Uncategorized

Nie ma (greckiej) tragedii - jest remis

Polish Express
Polish Express logo

Nie ma (greckiej) tragedii - jest remis

Historia dzieje się na naszych oczach - największe sportowe wydarzenie w Polsce (i na Ukrainie) rozpoczęło się od starcia biało-czerwonych z Grekami. Było wielkie napięcie, futbolowa dramaturgia, gole, kartki i karne. Szkoda tylko, że zabrakło happy endu.

Reprezentacja Polski rozpoczęła z animuszem. Szybka gra i odważne ataki szybko przyniosły bramkowy skutek. W 17. minucie snajper Borussi zrobił co do niego należało, a stadion dosłownie oszalał z radości. Kiedy tuż przed przerwą drugą żółtą kartką ukarany został Sokratis Papastathopoulos, wydawało się, że nic już nie popsuje święta pod dachem Narodowego. Niestety, z początkiem drugiej połowy z Polaków uszło powietrze, a widzący co się święci Grecy zwietrzyli swoją szansę. Napierali coraz mocniej, by 51. minucie wyrównać po strzale Dimitrisa Salpingidisa. Chwilę potem, w 68. po stronie Greków była piłka meczowa. Gdyby wykorzystali karnego byłoby po zawodach. Przemysław Tytoń, który zmienił ukaranego czerwonym kartonikiem Szczęsnego, uratował nas od porażki. Kolejne ataki Hellenów obnażały bezradność defensywy cofniętych Polaków, którzy nie mieli na nie żadnej odpowiedzi. 1:1 to wynik, który nie przekreśla jeszcze naszych szans na awans z grupy, ale obiektywnie patrząc - z taką grą Polacy nie mają czego szukać w ćwierćfinałach.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK