BREAKING NEWS

Pierwsza ofiara seksafery w Westminsterze: Brytyjski minister obrony PODAŁ SIĘ DO DYMISJI!

Polish Express
Polish Express logo

Pierwsza ofiara seksafery w Westminsterze: Brytyjski minister obrony PODAŁ SIĘ DO DYMISJI!

Sir Michael Fallon został pierwszą ofiarą seksafery w Westministerze. Minister obrony narodowej Wielkiej Brytanii sam zdecydował o tym, aby podać się do dymisji i przyznał się, że w przeszłości zachowywał się "niewłaściwie". Jego rezygnacja została przyjęta. Jego następcą został Gavin Williamson.

"W ostatnich dniach pojawiły się zarzuty dotyczące posłów, w tym niektóre dotyczące moich zachowań z przeszłości" - pisze Fallon w liście skierowanym do pani premier. "Wiele z nich było fałszywych, ale zgadzam się, że w przeszłości nie dotrzymałem wysokich standardów, jakich wymaga się od przedstawiciela Sił Zbrojnych, które mam zaszczyt reprezentować. Dlatego rezygnuję z pozycji ministra obrony" - w taki sposób swoją decyzję tłumaczy polityk, uchodzący za jednego z najsilniejszych i najwierniejszych stronników Theresy May.

Brytyjscy parlamentarzyści oskarżeni o molestowanie seksualne! Zarzuty są liczne i bardzo poważne...

Sir Fallon podkreślił jednak, że jeszcze dekadę temu jego zachowanie mogło mu ujść na sucho, jednak teraz nie było na to najmniejszych szans. O co konkretnie chodzi?

Na łamach tabloidu "The Sun" poseł z ramienia Partii Konserwatywnej przyznał się do "niewłaściwego zachowania" wobec dziennikarki Julii Hartley-Brewer. Fallon podczas wspólnej kolacji na jednej z konferencji jego partii miał wielokrotnie dotykać jej kolana. Przestał dopiero wtedy, gdy zirytowana kobieta zagroziła mu, że zdzieli go w twarz. Wydarzenia te miały mieć miejsce piętnaście lat temu, w 2002 roku.

Co ciekawe sama Hartley-Brewer w specjalnym oświadczeniu zaznaczyła, że nie czuje się "ofiarą". Podkreśliła, że całą sprawę uznaje za zakończoną, a obecnie między nią, a Fallonem panują przyjacielskie stosunki. Dodała również, że nie ma zamiaru brać w "polowaniu na czarownice", które wkrótce może rozpocząć się w Pałacu Westminsterskim.

36 posłów oskarżonych w westminsterskiej seksaferze. Czy to koniec rządu Theresy May?

Przypomnijmy, że obecna seksafera dotycząca brytyjskich posłów rozpoczęła się od publikacji na plotkarskim portalu "Guido Fawkes". Według tabloidu aż 36 posłów i posłanek "ma swoje za uszami" jeśli idzie o molestowanie seksualne. Przedwczoraj "The Times" i "The Telegraph" informowały, że zarzuty można postawić już 40 osobom, a choć skan dokumentu, który był podstawą pierwotnej publikacji, wyciekł do sieci, żadne medium nie zdecydowało się na jego publikację.

Co było powodem tej decyzji? Po pierwsze zawiera on wciąż niepotwierdzone informacje wymagające weryfikacji, a po drugie - znajdują się na niej nazwiska polityków z pierwszego planu oraz dane prywatne, dotyczące szeroko pojętego życia intymnego, jak opisy niestandardowych preferencji seksualnych i romansów pomiędzy posłami.

W tym miejscu trzeba zadać pytanie czy Micheal Fallon to zaledwie pierwsza z wielu ofiar rządowych czystek Partii Konserwatywnej? Premier Theresa May bardzo jasno i stanowczo wyraziło swoje stanowisko w tej kwestii - jej rząd ma być wolny od polityków, którzy splamili się jakąkolwiek formą molestowania seksualnego. Jednak paradoksalnie żadne konkretne działania wobec posłów, którzy już teraz przyznali się do niewłaściwego zachowania wobec kobiet nie zostały podjęte! Rzecz dotyczy przede wszystkim Marka Garniera, ale też choćby Damiana Greena.

Ten pierwszy, pełniący funkcję wiceministra handlu międzynarodowego w rządzie, przyznał się, że swego czasu obsceniczne uwagi wobec swojej sekretarki były na porządku dziennym. Kobieta, którą "pieszczotliwie" nazywał "sugar tits" (w wolnym tłumaczeniu - "dobre cycki") miała być zmuszana do... dostarczania mu zabawek erotycznych! Jak wyznała na łamach "Mail on Sunday" Caroline Edmondson kupowała w sex-shopie w Soho dwa wibratory, a Garnier czekał na nią na zewnątrz. Dodajmy, że gadżety były przeznaczone dla jego żony.

Z kolei Green został oskarżony przez Kate Maltby o kierowanie pod jej adresem uwag o o zabarwieniu seksualnym i sugerowanie jakoby ich wspólny romans miałby pomóc jej w karierze. Następca Georege`a Osborne`a na stołku Pierwszego Sekretarza Stanu odrzucił te oskarżenia i zapowiedział, że oskarży kobietę o zniesławienie.

Następcą Fallona na jego stanowisku został Gavin Williamson. Ochrzczony przez brytyjskie media "mordercą o twarzy dziecka" do tej pory pełnił funkcję posła odpowiedzialnego za dyscyplinę partyjną w klubie parlamentarnym Partii Konserwatywnej (chief whip), a po przedterminowych wyborach odpowiadał za porozumienie torysów z północnoirlandzką Demokratyczną Partią Unionistyczną. Williamson zasiada w Izbie Gmin od 2010 roku i reprezentuje wyborców z okręgu wyborczego w South Staffordshire na północy kraju. W kwestii Brexitu opowiedział się za pozostaniem UK we Wspólnocie, ale po rezygnacji Camerona ze stanowiska uchodzi za jednego z sojuszników Theresy May.

 
Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK