Wielka Brytania

„Nie ma nic złego w tym, żeby zmienić zdanie” - Dawni zwolennicy Brexitu opowiadają o swojej przemianie i chęci pozostania w UE

Polish Express
Polish Express logo

„Nie ma nic złego w tym, żeby zmienić zdanie” - Dawni zwolennicy Brexitu opowiadają o swojej przemianie i chęci pozostania w UE

W Wielkiej Brytanii rośnie grupa ludzi, którzy głosowali w referendum za Brexitem, a którzy teraz aktywnie działają na rzecz pozostania UK w UE

"Nawróceni" Brexitowcy opowiadają o motywach, które nakłoniły ich do zagłosowania za Brexitem

Wielu byłych Brexitowców czuje się oszukanych przez polityków

Fot. Getty

23 czerwca 2016 r. aż 17,4 mln Brytyjczyków zagłosowało za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jednak teraz, ponad 3 lata od referendum, wielu z nich nie boi się przyznać, że się pomyliło i że gdyby tylko miało taką możliwość, to najchętniej zagłosowałoby za pozostaniem we Wspólnocie. 

Brytyjczyków, którzy żałują zagłosowania za Brexitem, jest na Wyspach naprawdę niemało. Część z nich przyłączyła się do grupy Remainer Now, założonej w grudniu 2017 r. przez 34-letniego obecnie Andy'ego, pochodzącego z Buckinghamshire i prywatnie od zawsze przeciwnika wyjścia UK z Unii Europejskiej. To właśnie Andy postanowił podzielić się z resztą społeczeństwa historiami byłych zwolenników Brexitu i opublikować je w internecie, opatrując hasłem: „Nie ma nic złego w tym, żeby zmienić zdanie”. 

Nie przegap: John Bercow zostanie nowym premierem UK? Spikera Izby Gmin zaproponowano na stanowisko szefa rządu „jedności narodowej

Według Andy'ego obecnie można wyróżnić trzy grupy ludzi, którzy zagłosowali trzy lata temu za Brexitem, a którzy dziś są członkami grupy Remainer Now. Pierwszą stanowią ci, którzy przed referendum nie byli zbytnio zainteresowani polityką, ale którzy dali się ponieść obietnicom dotyczącym wielkich pieniędzy dla NHS, odzyskanych niejako na skutek wyjścia UK ze Wspólnoty. Inni z kolei zagłosowali za wyjściem na znak protestu przeciwko ówczesnemu rządowi. Co ciekawe, w tej grupie sporo było takich Brytyjczyków, którzy wcale nie chcieli opuszczać UE, bo ich celem było jedynie danie nauczki rządzącym. Wreszcie trzecia grupa to ludzie, którzy mieli nadzieję na zachowanie ścisłych związków gospodarczych z UE (podobnych do Norwegii) i na poluzowanie jedynie związków o charakterze politycznym. 

 

 

„Nie byłam ani stanowczą zwolenniczką Leave, ani Remain, myślałam tylko o tym, co może poprawić nasze życie. Byłam nauczycielką pracującą w pełnym wymiarze godzin i rodzicem dwójki dzieci, z których jedno jest niepełnosprawne. Życie było bardzo zajmujące, a także bardzo ciężkie. Ciągle walczyłam o świadczenia medyczne dla córki, a wszystko inne było jakby w tle i tak naprawdę nie zwracałem uwagi na politykę. Był też ten autobus Borysa i ludzie mówili, że nie wierzą w przedstawione na nim liczby, ale odniosłam takie ogólne wrażenie, że gdybyśmy mieli więcej pieniędzy na nasze usługi, na naszą służbę zdrowia, na naszych pracowników w UK, to to mnie jakoś przekonało i zagłosowałam za wyjściem. Zmieniłam zdanie w ciągu następnych 12 miesięcy” - opisała swoją historię jedna ze skruszonych zwolenniczek Brexitu, 39-letnia Emma-Jane Manley. 

To się czyta: Niemcy chcą skorzystać na Brexicie i szykują ofertę dla polskich imigrantów z UK

 

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK