BREAKING NEWS

Politkowska Internetu

Polish Express
Polish Express logo

Politkowska Internetu

Policja zastrzeliła inguszeckiego dziennikarza, Magomeda Jewłojewa, wydawcę opozycyjnego wobec władz Kremla portalu internetowego.

Karadzić był moim sąsiadem >>

Moskwa: "Polska fałszuje historię" >>

Magomeda Jewłojewa aresztowano 30 sierpnia. Funkcjonariusze wyciągnęli go z samolotu zaraz po wylądowaniu w stolicy kraju - Magas. Jak relacjonował zaraz po tragedii Rusłan Chautijew, jeden z dziennikarzy wydawanego przez Jewłojewa portalu Ingushetiya.ru, policjanci wyrzucili postrzelonego w głowę mężczyznę z jadącego radiowozu. Rodzina przewiozła Jewłojewa do szpitala, jednak nie udało się go uratować. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Inguszetii określiło śmierć Jewłojewa jako „nieszczęśliwy wypadek”. Kilka tygodni wcześniej pojawiły się plotki, że życie dziennikarza jest zagrożone, dlatego miał on szukać azylu politycznego w jednym z państw europejskich.

W obronie demokracji

Inguszetia to niewielka republika wchodząca w skład Federacji Rosyjskiej. Półmilionowy kraj graniczy z Osetią Północną, Gruzją oraz Czeczenią. To obecnie najbardziej niestabilny politycznie obszar byłego Związku Radzieckiego, pozostający pod praktycznie pełnymi wpływami władz Rosji. W lipcu tego roku organizacja Human Rights Watch odnotowała bardzo wiele przypadków niesłusznych zatrzymań, zaginięć, stosowania tortur oraz pozasądowych egzekucji. Zdaniem inguszeckich opozycjonistów oraz organizacji międzynarodowych, zeszłoroczne wybory przeprowadzone w tym kraju zostały sfałszowane. W ich wyniku zwyciężył przychylny Kremlowi Murat Ziazikow, który objął fotel prezydenta osiągając nadspodziewanie wysokie, 90-procentowe poparcie. Magomed Jewłojew prowadził za pośrednictwem portalu internetowego kampanię informacyjną dotyczącą wyborów. Chciał udowodnić, że inguszeckie władze sfałszowały ich wyniki. W maju moskiewski sąd nakazał zamknięcie serwisu Ingushetiya.ru. Zdaniem sędziów, propagowano na niej „treści o charakterze ekstremistycznym”.
Po wydarzeniach z 30 sierpnia Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, która monitoruje stan wolności mediów w 56 państwach, opublikowała oświadczenie, w którym określiła zabójstwo Jewłojewa jako „część sterowanej kampanii mającej na celu uciszenie jakiegokolwiek głosu krytyki w regionie”. Z kolei prezydent Inguszetii nazywa morderstwo dziennikarza „tragedią ludzką” i zaznacza, że nie dopuści, by wydarzenie miało wpływ na destabilizację kraju.
Pogrzeb Jewłojewa przerodził się w manifestację, w której uczestniczyło kilkanaście tysięcy ludzi.

Wpływowy Internet

Brytyjski dziennik The Guardian stawia morderstwo 37-letniego Jewłojewa obok zabójstwa Anny Politkowskiej, dziennikarki krytycznej wobec Kremla, która została zastrzelona w 2006 roku przed swoim moskiewskim mieszkaniem. Prawdopodobnie zlecenie jej morderstwa pochodziło, tak jak w przypadku Jewłojewa, od najwyższych władz rosyjskich. To, co odróżnia inguszeckiego dziennikarza od jego kolegów, którzy poświęcili życie w walce o wolność słowa, to kanał komunikacji. Po raz pierwszy zamordowano dziennikarza operującego wyłącznie w Internecie. Dziennikarstwo prowadzone w najnowszym medium stało się na tyle istotną częścią życia społecznego, że zdanie prezentowane przez reporterów publikujących on-line coraz częściej wchodzi w konflikt z władzami. W przypadku krajów, które nie mogą pogodzić się z obecnością „czwartej władzy”, aktywność zawodowa, a czasem nawet i życie „dziennikarzy obywatelskich” mogą być zagrożone.

Błażej Zimnak

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK