wiadomości

Na Wyspy wiej!

Polish ExpressPolish Express logo

Na Wyspy wiej!

Miały być w Londynie dwa koncerty, w porywach trzy. Było sześć i przeszło dwa tysiące sprzedanych biletów. Rozmowa o życiu, skeczach, humorze i niezmienianiu skarpet z członkami kabaretu Ani Mru Mru - Marcinem Wójcikiem, Michałem Wójcikiem i Waldemarem Wilkołkiem, którzy rozpoczęli swoje tournee po Wielkiej Brytanii.

Kto dziś chodzi do kina? >>

Nie stać nas na porażki >>

Za wami cztery dni występów w Londynie. Spodziewaliście się, że tak będzie?

Marcin Wójcik: - Tak! Tak, jesteśmy nawet zdziwieni, dlaczego nie osiem.
Michał Wójcik: - To znaczy nie. Dziękujemy organizatorom, że nie osiem!
Marcin Wójcik: - A tak szczerze mówiąc, trochę jesteśmy zaskoczeni, ale miło zaskoczeni i jak się okaże, że w przyszłym roku mamy wystąpić osiem razy to z przyjemnością zagramy.
Waldemar Wilkołek: - Zresztą mamy nadzieję, że tak jak w przypadku Queen albo Robbie Williams’a będą to występy na Wembley, a nie w sali teatralnej (śmiech).

W skeczu o Irlandii odnosicie się z przymrużeniem oka do Polaków wyjeżdżających za granicę w poszukiwaniu szczęścia i pracy. A was nigdy nie korciło, żeby wyjechać? Czy macie w swojej karierze „emigrancki epizod”?

Marcin: - Ja chciałem powiedzieć, że w 1996 i 1997 roku przepracowałem w sumie ponad rok w Londynie zmywając naczynia i swoje już odbębniłem.
Michał: - Ja może nie w Londynie, ale siedziałem półtora roku w Holandii.
Waldek: - Ja także miałem epizod emigrancki. Przemycałem rajstopy z klinem do Bułgarii... Nie, no oczywiście żartuję. Generalnie uważam, że emigracja jest „wporzo”. Ludzie jadą za granicę, czegoś się uczą, jakieś doświadczenia przywożą do Polski i to pomaga. A jak przyjeżdżają tutaj to i tak wiadomo, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Z kogo i z czego śmiejecie się najczęściej?

Marcin: - Z siebie. Pokazujemy własną osobowość na scenie, staramy się prezentować coś, co nas śmieszy i tak naprawdę można śmiało powiedzieć, że nie śmiejemy się z pana Kowalskiego. Inspirację czerpiemy zewsząd.
Michał: - Polak najlepiej się bawi i śmieje z krzywdy swego sąsiada. Dobrze powiedziałem?!

W takim razie, skoro śmiejecie się z samych siebie, to jak wygląda wasze życie poza sceną?

Marcin: - No, nie jest usłane różami… Ciągle jesteśmy w podróży, ciągle jacyś tacy zabiegani, jacyś tacy zdezorientowani cały czas. Jeździmy sobie po całym świecie i się wygłupiamy, i jest miło.
Waldek: - Spotykają nas różne przygody, które lekko modyfikujemy i przenosimy na scenę. Czasami jest tak, że jak my nie możemy na naszej drodze spotkać tych przygód to staramy się, żeby one same wylazły, prowokujemy je trochę… Zawsze jakąś przygodę gdzieś się znajdzie.
Marcin: - Jak to mówią - raz na wozie, raz pod murem (śmiech).

W przyszłym roku będziecie obchodzić dziesięciolecie istnienia. Planujecie już coś specjalnego?

Marcin: - Tak. Będzie to trasa koncertowa składająca się z dwóch tournee - ogólnopolskiego, czyli duże sale, w dużych miastach, prestiżowe występy z gośćmi oraz, może i to zabrzmi głupio, ale i trasy światowej. Będzie to Londyn, Paryż, Wiedeń, Nowy Jork, Toronto, czyli wszędzie tam, gdzie można spotkać Polonię. I nie będzie to kilka koncertów w małych salach, ale po jednym wielkim. Oprócz tego w planach są specjalne programy telewizyjne z naszym udziałem, no i rzecz jasna bankiety, dużo bankietów.
Michał: - Bankiet to słowo klucz.

Czym możecie zaskoczyć jeszcze swoich fanów?

Marcin: - Może tym, że Michał nie zmienia skarpet do występów…
Michał: - Ale to nie jest nic nowego, zresztą da się wyczuć.
Waldek: - Co tu dużo mówić, jest tego sporo i będzie jeszcze więcej.

Anna Sobusiak

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

100 osób straciło pracę

100 osób straciło pracę

W wyniku decyzji o zamknięciu sklepu Rapid w Liverpoolu straciło pracę prawie 100 osób.

Nie kłam na lotnisku

Nie kłam na lotnisku

Na jednym z brytyjskich lotnisk już niedługo pojawią sie termowizyjne kamery, które będą służyły jako... wykrywacze kłamstw.

Comeback po królewsku

Comeback po królewsku

Andy Murray triumfuje na kortach Queen's Clubu w Londynie. W finale turnieju, będącego przetarciem przed Wimbledonem Brytyjczyk pokonał Chorwata Marina Cilica 5:7, 7:5, 6:3.

Wzrost gospodarczy, jednak bez owacji dla Davida Camerona

Wzrost gospodarczy, jednak bez owacji dla Davida Camerona

Brytyjczycy nie spoglądają w przyszłość optymistycznie i nie mają nadziei na poprawę swoich życiowych standardów. Ten brak optymizmu charakterystyczny jest nie tylko dla bezrobotnych, ale także dla osób...

Wymienią Polaków na roboty?

Wymienią Polaków na roboty?

Twierdzenie, że maszyny zabiorą ludziom pracę, jeszcze 20 lat temu można było włożyć między kartki powieści z gatunku science-fiction. Dziś stało się to faktem. Na naszych oczach dokonuje się prawdziwa...

Iga Wyrwał: Fajki i nadwaga

Iga Wyrwał: Fajki i nadwaga

Iga Wyrwał to bardzo gorący temat, nic więc dziwnego, że paparazzi nie odpuszczają jej na krok.

Praca w opiece społecznej

Praca w opiece społecznej

Opieka nad starszymi osobami to jeden z niewielu segmentów rynku pracy, który na pewno będzie się rozszerzał w ciągu najbliższych lat. Eksperci przewidują, że w najbliższym czasie będzie zapotrzebowanie...

Językowe wpadki Cysia i Agatki

Językowe wpadki Cysia i Agatki

Tego dnia Agata wróciła ze sprzątań wyjątkowo zamyślona. Nie zrobiła sobie nawet zwyczajowej herbaty, tylko od razu poszła do pokoju Marcina zadać mu palące ją pytanie: „Czy jak się chce podziękować,...

Nowe szkoły w Anglii

Nowe szkoły w Anglii

Aż 102 szkoły uzyskały pozwolenie na rozpoczęcie działalności od następnego roku na terenie Wielkiej Brytanii. Placówki są zakładane przez takie jednostki jak organizacje charytatywne, grupy religijne,...

Fałszywy ksiądz z Liverpoolu

Fałszywy ksiądz z Liverpoolu

George Gordon przyznał, że w przebraniu wikarego w Liverpoolu wyłudził 30 tysięcy funtów na rzekome cele charytatywne.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK