby spełnienie obietnic każdego z kandydatów na premiera

Jak ustalono podczas dochodzenia sprawca miał natychmiast zbiec z miejsca zdarzenia, a następnie uciec do innego miasta i pojechać autobusem do Dublina. Później przez kilka dni tułał się po kraju, a po pewnym czasie sam zgłosił na posterunek w Cork.

Proces trwa.
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK