top stories

Polak zawstydza Brytyjczyków!

Polish Express
Polish Express logo

Polak zawstydza Brytyjczyków!

Maciej Dakowicz przedstawił na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii Prasowej w Perpignan swoje portfolio ukazujące szokujące sceny nocnego życia w stolicy Walii. Zdjęcia utalentowanego Polaka obiegły cały świat, a w UK rozpisywała się o nich prasa lokalna i ogólnobrytyjska – jak BBC. Specjalnie dla „Polish Express” fotograf opowiada jak tworzył serię „Cardiff After Dark”.

Maciej, 34-letni białostoczanin do Walii przyjechał w październiku 2004. Chociaż studia informatyczne w Polsce ukończył w 2000 roku ze stopniem magistra, a później zdobył stopień doktora, to jednak fotografia okazała się być jego największą pasją. Od trzech lat mężczyzna zajmuje się wyłącznie tą dziedziną sztuki i to z niemałym sukcesem. Maciej ma już na swoim koncie takie nagrody jak choćby National Geographic Polska czy Grand Prix w konkursie fotograficznym VIVA! Photo Awards.
W 2010 roku Polak, wraz z  fotografem Joni Karanka, otworzył galerię fotografii w Cardiff o nazwie Third Floor Gallery. Wkrótce do duetu dołączył także Bartosz Nowicki.

Kontrowersyjny projekt

Jak się nie trudno domyślić, zbiór zdjęć zatytułowany „Cardiff After Dark” (Cardiff Nocą) w ciągu jednego dnia nie powstał. Przez 5 lat młody Polak „łapał w obiektyw” nocne życie Walijczyków. - Wszystkie zdjęcia powstały w centrum miasta, duża część w sobotnie noce. Pierwsze ujęcia zostały zrobione w 2005 roku - mówi Maciej. Jak sam Polak przyznaje, pomysł na fotoreportaż sam się narzucił. -Wszystko zaczęło się spontanicznie, po prostu zacząłem fotografować dla siebie, zauważyłem, że dużo się dzieje, że życie nocne w UK jest bardzo barwne.”
I  właśnie to „barwne” życie nocne, a raczej brutalna szczerość z jaką Dakowicz ukazał je zgromadzonym na wystawie we Francji stała się tematem numer jeden dla brytyjskich brukowców. Na fotografiach widzimy zataczających się i wymiotujących ludzi, kobiety leżące na ulicach, bez wątpienia obrazy obok których trudno jest przejść obojętnie.

Zachwyt we Francji, zażenowanie wśród Brytyjczyków

Potrfolio, które na festiwalu we fracuskim miasteczku Perpignan zostało przyjęte pozytywnie, wywołało istną burze wśród mediów brytyjskich. „Daily Mail” opublikował serię ostrych zdjęć i rozpisywał się nad moralnym upadkiem brytyskiej społeczności. Gazeta wypomniała jak to uważani kiedyś za pełnych zahamowań ludzi w melonikach stali się teraz „alkoholikami niekontrolującymi własnych czynności fizjologicznych”. Robert Hardman nazywa fotoreportaż Dakowicza „brutalnie szczerą kompilacją wstydu". -We Francji na pokazie ludzie podeszli do tych zdjęć z humorem, było trochę śmiechu, trochę przerażenia (przy kilku drastyczniejszych zdjęciach), ale nie zanosiło się tam na żadną aferę - tłumaczy Maciej. –„Daily Mail” jak to „Daily Mail”, szuka sensacji i umie ją podtrzymać. Stąd tekst ten był numerem 1 na stronie internetowej dziennika, a każdy użytkownik od razu widział tytuł artykułu i szokujące zdjęcia. Niedługo po pokazach zdjęć naszego rodaka w Perpignan, dziennikarze brytyjscy zaczęli dobijać się do niego „drzwiami i oknami”.

Imigrant zawsze przyciągnie więcej sensacji!

Ciekawy wydaje się fakt, że na tym samym festiwalu swoje prace „Anglia bez cenzury” przedstawił inny fotograf - Brytyjczyk, Peter Dench i te obeszły się bez echa. -Peter Dench miał dużą wystawę na festiwalu, w galerii. Wybór zdjęć był bardzo zróżnicowany - wyjaśnia Maciej. -Było sporo zdjęć humorystycznych. Z moich fotografii ułożona została historia ukazująca wpływ spożycia nadmiaru alkoholu na człowieka. Jednakże nie można jej odbierać tak zupełnie poważnie, a raczej ze sporą dawką humoru. I właśnie dlatego Polak nie jest przekonany co do przekazu, jaki niesie artykuł przygotowany przez gazetę „Daily Mail”.  -Nie podoba mi sie wydźwięk i sposób, w jaki „Daily Mail” pokazał te zdjęcia. Tabloid po prostu zrobił z tego aferę. Nie chciałem pokazać, że Walijczycy to źli, nieznający umiaru alkoholicy. Ja lubię mieszkańców Cardiff, a fotografuję to co mnie w danej chwili interesuje, przyciąga moją uwage. Chciałem być obiektywny. Staram sie fotografować wszystko, nie skupiam się tylko na pijanych osobach, jak to przedstawiają brukowce. W mojej kolekcji znaleźć można również wiele pozytywnych dla Brytyjczyków zdjęć – twierdzi Maciej.

A co na to Polonia?

Chcąc dowiedzieć się jak na owe „szokujące” zdjęcia zareagowała polska imigracja żyjąca na Wyspach, przeprowadziłam rozmowy z rodakami. Pan Bartłomiej, 25-letni kucharz mówi: „Nie widzę w tym żadnej sensacji. Ja odbieram te zdjęcia z dużą dozą humoru. Uważam, że Dakowicz ujął je bardzo inteligentnie i nie dziwię się że przyciągają uwagę tylu ludzi”. Pani Zofia, 47-letnia pielęgniarka dodaje: „Wracając wieczorem z nocnej zmiany w centrum Londynu często widzę podobne obrazki. To sama rzeczywistość. Ale sądzę, że te zdjęcia nie mają za zadanie atakować Brytyjczyków. One  po porostu wyśmiewają  zachowanie ludzkie po spożyciu zbyt dużej dawki alkoholu”. Obecnie zdjęcia naszego rodaka  podziwiać można na międzynarodowej wystawie fotografii ulicznej w Louisville, USA.
To, czy fotografie wykonane przez Dakowicza są obrazem realiów nocnego życia w Zjednoczonym Królestwie, czy tylko jego groteską, pozostawione powinno być chyba indiwidualnej ocenie. Nietrafne wydaje się jednak stwierdzenie, że to nasz rodak „poniżył” Brytyjczyków. Być może to oni sami się poniżyli, a zdolny Polak tylko to uwiecznił.

Ewa Dzikiewicz
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Temat numeru: Co czeka imigrantów po tych wyborach?

Temat numeru: Co czeka imigrantów po tych wyborach?

Po 10 polskich latach w Unii Europejskiej rysują nam się dwa scenariusze. Pierwszy: wielu z nas zestarzeje się na imigracji i nigdy więcej nie powróci już do ojczyzny. A to, dlatego, że w Polsce wciąż...

Gospodarka nie kwitnie

Gospodarka nie kwitnie

Najnowszy raport gospodarczy pokazuje, że brytyjski handel detaliczny ma się najgorzej od 40 lat. Istnieje obawa, że spadek konsumpcji może doprowadzić Wielką Brytanię do kolejnego kryzysu.

Zostać, wrócić czy porzucić?

Zostać, wrócić czy porzucić?

Mówimy, że emigracja zmienia ludzi. Że poddaje nawet najbardziej udane związki trudnym testom na przetrwanie. Często jednak nie widzimy, że ta prawda dotyczy również nas samych. Na emigracji, jak nigdzie...

Tym razem byłoby inaczej

Tym razem byłoby inaczej

Policja z West Midlands jest „absolutnie przekonana”, że gdyby zamieszki wybuchły w tym roku ponownie, to by sobie z nimi poradziła.

Armia w odwrocie

Armia w odwrocie

Prawie połowa Brytyjskich żołnierzy rozważa przejście do „cywila”, a według wielu z nich ich praca jest niedoceniana.

Pracownik BBC zamordowany w urodziny

Pracownik BBC zamordowany w urodziny

Paul Gunner został brutalnie zamordowany przez grupę trzech bandytów, którzy napadli na niego przed knajpką z kebabem.

Debil Markt – nie dla idiotów?

Debil Markt – nie dla idiotów?

Martwi mnie, a zarazem obrusza coś, co nazwałbym postępującym w narodzie naszych gospodarzy \"zautomatyzowaniem wstecznym\". O czym mówię? Ano o zwyczajnym odmóżdżeniu. Odmóżdżeniu, z jednej strony wymuszonym...

Jedno dziecko, siedmiu ojców

Jedno dziecko, siedmiu ojców

Brytyjska prasa obfitowała ostatnio w doniesienia o szokującej historii 13 latka Alfiego Pattena i 15 letniej Chantelle Stedman, który spłodzili dziecko.

Kierowcy będą płacić

Kierowcy będą płacić

Brytyjskie ministerstwo transportu poinformowało o podatku, który zostanie nałożony na zagranicznych kierowców ciężarówek przejeżdżających przez Wielką Brytanię.

Zmarł znany brytyjski aktor komediowy

Zmarł znany brytyjski aktor komediowy

Słynny brytyjski aktor komediowy, Graham Stark, zmarł we czwartek w zeszłym tygodniu na skutek udaru mózgu. Miał 91 lat.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK