Wielka Brytania

Polak i Brytyjczyk zabili osiem osób w wypadku na M1. Jeden był pod wpływem alkoholu, a drugi korzystał z telefonu

Polish Express
Polish Express logo

Polak i Brytyjczyk zabili osiem osób w wypadku na M1. Jeden był pod wpływem alkoholu, a drugi korzystał z telefonu

Dwaj kierowcy ciężarówek, którzy zabili osiem niewinnych osób w wypadku na autostradzie M1, nie są bez winy. Polak miał dwa razy przekroczoną dopuszczalną dawkę spożycia alkoholu, a Brytyjczyk w momencie wypadku pisał wiadomość na telefonie.

32-letni Ryszard Masierak zatrzymał się rzekomo na 12 minut na wolniejszym pasie autostrady M1 we wczesnych godzinach porannych 26 sierpnia 2017 roku, mimo że był parę kilometrów od utwardzonego pobocza.

Aresztowano polskiego i brytyjskiego kierowcę! Zabili 8 osób, w tym całą rodzinę, na autostradzie M1

Fakt, że zatrzymał swoją ciężarówkę w takim miejscu, spowodował duże utrudnienia dla innych kierowców, którzy musieli bardzo zwolnić i go wyminąć. Gdy kierowca minibusa Cyriac Joseph czekał na moment, w którym będzie mógł wyprzedzić ciężarówkę Polaka, kierowca innej ciężarówki, 54-letni Brytyjczyk David Wagstaff wjechał z impetem w tył vana i zmiażdżył go uderzając w ciężarówkę Masieraka.

 

Otwierający rozprawę w sądzie prokurator Oliver Saxby powiedział, że „była to kolizja, której całkowicie można było uniknąć, a jej konsekwencje były najbardziej katastroficzne i tragiczne”. Przemawiając przed ławą przysięgłych dodał, że do tragedii doszło przez „niebezpieczną jazdę obu oskarżonych”.

„W przypadku pana Masieraka znajdującego się pod wpływem alkoholu było to zatrzymanie się na wolniejszym pasie ruchu autostrady M1, co było rażącym i niebezpiecznym błędem. Co on na Boga myślał? Z kolei w przypadku pana Wagstaffa także doszło do niebezpiecznej sytuacji, w której pisał on na telefonie obiema rękami, a kierownica jego ciężarówki znajdowała się poza kontrolą. Ponadto zupełnie nie zauważył on, co znajdowało się przed nim” - powiedział prokurator.

 

 

Kierowca minibusa i jego siedmiu pasażerów, którzy jechali do Londynu z Nottingham, aby następnie udać się do Disneylandu, zostało zabitych w kolizji. Pozostałe cztery osoby, w tym 4-letnia dziewczynka zostali ciężko ranni.

Do tragicznego wypadku doszło niedaleko Newport Pagnell w Buckinghamshire we wczesnych godzinach porannych w sierpniu. Policja poinformowała, że był to najtragiczniejszy wypadek drogowy w Wielkiej Brytanii od 24 lat.

Wypadek na autostradzie M1: „Trzymałem za rękę 5-letnią dziewczynkę. Zginęła cała rodzina”

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK