BREAKING NEWS

Pracownik szkoły okazał się nielegalnym imigrantem mimo, że mieszkał w Wielkiej Brytanii... od 56 lat!

Polish Express
Polish Express logo

Pracownik szkoły okazał się nielegalnym imigrantem mimo, że mieszkał w Wielkiej Brytanii... od 56 lat!

Michael Braithwaite, który mieszka w Wielkiej Brytanii od 56 lat stracił pracę w szkole specjalnej, gdzie był asystentem. Był, ponieważ został zwolniony za to, że jest... nielegalnym imigrantem.

Doświadczony asystent osób upośledzonych umysłowo stracił swoją posadę po tym jak szefowie placówki, w której pracował stwierdzili, że jest on nielegalnym imigrantem. Na ich osąd nie wpłynął fakt, że Michael Braithwaite mieszka w Wielkiej Brytanii od 56 lat.

Polski rząd chce się dowiedzieć, co skłoniłoby Polaków do powrotu z emigracji

Mężczyzna przyjechał na Wyspy w 1961 roku z Barbadosu. Przez 15 lat pracował w szkole podstawowej w północnym Londynie, kiedy podczas rutynowej kontroli okazało się, że jego dokumenty nie są aktualne. Personel skontaktował się z mężczyzną i oznajmił mu, że jeżeli nie będzie posiadał karty biometrycznej, to nie będzie mógł być nadal zatrudniony. Pracę na pełen etat stracił w 2017 roku po tym jak lokalne władze orzekły, że 66-latek musi przedstawić dokument potwierdzający jego prawo do pobytu w Wielkiej Brytanii. Od tego czasu bezskutecznie stara się zwrócić uwagę Home Office na swoją sytuację.

Problemy z imigracją sprawiły, że Braithwaite znalazł się na skraju wyczerpania psychicznego.

"Zacząłem czuć się jak obcy. Stres był tak silny, że prawie się poddałem" - powiedział 66-latek.

 

 

 

Braithwaite przyjechał do Wielkiej Brytanii wraz z rodzicami, gdy miał 9 lat. Jego ojciec pracował na poczcie i Michael od tego czasu mieszka i pracuje tutaj w Wielkiej Brytanii. Zawsze uważał się za Brytyjczyka, ponieważ tutaj chodził do szkoły, a po jej ukończeniu pracował. Ożenił się w Londnie i dzisiaj ma trójkę dzieci oraz aż piecioro wnucząt.

"Nigdy nie aplikowałem o paszport. Zawsze uważaliśmy się Brytyjczykami" - powiedział Michael.

Z racji tego, że Braithwaite przybył wraz z rodziną do Wielkiej Brytanii przed rokiem 1973, to automatycznie otrzymał on prawo pobytu. Jednak polityka wprowadzona przez Theresę May, gdy piastowała ona urząd ministra spraw wewnętrznych nakazuje pracownikom NHS, Jobcentre oraz Landlordom  sprawdzanie dokumentów osobom, które nie mają dowodu potwierdzającego ich prawo pobytu w Wielkiej Brytanii.

Home Office przymyka oczy na dyskryminację imigrantów w programie wynajmu mieszkań Right to Rent

Braithwaite jest jedną z wielu osób, które urodziły się w kraju Zjednoczonego Królestwa i, które przyjechały do Wielkiej Brytanii będąc dziećmi. Pół wieku później osoby takie mają problem z imigracją. Prawnicy pracujący dla osób z takim problemem twierdzą, że należy przedstawić minimum jeden dokument będący dowodem na pozwolenie na przebywanie w Wielkiej Brytanii, ale dobrze widzianych jest aż 5 różnych dowodów. Takie dokumenty ciężko znaleźć, ponieważ z reguły placówki takie jak przychodnie czy szkoły często już nie istnieją i ciężko przedstawić dowód na każdy rok przebywania w Wielkiej Brytanii.

 

 

Mateusz TomanekMateusz TomanekFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK