BREAKING NEWS

Nawet 200 tys. dzieci zabitych na Wyspach w 2015 r.! Londyn brytyjską stolicą aborcji

Polish Express
Polish Express logo

Nawet 200 tys. dzieci zabitych na Wyspach w 2015 r.! Londyn brytyjską stolicą aborcji

fot. Shutterstock

Ultra liberalna ustawa aborcyjna zbiera w Wielkiej Brytanii okrutne żniwo. W 2015 r. na wyspach zabito blisko 200 tys. dzieci, a w statystykach aborcyjnych bezsprzecznie przoduje Londyn.

Najnowsze dane są przerażające – w samym tylko 2015 r. w Wielkiej Brytanii dokonano przynajmniej 186 tys. aborcji. Od 1967 r. na Wyspach (poza Irlandią Północną) obowiązuje ultra liberalna ustawa Abortion Act, która pozwala kobietom przerywać ciążę do 24 tygodnia. Aborcja nie jest w Wielkiej Brytanii obwarowana żadnymi warunkami – każda kobieta może jej dokonać na życzenie, a zabieg jest całkowicie darmowy dla osób ubezpieczonych.

„Nie” dla liberalizacji prawa aborcyjnego w Irlandii Północnej

Niechlubną stolicą aborcyjną w Wielkiej Brytanii jest Londyn. Aż 9 z 10 obszarów o najwyższych statystykach w zakresie przerywania ciąży znajduje się właśnie w obrębie Wielkiego Londynu. W 2015 r. najwięcej aborcji dokonano w dzielnicach Barking i Dagenham, gdzie zabiegom usunięcia dziecka poddało się 29 na każde 1000 kobiet. Bardzo wysoko na liście uplasowały się też takie dzielnice jak Lewisham, Croydon, Waltham Forest, Enfield i Newham. Z miejsc spoza Londynu w pierwszej 10-tce znalazło się tylko Knowsley na terenie Merseyside.

Czy Polskę czeka całkowity zakaz aborcji? Czołowi politycy PIS zapowiadają poparcie ustawy

Najnowsze badania pokazują, że ciążę przerywają kobiety w najróżniejszym wieku – od 15 do 44 lat. Jednak najwięcej pacjentek zgłaszających się do klinik aborcyjnych ma od 20 do 24 lat. Trzeba też powiedzieć, że wiele Brytyjek poddało się w 2015 r. nie pierwszej, ale ponownej aborcji. W niektórych miejscach, np. w Croydon w Londynie, blisko połowa pacjentek na zabieg usunięcia ciąży przyszła drugi albo kolejny raz.

Brytyjscy lekarze nieco bagatelizują te zatrważające statystyki mówiąc, że liczba kobiet przerywających ciążę nie rośnie już tak szybko, jak to było np. 20 lat temu albo że kobiety coraz wcześniej zgłaszają się do lekarza, dzięki czemu krócej odczuwają potem skutki aborcji. Ale prawda jest taka, że na Wyspach każdego roku zabija się coraz więcej dzieci (bez żadnej poważnej przyczyny), a władza, zamiast edukować społeczeństwo w zakresie planowania rodziny, po prostu płaci za ignorowanie przez Brytyjczyków podstawowych zasad antykoncepcji.

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK