wywiady i felietony

Nośta co chceta

Polish Express
Polish Express logo

Nośta co chceta

Czym jest państwo wyznaniowe, każdy z nas wie i pewnie umie podać kilka jego przykładów. Arabia Saudyjska, Iran? Tu mielibyśmy chyba jednomyślność. Polska? Po ostatniej „krzyżowej“ debacie polityków, znaleźliby się i tacy, którzy by przytaknęli. Ale żeby powiedzieć tak o Wielkiej Brytanii? Przecież to Ostoja Równości i Tolerancji! To ponoć raj dla wszelkich swobód religijnych! A jednak…

Dla wprowadzenia, mam dla Ciebie, Drogi Czytelniku, małą zagadkę: czy wiesz dlaczego, gdy chciałem ostatnio zatankować swój jednoślad, człowiek z obsługi nie wyzerował mi dystrybutora, póki nie zdjąłem kasku? Proszę, pomyśl dwa razy zanim odpowiesz. Że niby ze względów „security“, mówisz? A g***o prawda! Oto rozwiązanie zagadki: jak dla mnie, szydło z tego dziurawego worka brytyjskiej Nibyrówności Wyznaniowej wyszło pięć lat temu, gdy pewna Arabka o imieniu Aishah została zwolniona z pracy za odmowę zdjęcia kwefu podczas asystowania w lekcji języka angielskiego. Uczniowie szkoły (pełnej dzieci emigrantów) nie mogli „czytać z ust“ i skarżyli się, że po prostu nie rozumieją swojej nauczycielki mówiącej do nich „przez zasłonę“. I na tej właśnie podstawie - to jest dobra uczniów - dyrekcja podjęła trudną decyzję o zwolnieniu kobiety. Ta jednak pozwała szkołę do sądu o dyskryminację religijną. Na szczęście, proces ten przegrała. Abstrahuję tu od faktu, że biedna Aishah nie wybrała sobie swego zakrycia sama, a tylko jej religijnie przymuszony do ideologicznej zazdrości mąż. Jednak Zjednoczone Królestwo nie jest wcale takie „zjednoczone“ jak by sobie tego życzyli jego włodarze, tak trzęsący się o równouprawnienie wyznaniowe. Okazuje się bowiem, że na tym dość chaotycznym podejściu zyskują głównie ortodoksyjne (czytaj: najbardziej pyskate) mniejszości. No bo np. jaki pracodawca da katolickiej pokojówce czy kelnerce wolną niedzielę na pójście na mszę? A może potrzeba w tym kraju jednej odważnej Polki, by taką sprawę założyć? Ochotniczki – wystąp! Czas jednak rozwiązać zagadkę „paliwową“: po grzecznym zatankowaniu z gołą głową, podszedłem do kasy: „Dlaczego zostałem o to poproszony?“ – „Z powodu security, sir. Jest przepis, że twarz klienta ma być widoczna na CCTV.“ Tu wyjechałem z innej beczki – „A czy na tej stacji obsługujecie klientów wszystkich przekonań religijnych?“ Kasjer żachnął się: „Pardon? Of course wszystkich!“ – „A jak tankuje u Was zakwefiona kobieta, czy macie wytyczne prosić ją o zdjęcie zasłony do tego Waszego CCTV?“ Chłopak spąsowiał; na szczęście wiedział, że nie piję do niego osobiście. Do tego czasu, za nami zebrała się spora kolejka. Nikt jednak nie ośmielił się odezwać ani słowem. No ale jak!? Przecież rzecz była o religii – Świętej Krowie Zjednoczonego Królestwa… God save the Qwef!

Rys. i tekst JaceK Wąsowicz
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK