Polska

Norweżka błaga o azyl w Polsce! Jest wykształcona i zamożna – dlaczego chce żyć nad Wisłą?

Polish Express
Polish Express logo

Norweżka błaga o azyl w Polsce! Jest wykształcona i zamożna – dlaczego chce żyć nad Wisłą?

fot. Shutterstock

O azyl w Polsce wnioskuje coraz więcej obcokrajowców z najbogatszych państw Europy. Okazuje się bowiem, że poziom bogactwa to nie wszystko, a w Polsce, z różnych względów, żyje się po prostu lepiej i… bezpieczniej.

Media obiegła właśnie wiadomość, że o azyl w Polsce stara się młoda, wykształcona i zamożna Norweżka, której urzędnicy państwowi chcą odebrać 7-miesięczną córeczkę. O sprawie jako pierwszy napisał „Nasz Dziennik”.

Silje Garmo jest nękana przez norweski Urząd ds. Opieki nad Dziećmi (Barnevernet (BV)), który zarzuca kobiecie m.in. nadużywanie leków przeciwbólowych, "chaotyczny styl życia" oraz przewlekłe przemęczenie. Właśnie z tych powodów kobiecie odebrane zostało pierwsze dziecko – znacznie starsza, 12-letnia córka Froya. Jak podał „Nasz Dziennik”, decyzję o odebraniu dziecka Norweżce urząd wydał na podstawie niesprawdzonego donosu. 

Sąd zabrał Polce dziecko i oddał je parze gejów

Teraz Silje Garmo drży o los swojego drugiego dziecka - mającej zaledwie 7 miesięcy córeczki Eiry. Urząd ds. Opieki nad Dziećmi monitorował cały czas stan zdrowia kobiety w czasie ciąży i nie znalazł żadnych dowodów na to, że nadużywała ona wówczas leków przeciwbólowych. „Nasz Dziennik” ustalił, że ani w Norwegii, ani w Polsce (gdzie kobieta uciekła niedługo po urodzeniu dziecka), „żaden lekarz nie stwierdził, by była ona pod wpływem leków przeciwbólowych (a można to było z łatwością ustalić, ponieważ przez pewien czas Silje musiała być hospitalizowana).

„Wyrodna” Polka walczy o syna

Norweżka od kilku miesięcy przebywa w Polsce, ale o ile nie otrzyma ona w naszym kraju azylu, to służby norweskie będą mogły wystąpić do polskich władz o wydanie malutkiej Eiry. Silje Garmo nie zamierza się jednak poddać i cały czas nie tylko koresponduje z norweskim urzędem, ale też gromadzi wszelkie dokumenty, które mają jej pomóc udowodnić, że dobrze zajmuje się córką. 

 

Przypadek młodej Norweżki jest bezprecedensowy, ponieważ Barnevernet interweniuje zazwyczaj w wychowanie dziecka w rodzinach ubogich, w tym rodzinach imigranckich. Garmo jest jednakże kobietą wykształconą i posiadającą stosunkowo wysoki status społeczny, dlatego w tym wypadku nie może być mowy o choćby „niedostosowaniu kulturowym". 

Temat numeru: Dramat Polki: „Brytyjczycy kradną moje dziecko!”

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK