Brexit

Mieszkańcy Wysp obawiają się spadku wartości funta po Brexicie. „Zmierzamy w kierunku niestabilności finansowej”

Polish Express
Polish Express logo

Mieszkańcy Wysp obawiają się spadku wartości funta po Brexicie. „Zmierzamy w kierunku niestabilności finansowej”

Mieszkańcy Wysp obawiają się o stan swoich finansów po Brexicie. BBC przytacza przykład pracownika szpitala w Harrogate, który ograniczył już swoje wydatki przewidując, że po wyjściu z UE sytuacja finansowa mieszkańców Wielkiej Brytanii znacznie się pogorszy.

Ian Rutter jest pracownikiem służby zdrowia w Harrogate, który w związku z rosnącym ryzykiem twardego Brexitu przewiduje kłopoty finansowe, z jakimi będą musieli zmierzyć się mieszkańcy Wysp.

POBIERZ PORADNIK NA TEMAT TWARDEGO BREXITU. ZOBACZ, JAKI BĘDZIE MIAŁ WPŁYW NA ŻYCIE BRYTYJSKIEJ POLONII>>

Mężczyzna w ramach asekuracji postanowił już wziąć nadgodziny, aby odłożyć zarobione pieniądze na cięższy czas. Ograniczył także swoje wydatki. Biorąc pod uwagę ryzyko twardego Brexitu oraz zapowiadane problemy gospodarcze, jest on przekonany, że Wielka Brytania „zmierza w kierunku niestabilności finansowej”.

- Jacob Rees-Mogg wspierający Brexit powiedział, że za 50 lat będziemy w lepszej sytuacji. Za 50 lat już będę martwy, wolałbym raczej, aby lepiej było jutro – powiedział 54-letni Rutter.

Brytyjczyk zdaje sobie sprawę, że może wyglądać na panikarza, jednak według niego wszystko raczej wskazuje na to, że wraz z twardym Brexitem nadejdą ciężkie czasy. Rutter w ramach oszczędności zrezygnował z wakacji w tym roku i nie kupuje nowych sprzętów elektronicznych.

Mężczyzna obawia się także, że Brexit będzie miał wpływ na jego warunki pracy.

- Moimi współpracownikami są Polacy, Włosi, Litwini. O dom dbają z kolei Hiszpanie i Prtugalczycy. Pracuję w Harrogate, które jest bogatym regionem i mamy kłopoty z rekrutacją pracowników na mniej dochodowe zawody – powiedział Rutter.

Przeczytaj też: Brexit: Czego zabraknie w UK najszybciej? Na pewno nie Ginu - twierdzą bukmacherzy

BBC podaje także przykład małżeństwa z Leicester, 29-letniego Richarda Warda i jego żony Emmy, która odwołała podróż do Polski i Węgier ze względu na Brexit. Oboje obawiają się spadku wartości funta, gdy będą za granicą, przez co wakacje stałyby się dla nich droższe.

 

 

 

Mężczyzna pracuje w sektorze budowlanym i mówi o tym, że jego firma, która importuje dobra z Europy, musiała podnieść już ceny ze względu na spadek wartości funta. Richard obawia się także twardego Brexitu, który będzie wiązał się z kolejkami na granicy w Dover i doprowadzi do problemów w jego firmie.

Jak podaje BBC, jedna trzecia konsumentów w Wielkiej Brytanii już zmieniła swoje nawyki dotyczące wydatków ze względu na niepewną sytuację związaną z Brexitem. Z kolei jedna czwarta odłożyła większe wydatki na inny czas. 

Polecane: Co będzie dalej z funtem? Szterling po twardym Brexicie może być słaby przez kilka kolejnych lat

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK