BREAKING NEWS

Meghan Markle pozwała brytyjską gazetę za opublikowanie prywatnego listu po tym, jak książę Harry w poruszający sposób stanął w obronie żony

Polish Express
Polish Express logo

Meghan Markle pozwała brytyjską gazetę za opublikowanie prywatnego listu po tym, jak książę Harry w poruszający sposób stanął w obronie żony

Meghan Markle pozwała gazetę "Mail on Sunday" za publikację jej prywatnego listu do ojca.

Wcześniej książę Harry zaatakował media, stając w obronie małżonki.

W poruszających słowach książę wyznał m.in., że nie może być już dłużej "milczącym świadkiem prywatnego cierpienia" Meghan.

Para książęca opublikowała oświadczenie na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Fot. Getty

Księżna Meghan pozwała gazetę „Mail on Sunday” za opublikowanie jej prywatnego listu do ojca. Książę Harry, stając w obronie żony, przyrównał jej napiętą relację z brytyjskimi mediami do sytuacji jego matki, księżnej Diany oraz wyznał, że boi się, że „historia się powtórzy”: - „Straciłem matkę i teraz patrzę, jak moja żona pada ofiarą tych samych potężnych sił”.

Jak donosi „The Guardian”, Meghan, księżna Sussex, pozwała wydawcę „Mail on Sunday”, ponieważ gazeta opublikowała napisany przez nią odręcznie list, który żona księcia Harry’ego wysłała do swojego ojca. Meghan pozwała gazetę po tym, jak mąż stanął w jej obronie, atakując brytyjską prasę w bardzo osobistych i poruszających słowach, w których wyznał, że nie może być już dłużej tylko „cichym świadkiem prywatnego cierpienia [Meghan]”.

Książę zarzucił niektórym mediom „prowadzenie kampanii przeciwko jednostkom bez myślenia o konsekwencjach”. Przyrównał także to, w jaki sposób jego żona traktowana jest przez część prasy do relacji, jaką z mediami miała jego matka, księżna Diana. Książę wyznał, że jego „najgłębszą obawą jest to, że historia się powtórzy”.

Zobacz koniecznie: Uwaga! Ostrzegamy o nowej próbie oszustwa w UK - nie dajcie się nabrać na list od Elżbiety II!

Napisał: „Przychodzi moment, w którym jedyne, co należy zrobić, to przeciwstawić się temu zachowaniu, ponieważ niszczy ono ludzi i niszczy życie. Mówiąc prościej, jest to zastraszanie, które przeraża i ucisza ludzi. Wszyscy wiemy, że jest to niedopuszczalne na żadnym poziomie. Nie uwierzymy w świat, w którym nie ma za to odpowiedzialności”.

- „Chociaż to działanie może nie być bezpieczne, jest ono właściwe” - pisał książę w oficjalnym oświadczeniu. - „Widziałem, co się dzieje, gdy ktoś, kogo kocham, zostaje upokorzony do tego stopnia, że ​​nie jest już traktowany ani postrzegany jako prawdziwa osoba. (…) Straciłem matkę i teraz patrzę, jak moja żona pada ofiarą tych samych potężnych sił”.

Czytaj także: Bogaci „kupują sobie” pozwolenia na wjazd do Wielkiej Brytanii? Za 2 MILIONY funtów mogą dostać „złote wizy”

Oświadczenie księcia Harry'ego zostało wydane we wtorek i opublikowano je na oficjalnej stronie internetowej księcia i księżnej Sussex. Upublicznienie oświadczenia nastąpiło, gdy księżna Meghan zainicjowała postępowanie sądowe w sprawie niewłaściwego wykorzystania informacji prywatnych, naruszenia praw autorskich i naruszenia rozporządzenia o ochronie danych (RODO).

Jak podaje „The Guardian”, gazeta „Mail on Sunday” opublikowała wiele historii, których bohaterem miał być ojciec księżnej, Thomas Markle. Nie jedna z tych historii była z pewnością wstydliwa dla Meghan i - jak podkreślił książę Harry - powodowała jej cierpienie.

 
Jakub MrózJakub MrózFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK