top stories

Niemka z Worcester chce 33 milionów funtów. Twierdzi, że ma szczęśliwy kupon

Polish Express
Polish Express logo

Niemka z Worcester chce 33 milionów funtów. Twierdzi, że ma szczęśliwy kupon

Niemka z Worcester twierdzi, że ma drugi, zwycięski kupon National Lottery. Fot. Getty

Urodzona w Niemczech, 48-letnia Susanne Hinte zgłosiła do centrali Camelot, że ma drugi z kuponów, na które przypadła najwyższa wygrana w historii brytyjskiego Lotto: 66 milionów funtów. Kobieta twierdzi, że choć kupon został wyprany wraz z dżinsami, można odtworzyć numery.

Poszukiwanie właściciela drugiego kuponu trwało od dwóch tygodni. Camelot dopiero w ten weekend ujawnił, że druga wygrana padła w Worcester. Tu też mieszka Hinte, matka dwójki dzieci i babcia czworga wnucząt; rozwódka, która była związana ze stacjonującym w Niemczech brytyjskim żołnierzem.

Niemka z Worcester zaczęła szukać swego kuponu dopiero gdy pojawiła się informacja o miejscu wypełnienia szczęśliwych sześciu liczb. Jak mówi, kupon znalazł się w kieszeni jej wypranych dżinsów. Wysłała już jego szczątki do centrali Camelot i  cała w nerwach czeka teraz na decyzję organizatora loterii.

Jak przyznała jej córka, Susanne płacze i nie wychodzi z łóżka swego wynajmowanego domu w Worcester. Nie czyta nawet listów i setek e-maili, które już zaczęły do niej przychodzić od ludzi spragnionych cudzej gotówki. Jeśli dostanie wygraną, chce ponoć przede wszystkim pomóc swej rodzinie. Część wygranej zamierza ponoć przeznaczyć na cele charytatywne.

Córka Natasza pracuje jako asystent w Morrison's. Nie chce ujawniać czym zajmuje się jej matka. Mówi o niej tylko, że ma chorobę serca i latem przeszła operację. Całe życie pracowała i nadal jest aktywna zawodowo. Chciała pozostać anonimowa, ale tajemnicy długo nie udało się utrzymać, zwłaszcza, że Susanne, prosząc o pomoc, opowiedziała o swym pechu sprzedawcy w kiosku gdzie wysłała kupon. Swoje zrobili też znajomi, którzy o problemach kobiety napisali na Facebooku.

Susanne mieszka w Warndon, na przedmieściach Worcester. Natu Patel, właściciel odległego o trzy mile kiosku jest przekonany, że szczęśliwy kupon, warty dokładnie 33 035 323 funtów, został kupiony u niego. Nie zdradził, czy spodziewa się prezentu od szczęśliwca, który go kupił. Nie ma też pewności, że chodzi o Susanne. Tym bardziej, że rzecznik Camelot potwierdza, że w sprawie zaginionego kuponu do centrali loterii dotarły zgłoszenia od kilku różnych osób.

Na zgłoszenie uszkodzonego lub zaginionego kuponu potencjalny zwycięzca ma 30 dni. Jeśli żadne z roszczeń nie zostanie uznane, loteria przekaże całą wygraną (wraz z odsetkami, jakie uskładają się do czasu rozstrzygnięcia) na cele charytatywne. Eksperci finansowi wyliczają, że 33 mln funtów, zainwestowane w przedsięwzięcie bądź lokatę dającą 5 proc. zysku rocznie, przynosi dodatkowe 200 funtów na godzinę, a 1,6 mln funtów rocznie.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK