wiadomości

Polacy nie boją się pomagać

Polish ExpressPolish Express logo

Polacy nie boją się pomagać

Pomimo faktu że współczesna medycyna jest dziś na bardzo wysokim poziomie, a lekarze potrafią przeprowadzać najbardziej skomplikowane operacje, to niestety w UK umiera co trzecia osoba z powodu braku dawców organów. Czy Polacy wystarczająco łączą się w pomoc ratującą życie?

Pomimo faktu że współczesna medycyna jest dziś na bardzo wysokim poziomie, a lekarze potrafią przeprowadzać najbardziej skomplikowane operacje, to niestety w UK umiera co trzecia osoba z powodu braku dawców organów.

Czy Polacy wystarczająco angażują się w pomoc ratującą życie?Na nową nerkę w Wielkiej Brytanii oczekuje obecnie około 7,000 osób, jednak z powodu braku dawców przeprowadza się jedynie 2,8 tys. przeszczepów rocznie.

Co trzecia osoba umiera z powodu braku możliwości wykonania operacji, która jest szansą na ratowanie i przedłużanie życia. Zapotrzebowanie na dawców krwi, tkanek oraz organów rośnie. Jednak samo propagowanie idei darowania organów jest na niskim poziomie.

Częściej widzimy w telewizji reklamę sera niż propagowanie idei zostania dawcą, której priorytetem byłoby wytłumaczenie takiej potrzeby społeczeństwu. Dziś lub jutro każdy z nas może być w potrzebie.

Ci którzy są po takiej operacji, najlepiej wiedzą, jak zostali wyróżnieni przez los i cieszą się niezmiernie ze szczęścia, jakie ich spotkało. Czy jednak odwracając sytuację sami byliby dawcami?

Akurat w tej sytuacji chętniej przyjmujemy niż dajemy. Prawdziwa świadomość możliwości przedłużenia życia dzięki obcym organom rodzi się w ludziach zazwyczaj dopiero, kiedy bezpośrednio sami lub ich najbliżsi stykają się z takim problemem. Pomimo tego, że dawcami staniemy się dopiero po śmierci, kiedy mogłoby nam być już wszystko jedno, a innym tylko pomóc, niewielu ludzi oraz członków ich rodzin jest w stanie odważyć się na ten krok.


Oczami dawcy

Na szczęście żyją wśród nas ludzie, którzy dostrzegają taką potrzebę i świadomie wychodzą do innych ze swoim bezinteresownym darem, którego wagi nawet słowami nie da się wyrazić. Co myślą? 

W południowo-zachodnim Londynie spotykam się z 24-letnią Justyną. Jest ranek. Siedzimy w kafejce. Mocny zapach i łyk gorącej kawy pobudzają nas do rozmowy. Justyna odprowadziła swego synka do szkoły. O tej porze ma wolny czas i spokojny moment.

- Nie każdy człowiek potrafi dziś być dawcą. Bezinteresowne oddanie cząstki siebie drugiemu człowiekowi jest czynem pełnym odwagi i szacunku ze strony innych. Co spowodowało, że chciałaś stać się dawcą szpiku kostnego? – pytam. - Ja nie robię nic wielkiego.

Na świecie jest mnóstwo osób potrzebujących takiej pomocy. Mnie wystarczyło przeczytanie kilku ludzkich historii w Internecie i na Facebooku. One po prostu są wzruszające i pomogły mi podjąć decyzję bycia dawcą.

Dlatego zarejestrowałam się na stronie Anthony Nolan, ale można to zrobić przez NHS Organ Donor Register. Jest to bardzo proste. Najważniejsze w życiu jest to, aby dostrzegać innych, a nie tylko samych siebie.

Ludzie powinni w miarę swych możliwości nawzajem sobie pomagać. Więc jeśli i ja mogłabym komuś pomóc, to tylko sprawiłoby mi to radość. Nasze życie jest darem, a nasza obecność na tym świecie jest tylko przejściowa, ten najważniejszy dar trzeba utrzymać – odpowiada Justyna.

- Chcesz powiedzieć, że dobrobyt sprawia, że zapominamy o sobie, zaś nieoczekiwana bieda czy masowe nieszczęścia bardziej wszystkich łączą i mobilizują? – pytam Justynę. -Tak, gdyby więcej ludzi potrafiło ofiarować innym choćby krew, świat byłby lepszym miejscem. Ponieważ nie przebywamy na co dzień w szpitalach, to nie widzimy cierpienia ludzi. Nie dostrzegamy też wielu potrzeb, zwłaszcza jeśli sami jesteśmy zdrowi. Jutro jednak możemy znaleźć się sami w zupełnie odmiennej sytuacji... - odpowiada.

Oczami rodziny

Tak się składa, że przeszczepiona nerka uratowała życie również mojej mamie! Co drugi dzień karetka pogotowia zabierała ją spod domu do szpitala na dializy. Niekiedy to długie i wyczerpujące organizm oczyszczanie krwi wydawało mi się ponad jej siły.

Ponieważ mieszkała na czwartym piętrze z trudem wchodziła na górę. Czasami trwało to 20 minut. Sąsiedzi wnosili jej torbę, której nie miała siły udźwignąć. Kiedy podczas dializy inni pacjenci umierali obok niej, do domu wracała przygnębiona.

Nikt w naszej rodzinie wcześniej nie znał choroby niewydolności nerek. Dzięki mojej mamie dowiadywaliśmy się i doświadczaliśmy zupełnie nowych rzeczy. Chciałam ofiarować jej swą nerkę. Lekarze jednak obawiali się, czy nie będę miała w przyszłości podobnych genetycznych problemów. Kazali poczekać.

Po dwóch latach znalazł się dawca odpowiadający parametrom mojej mamy. Telefon lekarza dał jej tylko chwilę czasu na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy i niezwłoczne udanie się do szpitala. Radości nie było końca, kiedy operacja się udała.

Trzeba było tylko jeszcze odczekać, czy nerka przyjmie się w jej organizmie. Po przeszczepie zmiana w zdrowiu jak i w psychice mojej mamy była nie do opisania. To był człowiek pełen życia i energii. Najgorsze jednak jest to, że po czasie przyzwyczajamy się do faktu, że człowiek w pewnym sensie wrócił do normalności.

Zapominamy, że to życie jest tylko podtrzymane, a przeszczepiony organ ma niestety ograniczoną moc. Przeszczepiona nerka przedłużyła mojej mamie życie o całe 10 lat. Osłabiony 2-letnimi dializami organizm w przypadku mojej mamy nie miałby szansy na tak długie życie. Gdyby nie ten drugi człowiek, którego niestety utraciła inna rodzina, nie byłoby szczęścia w naszej. Zawsze będziemy mu wdzięczni.

Przeszczepy od dzieci

Zabiegany świat nie ma dziś wiele czasu na wrażliwość względem obcych. Lista oczekujących na przeszczepy rośnie, a dawców jest mniej niż potrzebujących. Wielkim pocieszeniem oraz osiągnięciem dla UK stał się fakt, że jako dawców pod uwagę bierze się coraz młodsze organizmy.

Etyka lekarska wstrzymywała się od pytania rodziców po utracie dziecka, czy byliby skłonni oddać jego organy. Czas przynosi zmiany. W tym roku prasa brytyjska doniosła, że 22- letnia Samira Kauser otrzymała przeszczep nerki od 5-tygodniowego dziecka i jednocześnie najmłodszego dawcy w tym kraju.

To rekord i nowa nadzieja w Wielkiej Brytanii. Jak dotąd właśnie ze względów etycznych nie pobierano organów od tak małych dzieci. Narząd dziecka choć liczy zaledwie 4 cm z czasem urośnie do niemal normalnego rozmiaru. Niemowlę nie miało szansy przeżycia, a jego rodzice zgodzili się na oddanie organów. Jeden człowiek odchodzi ratując innemu życie.
 

Ile wiemy o przeszczepach?

Ile wiemy o przeszczepach? Najczęściej przeszczepianym organem od osób żyjących są nerki. Każdy zdrowy człowiek może żyć z jedną nerką. Organ ten przeszczepiany od żyjących daje dłuższą szansę zachowania się w obcym organizmie aniżeli od dawców pośmiertnych.

Lista ludzi oczekujących jest długa. Nie każdy może być dawcą dla każdego. Wiele czynników musi się synchronizować. Dobór biorcy musi odpowiadać parametrom dawcy: wiek, grupa krwi czy waga.

Komputery analizują wszystkie dane i wskazują najlepsze zestawienia względem oczekujących pacjentów. Niestety zawsze istnieje niebezpieczeństwo odrzucenia organu.

W UK dawcą może być każdy, jednak wcześniej trzeba zarejestrować się na stronie NHS, co nie znaczy że każdy organ będzie mógł faktycznie być wykorzystany. Wszystko zależy od jego stanu biologicznego. W Polsce narządy pobiera się od osób w wieku od 5 do 70 lat. W przypadku dzieci decyzje podejmują rodzice lub prawni opiekunowie.

Tworzenie lepszego świata

Ludzie chcą żyć! Walczą o życie, pielęgnują je i cieszą się nim. Ale to los niespodziewanie odwraca życiowe szczęście, zabierając zdrowie i wówczas zaczyna się nowy etap. Przeszczepy organów są szansą na przedłużenie życia, są nową nadzieją i radością dla tych, którym jej brakowało, którzy cierpieli, a jednak dzięki innym, mogli rozpocząć nowe życie.

Przeszczepy organów są po prostu cudem współczesnej generacji. Będąc już przy tym temacie na pewno warto przez chwilę dobrze się zastanowić nad jego znaczeniem, a przy tym zadać sobie dwa pytania. Pierwsze: czy przyjąłbyś organ, gdybyś go potrzebował? I drugie: czy sam mógłbyś go ofiarować innym?

 

Beata Truszkowska

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Sikorski w Afganistanie

Sikorski w Afganistanie

Szef MSZ, Radosław Sikorski poleciał do Afganistanu, aby życzyć „bezpiecznych i spokojnych” świąt polskim żołnierzom.

Coraz wyższe mandaty

Coraz wyższe mandaty

Mike Penning, brytyjski minister ds. bezpieczeństwa na drogach informuje o planowanych zmianach w systemie karania kierowców za niebezpieczną jazdę.

Do góry nogami

Do góry nogami

Międzynarodowy konkurs fotografowania ogrodów przyniósł Polkom zwycięstwo. Miejsce pierwsze i 5 tysięcy funtów otrzymała Magdalena Wasiczek.

Cztery w plecy

Cztery w plecy

Coś złego dzieje się z kadrą Andrei Anastasiego. Po porażkach z mocnymi Brazylijczykami, biało-czerwoni w Rouen i Tuluzie ulegli Francuzom.

Młode egzorcystki atakują

Młode egzorcystki atakują

Brynne Larson i Tess oraz Savannah Scherkenback mogłyby być zwyczajnymi brytyjskimi nastolatkami. Mogłyby, ale zajmują się… odprawianiem egzorcyzmów.

W Wielkiej Brytanii zdiagnozowano przypadek małpiej ospy!

W Wielkiej Brytanii zdiagnozowano przypadek małpiej ospy!

Wirus małpiej ospy został zdiagnozowany po raz pierwszy w historii Wielkiej Brytanii. Choroba, która rzadko występuje u ludzi objawia się charakterystyczną wysypką na całym ciele, która z czasem zaczyna...

Odzyskane prawo do napiwków

Odzyskane prawo do napiwków

Nareszcie. Napiwki uzyskane za kelnerowanie i obsługę klienta w barach czy restauracjach, będą chronione brytyjskim prawem, jak zapewnił jeden z angielskich programów telewizyjnych.

Czarny punkt na mapie Londynu

Czarny punkt na mapie Londynu

Stacja kolejowa Silver Street w londyńskim Edmonton w ciągu kilku dni stała się jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w stolicy Wielkiej Brytanii.

Zamieszki w Londynie - relacja

Zamieszki w Londynie - relacja

W nocy z soboty na niedzielę (6-7 sierpnia) rozpoczęły się zamieszki w jednej z dzielnic Londynu – Tottenham. Zamieszki w następnych dniach rozprzestrzeniły się na zachodni, wschodni i południowy...

Zatłuczona młotkiem

Zatłuczona młotkiem

Policja znalazła martwą 77-letnią Judith Richardson w połowie drogi do własnego domu w Hexham, w hrabstwie Northumberland na północy Anglii.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK