BREAKING NEWS

Rodzicu, uważaj! W przedszkolu będą ci się teraz bacznie przyglądać

Polish Express
Polish Express logo

Rodzicu, uważaj! W przedszkolu będą ci się teraz bacznie przyglądać

Pracownicy przedszkoli będą mieli obowiązek obserwować rodziców, zdaniem urzędników, pomoże to w odpowiednim czasie zauważyć radykalizację poglądów rodziców i umożliwi działanie służbom społecznym.

W związku z ostatnim filmem ISIS, w którego ostatnim kadrze pojawia się czteroletni chłopczyk mówiący o egzekucjach niewiernych, National Day Nurseries Association (NDNA) wystosowało zarządzenie. Zgodnie z nowymi ustaleniami, pracownicy placówek przedszkolnych mają obowiązek obserwować zachowanie rodziców. Zdaniem NDNA, codzienne monitorowanie zachowań rodziców może pomóc w zauważeniu radykalizacji poglądów opiekunów dzieci. Jak zapewnia instytucja, każdy przypadek będzie szczegółowo badany.

- Kiedy wdrażano ustawę Prevent Duty słyszeliśmy wiele głosów sceptycznych. W przypadku takich działań zawsze są wątpliwości. Jednak teraz wiemy, że musimy przeciwdziałać terroryzmowi na każdym szczeblu. Dzieci w szeregach dżihadystów to już nie jednostkowe przypadki. Naszym obowiązkiem jako pedagogów jest chronienie dzieci i dołożymy wszelkich starań, żeby dzieci nie były obarczone radykalnymi poglądami swoich rodziców - zapewniała dyrektor NDNA Purnima Tanuku.

Zgodnie z nowymi ustaleniami, pracownicy przedszkoli mają obowiązek informowania przełożonych o wszystkich sygnałach w zachowaniu rodziców, które ich zaniepokoją. To do przełożonych ma należeć ocena zauważonej zmiany w zachowaniu rodziców.

W obliczu ostatnich wydarzeń i wyjątkowo wysokiego zagrożenia terroryzmem obawy wydają się być jak najbardziej uzasadnione. Jednak nowe przepisy budzą, jak się wydaje, uzasadnione kontrowersje. Jedną z nich jest między innymi ta o kryteriach określające zmiany zachowania.  Dokument nie precyzuje, co powinno zostać uznane za pedagoga jako zachowanie niepokojące. Co więcej może się okazać, że zapis, który ma chronić najmłodszych obywateli Wielkiej Brytanii może stać dla rządu mieczem obosiecznym. Pomyślmy o najprostszej sytuacji, zachowanie rodzica, który nie jest białym Brytyjczykiem wzbudza podejrzenia, jednak okazuje się, że nic podejrzanego się nie dzieje. Wtedy taki rodzic może albo zapomnieć o sprawie, albo wnieść sprawę do sądu powołując się na zapis o ograniczaniu podstawowych swobód. Czy na pewno o to rządowi Wielkiej Brytanii chodzi?

 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK