PRACA I PIENIĄDZE

Politycy chcą zmian. Benefity dopiero po 2 lub 5 latach na Wyspach

Polish Express
Polish Express logo

Politycy chcą zmian. Benefity dopiero po 2 lub 5 latach na Wyspach

UK Independence Party (UKIP) leader Nigel Farage addresses the Bruges Group at the Manchester Town Hall in north-west England, on September 30, 2013. AFP PHOTO/Leon Neal (Photo credit should read LEON NEAL/AFP/Getty Images)

Burmistrz Londynu Boris Johnson i lider eurosceptycznej partii UKIP, europoseł Nigel Farage chcą wydłużenia trzymiesięcznego zakazu dostępu nowych imigrantów z UE do świadczeń socjalnych. Johnson postuluje dwa lata, a Farage - pięć.

Zakaz wprowadził rząd z poparciem opozycyjnej Partii Pracy na krótko przed świętami z obawy przed dużym napływem imigrantów z Bułgarii i Rumunii po otwarciu dla nich unijnego rynku pracy. Wprawdzie fali imigrantów z Bałkanów dotąd nie zaobserwowano, ale ci dwaj politycy opowiedzieli się we wtorek za wydłużeniem zakazu.

"Opinia publiczna musi mieć realistyczne wyobrażenie o tym, że Wielka Brytania stała się magnesem dla imigrantów z Europy Wschodniej, gdzie świadczenia nie są tak szczodre, jak w Zjednoczonym Królestwie" - powiedział Johnson w wywiadzie dla londyńskiego radia LBC.

"Gdy w 1973 roku Wielka Brytania przystąpiła do wspólnego rynku i została w nim po referendum z 1975 roku, Europejska Wspólnota Gospodarcza była znacznie mniejszym klubem państw o zbliżonym stopniu rozwoju gospodarczego" - zaznaczył, dając do zrozumienia, że akcesja państw postkomunistycznych do UE z lat 2004 i 2007 miała inny charakter.

W innej kontrowersyjnej sprawie - dodatku rodzinnego na dzieci przysługującego imigrantom z UE, nawet jeśli ich dzieci pozostały w krajach ojczystych - Johnson poparł stanowisko premiera Davida Camerona, który - wskazując na Polaków - uznał taką sytuację za niewłaściwą i wymagającą zmiany.

W odróżnieniu od Camerona, który w niedzielę zasygnalizował, że będzie dążył do zmiany sytuacji na szczeblu UE, Johnson sądzi, że rząd może we własnym zakresie naprawić tę, jak ją nazwał, "anomalię" i zdecydować, komu dodatek przysługuje, a komu nie.

Z kolei lider UKIP (Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa), która chce wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE, powiedział BBC, że imigranci z UE nie powinni mieć dostępu do świadczeń przez pierwsze pięć lat. Nie powinni też, jego zdaniem, mieć prawa do ulg podatkowych przysługujących pracującym o niskich przychodach.

Według niego ograniczenie migracji to cel, dla którego warto wiele poświęcić i zapłacić cenę nawet w postaci przyhamowania wzrostu gospodarczego.

Zaproszenie Farage'a do opiniotwórczego programu radia BBC (Today) wywołało zdziwienie niektórych komentatorów, wskazujących, że jest on liderem partii sytuującej się na politycznym marginesie, a program nie dotyczył jego osobiście.

Urząd premiera Camerona przyznał, że wstrzymanie świadczeń dla imigrantów z UE na dłużej niż trzy miesiące może być nielegalne w świetle unijnego prawa. Zapewnił zarazem, że rząd robi, co w jego mocy, by w granicach prawa uregulować tę kwestię.

Urząd potwierdził też, że rząd analizuje możliwości pozbawienia imigrantów z UE prawa do dodatku rodzinnego na dzieci, jeśli nie przyjechały z nimi, przeciwko czemu protestował minister Radosław Sikorski.

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK