STYL ŻYCIA

Polskie akcenty w Edynburgu

Polish Express
Polish Express logo

Polskie akcenty w Edynburgu

Na nadchodzącym tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Edynburgu można będzie wyłowić kilka akcentów polskich.


Pokazany zostanie film Doroty Kędzierzawskiej „Pora umierać”. Opowieść o starszej kobiecie, która doznaje rozczarowania hołubionym przez siebie synem, którego chciałaby sprowadzić do swojego domu z ogrodem. Będzie to premiera filmu w Wielkiej Brytanii.

Dorota Kędzierzawska należy do nielicznych polskich artystów, których filmy systematycznie goszczą na międzynarodowych festiwalach, choć, co prawda, nie są to nigdy konkursy główne najważniejszych imprez filmowych na świecie. „Wrony” były pokazane na najważniejszym festiwalu w Cannes (1994), jednak poza konkursem. Cechą charakterystyczną jej twórczości jest wysmakowana forma wizualna (pracuje stale ze znakomitym operatorem Arthurem Reinhartem). Problemem jej działalności jest ogólna bolączka polskiego kina - niezdolność do poważnego opisu rzeczywistości. Nie jest to w kinie problem z definicji czy z natury rzeczy - kino może np. zachwycać niezwykłą wyobraźnią twórców. Problem, który ogranicza Kędzierzawską i uniemożliwia jej przejście do światowej pierwszej ligi filmowców to fakt, że obiera ona tematy, które niejako determinują społeczne podejście - jej bohaterowie są niemal zawsze ludźmi społecznie wykluczonymi (zwykle jest to marginalizacja ekonomiczna, czyli bieda; w przypadku „Pora umierać” - marginalizacja ze względu na wiek, czyli starość). Jednocześnie jednak nie tylko nie posiadła ona jak dotąd zdolności opisu rzeczywistości społecznej, ale wydaje się wręcz od tego opisu uciekać w odwracający od tematu przesadny estetyzm formy. Najnowszy jej film warto zobaczyć dla roli Danuty Szaflarskiej.

Oprócz Kędzierzawskiej w Edynburgu będzie można obejrzeć światową premierę realizowanego w Polsce i w koprodukcji z polską kinematografią „Izolatora” Christophera Doyle’a. Urodzony w Australii Doyle jest znany głównie jako operator, a jego tytułem do sławy są zdjęcia do filmów reżysera z Hongkongu, Wong Kar-waia.
Będzie też krótki metraż Duńczyka Jacoba Dammasa „Kredens”, zrealizowany w ramach kursu warszawskiej szkoły Andrzeja Wajdy. Dammas, który urodził się i wychował w Kopenhadze, jest w połowie (po matce) Polakiem. Film opowiada o poszukiwaniach znaczącego rodzinnego mebla utraconego w okresie emigracji 1969 roku.

Jarosław Pietrzak
[email protected]

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK