Wielka Brytania

Niezależne śledztwo wykazało nieprawidłowości, jakich Home Office dopuściło się ws. samobójstwa Michała Netyksa

Polish Express
Polish Express logo

Niezależne śledztwo wykazało nieprawidłowości, jakich Home Office dopuściło się ws. samobójstwa Michała Netyksa

Niezależne śledztwo wykazało, że Home Office dopuściło się licznych nieprawidłowości formalnych w związku ze śmiercią Polaka przebywającego w ośrodku deportacyjnym. Czy w sprawie samobójstwa 35-letniego Michała Netyksa próbowano coś ukryć?

Przypomnijmy, 35-letni Polak odbywał karę pozbawienia wolności na sześć miesięcy w prywatnym więzieniu Altcourse w Liverpoolu nadzorowanym przez G4S. "7 grudnia 2017 więzień HM Prison Altcourse stracił życie. Jego krewni zostali o tym smutnym fakcie poinformowani. Przesłaliśmy im również nasze kondolencje" - komentował dyrektor zakładu karnego, Steve Williams. Wstępnie mówiono, że Michał Netyks popełnił samobójstwo. Dodajmy, że tamtego roku był to 12 przypadek tego typu - to rekordowy wynik.

Jak czytamy na łamach "The Guardian" Netyks właśnie kończył odsiadywać krótki wyrok pozbawienia wolności i szykował się do wyjścia na wolność. Miał już spakowane torby ze swoimi rzeczami, ale w ostatniej chwili Home Office zmieniło decyzję w jego sprawie. Zamiast wypuścić go na wolność postanowiono go deportować do Polski. Trudno nie wiązać tego faktu, z tym, że mieszkający i pracujący w UK mężczyzna targnął się na własne życie.

WAŻNE! Już 9 stycznia parlamentarna debata nad Brexitem zostanie wznowiona

Fakt, że Polaka deportowano przyczynił się do jego śmierci został potwierdzony po niezależnym śledztwie. Co więcej, starszy koroner André Rebello zajmujący się tą sprawą oskarżył Home Office o "manipulowanie statystykami" odnoszącymi się do zgonów w areszcie imigracyjnym po tym, jak okazało się, że niektóre zapisy dotyczące śmierci zatrzymanego zostały po prostu... usunięte.

Rebello powiedział, że częściowo zredagowane notatki dostarczone na potrzeby dochodzenia przez Home Office wskazały, iż niektóre dane zostały usunięte przez kierownictwo wyższego szczebla. - Takie działanie wymaga dochodzenia, ponieważ jego skutkiem jest fałszowanie statystyk - komentował dla "Guardiana".

 

 

PILNE: Na lotnisku Gatwick nadal utrudnienia. Zostało ponownie otwarte, ale tylko dla „ograniczonej” liczby samolotów

Nie jest to pierwszy przypadek krytyki brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w związku z brakiem przejrzystości w kwestii przyczyn śmierci w aresztach deportacyjnych. Kwestię te podnośi także Stephen Shaw, który wcześniej był rzecznikiem związanym z więziennictwem. Wyraził on swoje zaniepokojenie faktem, że Home Office nie stosuje podobnych procedur dotyczących publikowania danych odnośnie zgonów więźniów, które obowiązują choćby w Ministerstwo Sprawiedliwości.

Wtóruje mu Deborah Coles, dyrektor organizacji charytatywnej Inquest, która wspiera rodzinę Netyksów w ich trudnej sytuacji. Krytykował Home Office mówiąc, że postepowanie urzędu przebiegało według ustalonych wcześniej schematów i prowadziło do "zaciemniania" obrazu tej sprawy. - Tęsknię za moim bratem codziennie, a śledztwo to był trudny okres dla nas wszystkich. W rok po śmierci Michała nasza rodzina nadal odczuwa tę stratę - komentował Artur Netyks, brat Michała.
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK