wasze sprawy

Praca: Za darmo i na czarno

Polish ExpressPolish Express logo

Praca: Za darmo i na czarno

Polscy pracownicy oszukani przez włoskich przedsiębiorców w Szkocji.

Fundamenty wylewane krwią >>

Polak Polakowi wilkiem >>

Wydawać by się mogło, że na Wyspach praca na czarno to co najwyżej „u szwagra na budowie”. Tymczasem okazuje się, że jedna z firm w Szkocji zatrudnia nielegalnie ponad 200 cudzoziemców, którym płaci mniej niż powinna lub nie płaci w ogóle, a wszystko za milczącą zgodą instytucji, których zadaniem jest walka z takim procederem.

W marcu br. Grzegorz Rogalski przeczytał ogłoszenie w „Gazecie Wyborczej”, z którego wynikało, że pewna brytyjska firma zatrudni murarzy na budowach w Szkocji. Punkt rekrutacyjny mieścił się we Wrocławiu, więc nasz bohater udał się właśnie tam. Zanim wyraził zgodę na zatrudnienie, zapytał przedstawiciela firmy zajmujacej się rekrutacją, czy szkockie przedsiębiorstwo, w którym pan Grzegorz ma pracować, jest wiarygodne - nasłuchał się bowiem i naczytał o tym, jak często rzeczywistość zastana „na saksach” rozmija się z wcześniejszymi obietnicami. Usłyszał w odpowiedzi, że chyba dobrze, bo firma, która rekrutowała pracowników dla przedsiębiorstwa w Szkocji również z nim handluje i wszelkie płatności są regulowane w terminie. Rogalski uznał, że to wystarczająca rekomendacja i zapisał się na wyjazd do Glasgow, w którym miał pracować w firmie „Geminax”.

Nic się nie zgadzało
Już na miejscu okazało się, że zamiast w „Geminax”” pan Grzegorz będzie pracował w firmie „Rafix” i to nie brytyjskiej lecz włoskiej, a na dodatek - na czarno. Pracodawcy obiecali, że będą wypłacać pensje 10. każdego miesiąca, ale gdy nadszedł czas zapłaty, pieniędzy nie było. Od 5 kwietnia od 1 czerwca br., ponad 200 budowlańców z Polski, Słowacji, Czech, Rumuni i Litwy zatrudnionych w opisywanej spółce nie dostało ani grosza. Regularne pobory otrzymywali jedynie pracownicy szczebla kierowniczego, którymi byli wyłącznie Brytyjczycy.

Pan Grzegorz i jego współtowarzysze niedoli nie siedzieli z założonymi rękami - regularnie upominali się o swoje wynagrodzenie i za każdym razem słyszeli, że właśnie przelew pieniędzy na ich konta został już dokonany albo, że będzie za dwa, trzy dni. Stan swoich kont sprawdzali codziennie, ale pieniędzy tam nie było.

 

- W rezultacie na początku czerwca otrzymaliśmy pobory za kwiecień, z których potrącono nam dwadzieścia procent nie bardzo wiadomo za co - skarży się Grzegorz Rogalski.
Kolejne pieniądze, za maj przyszły na konta w lipcu, tyle, że nie była to całość wypłaty, lecz jedynie 500-funtowa zaliczka, ale za lipiec firma już poborów nie wypłaciła „opędzając” się pięciusetfuntowymi zaliczkami. To były ostatnie pieniądze, które otrzymali od firmy.

Pod kreską
Oszukani i zdenerwowani pracownicy opuścili plac budowy i tym razem, już za pomocą Marty Kościuk z Agencji Pracy i Doradztwa „Polish Step” w Glasgow, postanowili nadal dochodzić swoich praw. Napisała im pismo do firmy, po którym jeden z menedżerów powiedział im, że wypłaci wszystkie zaległości pod warunkiem, że pracownicy podpiszą z jego firmą kontrakt.

- Byliśmy już mocno pod kreską i prawdę mówiąc nie mieliśmy innego wyjścia, więc podpisaliśmy ten kontrakt. Pani Kościuk sprawdziła, czy umowy są zgodne z prawem i przetłumaczyła je na polski.
I wreszcie 25 lipca pracownicy otrzymali czeki, którymi firma uregulowała zaległości. Choć ta forma płatności jest dosyć uciążliwa, bo realizacja czeku trwa zazwyczaj od czterech do pięciu dni, to jednak wśród pracowników zapanował weselszy nastrój, bo jednak w końcu coś w kwestii wypłat ruszyło. Wieści, które nadeszły z banku nie były jednak wesołe, lecz wprost przeciwnie. Okazało się bowiem, że czeki są bez pokrycia, ponieważ w momencie ich realizacji firma wstrzymała płatności.

Próbowaliśmy się skontaktować z prezesem „Geminaxu” Luigim Becarinim, ale jest podobno na wakacjach, podobnie jak prezes „Rafixu” Luigi Guaranti. Pracownik, który odebrał telefon powiedział, że też chciałby wiedzieć, gdzie są jego szefowie.
Grzegorz Rogalski pofatygował się tam nawet osobiście.
- Biurowiec był niemal całkowicie opustoszały, nie tylko nie było prezesów, lecz równiez pracowników poza jednym kierownikiem, któremu też nie wpłacono poborów.

Bez Rumunów
Pan Grzegorz zorganizował wokół siebie „grupę roszczeniową”, składającą się z Polaków, Czechów i Słowaków. Rumuni, których jest w firmie najwięcej - stanowią 2/3 z 230-osobowej grupy zatrudnionych - nie wychylają się, ponieważ dopiero w przyszłym roku będą mogli legalnie pracować na brytyjskich budowach - przestaną obowiązywać ograniczenia w tej sprawie.

Jak to możliwe, że w dużym mieście, pod bokiem wszelkiego rodzaju instytucji stojących na straży prawa, działają sobie firmy, które zatrudniają całe zastępy nielegalnych pracowników. Zdaniem Marty Kościuk, bezkarność obu prezesów może być skutkiem tzw. zachowań korupcyjnych, bo jak tłumaczyć ową bezkarność? Urzędnicy odpowiedzialni za kontrolę muszą być nieźle opłacani przez właścicieli „Rafixu” czy „Geminaxu” skoro nie stwierdzają żadnych nieprawidłowości w ich działaniu - przynajmniej tak wynika z protokołów pokontrolnych. Czy to zjawisko powszchne? Według pani Kościuk rzadko się raczej zdarza, by duże przedsiebiorstwa ważyły się na takie przekręty, potwierdza to więc tezę o mocnych plecach obu prezesów. Dodać należy, że owe włoskie firmy, o których mowa w artykule, to - jak mówi nasza rozmówczyni - typowe firmy „krzaki” i jeszcze na dodatek na terenie UK działają niezgodnie z brytyjskim prawem, w zarządach obu spółek są bowiem ci sami ludzie.

Jakie są szanse na to, by oszukani pracownicy wygrali z oszustami? Marta Kościuk uważa, że bardzo duże, m.in. dlatego, że prawo brytyjskie traktuje umowy ustne na równi z pisanymi, a świadków oraz bezpośrednich dowodów nie brakuje. Znalazła też adwokata, który będzie z urzędu pełnomocnikiem oszukanych, sama jednak zastrzega, że w przypadku pełnomocników z urzędu sprawa może się ciągnąć miesiącami, ponieważ mają oni limitowany czas, jednak Grzegorz Rogalski i jego koledzy znaleźli prawnika, który w zamian za honorarium wynoszące 20 procent wygranej kwoty poprowadzi sprawę. Jednym słowem epilog tej sprawy zapowiada się optymistycznie, chyba że prezesi będą przedłużać swoje wakacje w nieskończoność.

Janusz Młynarski

Fundamenty wylewane krwią >>

Polak Polakowi wilkiem >>

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Bezdomni Polacy nie tęsknią za krajem

Bezdomni Polacy nie tęsknią za krajem

Moich rozmówców spotykam na Victoria Street, w okolicy dworca, który jest mekką polskich bezdomnych. Jednak Stanisław Wójcik zaprzecza, jakoby był bezdomny. Na piersi ma zawieszoną laminowaną legitymację...

Wygraj 5 x £5 przez całe lato!

Wygraj 5 x £5 przez całe lato!

Gorączka złota na portalu ogłoszeniowym Strefa.co.uk trwa!

Blantyre: Ciało mężczyzny znalezione w spalonym samochodzie należało do Polaka

Blantyre: Ciało mężczyzny znalezione w spalonym samochodzie należało do Polaka

Okazało się, że mężczyzna znaleziony w spalonym samochodzie w szkockim Blantyre był obywatelem polskim.

Naiwności recesja się nie ima

Naiwności recesja się nie ima

Gdyby wszyscy oszukani rodacy zgłaszali się do polskich placówek konsularnych, to musiałyby one zająć się tylko przyjmowaniem zgłoszeń, a do tego zmuszone byłyby potroić zatrudnienie personelu. Zgodnie...

Znamy powód emigracji Polaków do Wielkiej Brytanii

Znamy powód emigracji Polaków do Wielkiej Brytanii

Polacy oddają państwu 1/3 swoich zarobków, natomiast Brytyjczycy zaledwie 8%. Ten prosty rachunek skłania rodaków do przymusowej emigracji, szukania miejsca lepszego do życia i rozwoju. Dla setek tysięcy...

„Szkocja może wywalczyć niepodległość jeszcze przed następnymi wyborami”

„Szkocja może wywalczyć niepodległość jeszcze przed następnymi wyborami”

Angus Robertson ze Scottish National Party twierdzi, że Szkocja może “odzyskać” niepodległość jeszcze przed 2020 rokiem, w którym to odbędą się następne wybory parlamentarne. Stwierdzenie Robertsona zaprzecza...

Praca w McDonaldzie

Praca w McDonaldzie

Słynny McDonald\'s zapowiedział utworzenie w 2012 roku 2500 nowych miejsc pracy w Wielkiej Brytanii, a 30% z nich będzie przeznaczonych dla osób poniżej 25. roku życia.

Film Polaka w konkursie BBC

Film Polaka w konkursie BBC

Film Dariusza Sipowskiego „Bean A’ Chotain Ruaidh” („Kobieta w czerwonym płaszczu”) bierze udział w konkursie na krótki film w języku szkockim gaelickim współorganizowanym przez BBC. W zeszłym roku w tym...

Skażona woda w kranach! Ostrzeżenie dla mieszkańców - sprawdź, czy Cię dotyczy

Skażona woda w kranach! Ostrzeżenie dla mieszkańców - sprawdź, czy Cię dotyczy

Mieszkańcy tysięcy gospodarstw domowych są narażeni na ogromne niebezpieczeństwo. W kranach płynie bowiem skażona woda, której nie wolno gotować, spożywać, ani myć w niej naczyń. Oficjalne ostrzeżenie...

Nowe miejsca pracy w energetyce

Nowe miejsca pracy w energetyce

7 czerwca 2012 premierzy Wielkiej Brytanii i Norwegii podpisali umowę o dwustronnej współpracy w przemyśle energetycznym. Pociągnie to za sobą miliardowe inwestycje i powstaną tysiące nowych mniejsc pracy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK