historie

Polka sprzedała dziecko do Anglii

Polish Express
Polish Express logo

Polka sprzedała dziecko do Anglii

Golejewo - powiat mogileński - Polska zachodnia. Sprzedam - mówi Ewa H., będąca w szóstym miesiącu ciąży i żąda za swoje dziecko dwa tysiące złotych. Kupujemy - odpowiada polskie małżeństwo, na stałe mieszkające w Anglii.

Mali geniusze >>

Dzieciobójcy staną przed sądem >>

Ich konto pomniejszy się jedynie o 500 funtów. Taką wersję sprzedawały media w całej Polsce. Prawda jest bardziej złożona. Kryje w sobie desperację i tragiczne wybory. Bieda, jak to w popegeerowskiej wsi, ale ona dbała o dzieci - mówi sprzedawczyni z golejewskiego sklepu. - Przychodziła po chleb, mleko. Żadna tam patologia - opowiada. O jej konkubencie mało we wsi wiedzą. - Nikt go tu nie widział - mówią mieszkańcy.

Jest czerwiec. 34-letnia kobieta - matka pięciorga dzieci - jest już w zaawansowanej ciąży. Jej mąż, który prawdopodobnie jest ojcem tylko najstarszego dziecka, nie żyje. Pozostałe dzieci pochodzą ze związku z konkubentem, przebywającym obecnie w zakładzie karnym. To on jest ojcem dziecka, które okazało się problemem i to on zasugerował Ewie H., aby je sprzedać.
Kobieta rozumiała, że nie zapewni kolejnemu maluchowi godnych warunków do życia. Chciała zostawić niemowlę w szpitalu, ale zmieniła zdanie, gdy pomoc w opiece nad dzieckiem zaoferowała daleka rodzina konkubenta, na stałe przebywająca w Wielkiej Brytanii. Dochodzi do zawarcia umowy pomiędzy małżeństwem z Anglii a ciężarną.
- Transakcja dotyczyła nienarodzonego dziecka, a warunkiem jego przekazania, tuż po urodzeniu, była zapłata kwoty w wysokości 2 tysięcy złotych - mówi Jarosław Bucholc z Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie. Małżeństwo zeznało w prokuraturze, że chciało dobrze. Znało sytuację materialną rodziny, z którą łączyły ich dalekie więzy krwi. - Chcieliśmy pomóc. To nie była transakcja, żadne handlowanie ludźmi. Przekazaliśmy pieniądze, bo chcieliśmy, aby dzieci odwiedziły lekarzy i miały ciepłe ubrania na zimę.

Policja interweniowała w momencie, gdy dotarła do niej informacja od sąsiadów kobiety, że po powrocie ze szpitala nie miała ze sobą dziecka. Ludzka ciekawość okazała się być dobrym detektywem. Policja otrzymała także informację od ojca dziecka, który zaniepokoił się brakiem wieści od partnerki. W rzeczywistości - jak zeznało w prokuraturze małżeństwo - mężczyzna żądał więcej pieniędzy. To on wymyślił i zaaranżował nielegalną adopcję. - Chciał, aby z przekazaniem pieniędzy poczekano do momentu opuszczenia przez niego więzienia. Groził, że wszystko powie policji. Tak też zrobił - zeznało małżeństwo w prokuraturze.

Na początku września, wkrótce po narodzinach i opuszczeniu szpitala, maluch został przekazany nowym rodzicom. Ponieważ dziecko zostało zarejestrowane w urzędzie miejskim, funkcjonariusze udali się do miejsca zamieszkania biologicznej matki. Na podstawie przekazanych przez nią informacji dotarli do nowych rodziców, którzy „kupili” chłopczyka. - Z tego, co udało się ustalić, małżeństwo zdążyło załatwić w urzędzie paszportowym wszelkie formalności niezbędne do tego, by wywieźć dziecko za granicę - mówi policja. Krzysztof W. - niedoszły przybrany ojciec dziecka - przyznał się do poświadczenia nieprawdy w urzędzie stanu cywilnego. Mężczyzna wprowadził w błąd urzędnika, twierdząc, że to on jest ojcem dziecka. Ewa H. potwierdziła jego wersję. - W mojej dotychczasowej karierze to pierwszy taki ujawniony przypadek handlu dziećmi - przyznaje zastępca komendanta KPP w Mogilnie młodszy inspektor Marek Jankowski.

Małżeństwo, które „kupiło” dziecko było przesłuchiwane na komisariacie w Mogilnie 16 września i w prokuraturze, dzień później. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Ewie H. postawiono zarzut handlu ludźmi, za co grozi do 25 lat więzienia. Po przesłuchaniu cała trójka została zwolniona, ale zastosowano wobec nich dozór policyjny. Dodatkowo dla małżeństwa - zakaz opuszczania kraju. Szóste dziecko 34-letniej kobiety przebywa nadal w szpitalu. Jest zdrowe. Wiele wskazuje na to, że wkrótce zostanie przekazane do zakładu opiekuńczego.

Kamila Wójcik z Polski

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK