BREAKING NEWS

PILNE: Ciężarówka wpadła do wody w porcie w Bristolu! [WIDEO]

Polish Express
Polish Express logo

PILNE: Ciężarówka wpadła do wody w porcie w Bristolu! [WIDEO]

W porcie w Bristolu doszło do nietypowego incydentu

Z nabrzeża zjechała ciężarówka i wpadła do wody

Fot. YouTube

Dziś nad ranem do wody w porcie, w centrum Bristolu, wpadła ciężarówka. Na miejscu trwa teraz akcja wyciągania pojazdu na brzeg. 

Mieszkańcom Bristolu trudno sobie przypomnieć, żeby w ich mieście zdarzyło się kiedyś coś takiego. A jednak, w dniu dzisiejszym, nad ranem i z niewyjaśnionych jeszcze powodów, do wody w porcie wpadła ciężarówka. Pojazd nie zatonął, tylko w zasadzie zawisł na brzegu, tak, że częściowo pod wodą znalazła się naczepa ciężarówki, a ciągnik siodłowy pozostał na brzegu. - Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. Widziałem ludzi rzucających się do wody w porcie, nawet posąg lądujący w wodzie [Edwarda Colstona, wrzucony tam niedawno przez protestujących z Black Lives Matter – przyp.red.], ale nigdy ciężarówki… Właśnie wychodziłem do pracy i zrobiłem sobie mały obchód, z ciekawości, aby zobaczyć, co się stało... – wyznał w mediach świadek zdarzenia, 37-letni David Hill. I dodał: - Było kilka wozów strażackich, kilka karetek pogotowia i radiowozy, a zaraz przede mną - częściowo zanurzona w wodzie ciężarówka.  

Incydent w Bristolu

Na szczęście w wyniku incydentu nikt nie został ranny, a kierowca zdołał bezpiecznie opuścić swój pojazd. - Po przybyciu na miejsce, nasze załogi natrafiły na samochód ciężarowy zanurzony w wodzie, kierowca był już wtedy bezpieczny. Ustawiono kordon i ewakuowano pobliskie łodzie, aby zapewnić bezpieczeństwo na miejscu zdarzenia. Ciężarówka jest teraz bezpieczna, a strażacy pozostają na miejscu, aby pomóc firmie ratowniczej w usunięciu pojazdu – poinformował tymczasowy kierownik grupy straży pożarnej Gareth Lloyd. 

Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Zapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Powrót do Polski

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK