BREAKING NEWS

Pasażerowie skarżą się, że Ryanair „czerpie zyski z pandemii”. Przewoźnik ma „zmuszać” rodziny do płacenia za siedzenie razem

Polish Express
Polish Express logo

Pasażerowie skarżą się, że Ryanair „czerpie zyski z pandemii”. Przewoźnik ma „zmuszać” rodziny do płacenia za siedzenie razem

Pasażerowie skarżą się, że linie lotnicze „czerpią zyski z pandemii”

To dlatego, że żeby siedzieć razem, muszą dokonać dodatkowo płatnej rezerwacji miejsc

Fot. Getty

Coraz więcej pasażerów skarży się, że linie lotnicze „czerpią zyski z pandemii”, zmuszając rodziny do płacenia za możliwość siedzenia razem. Jednym z przewoźników, którego dotyczy krytyka, jest Ryanair. 

Zgodnie z wytycznymi przyjętymi przez Unię Europejską, „osoby podróżujące w ramach jednego
gospodarstwa domowego powinny w miarę możliwości siedzieć obok siebie”. Aby zatem spełnić te wytyczne linie lotnicze powinny, według UE, tak dostosować system rezerwacji biletów, aby przydział miejsc dokonywał się intuicyjnie, to znaczy by uwzględniał on bliskie relacje osób podróżujących w ramach jednej rezerwacji. Niestety jednak, jak to w życiu bywa, teoria pozostaje teorią, a w praktyce wszystko wygląda zgoła inaczej. 

 

>>> TWÓJ LOT ZOSTAŁ ODWOŁANY LUB OPÓŹNIONY? >>> DOMAGAJ SIĘ ODSZKODOWANIA! KLIKNIJ TUTAJ! <<<

 

Rezerwacja biletów Ryanaira

Pasażerowie Ryanaira poskarżyli się, że linia lotnicza „czerpie zyski z pandemii”, zmuszając ich do dokonywania dodatkowo płatnej rezerwacji miejsc. Z informacji, do których dotarł „The Times” wynika, że część pasażerów została umieszczona nie tylko z dala od swoich bliskich, ale też na środkowym siedzeniu w rzędzie, pomiędzy dwoma obcymi osobami. Klienci irlandzkiej linii mogli to zmienić, ale tylko poprzez wykupienie dodatkowego miejsca, w cenie od £3 do £13. „Przedstawiciel Ryanaira powiedział, że to bezpieczne, ale nie podał powodu, po czym powiedział, że miałem możliwość zapłacenia za siedzenie razem [z żoną]. To zarabianie na pandemii Covid-19” - pożalił się jeden z pasażerów podróżujących z Londynu Stansted na Gran Canarię. 

Skargi dotyczą nie tylko Ryanaira

Choć Ryanair jak zwykle znalazł się na celowniku niezadowolonych pasażerów, to nie jest on jedynym przewoźnikiem oskarżanym o „zarabianie na pandemii”. Kolejną krytykowaną linią jest EasyJet – linia, która również ma zmuszać podróżnych do dokonywania dodatkowo płatnej rezerwacji miejsc w samolocie. Cena za taką rezerwację waha się od £1,99 do £8,99. Co prawda przedstawiciele EasyJeta twierdzą, że przy braku rezerwacji miejsc system automatycznie kojarzy pasażerów i w 99-proc. przypadków sadza ich razem, to jednak klienci brytyjskiego przewoźnika nie dają temu wiary. 

 

 

 

Ryanair broni się

Swojej polityki dotyczącej rezerwacji miejsc broni także Ryanair, przypominając, że COVID-19 nic w tym zakresie nie zmienił. „Klienci, którzy chcą wybrać, gdzie będą siedzieć, mogą wykupić przydział miejsc w momencie rezerwacji lub podczas odprawy. Ryanair wprowadził szereg nowych prozdrowotnych wytycznych w celu zabezpieczenia naszych klientów i załogi, które obejmują obowiązkowe stosowanie masek na twarz i inne środki zapewniające ograniczony kontakt podczas podróży” - czytamy w oświadczeniu irlandzkiego przewoźnika. 


 

Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK