PRACA I PIENIĄDZE

“Marzenia się spełniają”. Ekstradycja Polaka Damiana M. nie dojdzie do skutku

Polish Express
Polish Express logo

“Marzenia się spełniają”. Ekstradycja Polaka Damiana M. nie dojdzie do skutku

Mieszkając w Polsce Damian M. w 2011 roku popełnił dwa przestępstwa, za które dostał karę 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Jednak pół roku przed końcem zawieszenia wyjechał do pracy do Anglii. Został za nim wydany Europejski Nakaz Aresztowania. Damian M. trafił do aresztu w UK. Sąd nakazał jego ekstradycję do Polski.

Kiedy już wydawało się, że sprawa jest przesądzona odwołanie od wyroku złożyła prawnik Anna Matelska z Kancelarii AM International Solicitors. Jej argumentacja przekonała Sąd Apelacyjny w Londynie. Ekstradycja Damiana M. została odwołana. “Mogę śmiało użyć stwierdzenia, że marzenia się spełniają, a dzięki pani Mecenas nauczyłem się, że trzeba wierzyć do samego końca i być dobrej myśli” – mówi szczęśliwy Damian.

Damian M. miał trudne dzieciństwo. W wieku 9 lat w tragicznych okolicznościach stracił ojca, dwa lata później - mamę. Kiedy zmarli wychowujący go dziadkowie – nie miał już żadnych bliskich osób. Jako młody chłopak wdał się w złe towarzystwo. W 2011 roku razem z kolegami napadli na obcego mężczyznę i ukradli mu pieniądze oraz zegarek. Sąd zakwalifikował to jako dwa przestępstwa: rozbój oraz napaść. Damian M. został skazany na 2 lata pozbawienia wolności z pięcioletnim, warunkowym zawieszeniem wyroku. Dostał także dozór kuratora.

Przeczytaj też: Opieka nad dzieckiem po rozwodzie. Jak rozwiązać ten problem?

Od tamtej pory mężczyzna nigdy nie wszedł w jakikolwiek konflikt z prawem. Jedynym jego przewinieniem był wyjazd z Polski na pięć miesięcy przed ukończeniem okresu zawieszenia. Wyjazd ten nie był jednak spowodowany chęcią ucieczki przed odpowiedzialnością, czy też zwykłą chęcią poprawy swojego życia, lecz niemożliwością utrzymania się i uczciwego życia w miejscu zamieszkania.

Przed wyjazdem Damian M. był osobą bezrobotną, pozbawioną jakiegokolwiek wsparcia rodziny. O jego sytuacji wiedział kurator , z którym utrzymywał stały kontakt przez ponad cztery i pół roku. Przed wyjazdem Damian M. powiadomił kuratora o tym zamiarze. Niestety, zrobił to jedynie w rozmowie z nim przeświadczony, że taka forma wystarczy, zwłaszcza że kurator znał jego rozpaczliwą sytuację i wiedział, że jego podopieczny ma znikome szanse pozostać uczciwym człowiekiem nie mając stałej pracy i żadnego wsparcia osób bliskich, a jedynie kolegów, którzy mieli już zatarg z prawem i których wsparcie mogłoby źle skończyć się dla młodego człowieka.

Damian M. wyjechał więc do Wielkiej Brytanii w 2016 roku i tam rozpoczął nowe życie. W październiku 2018 roku został zatrzymany przez policję. Wtedy dowiedział, że w kwietniu 2017 roku polski sąd rejonowy zarządził wykonanie zawieszonej kary z uwagi na uchylanie się przez niego od dozoru kuratora.

Mężczyzna nie wiedział, że może mieć z tego powodu takie problemy w Anglii. Za Damianem M. został też wydany w 2017 roku Europejski Nakaz Aresztowania. Mężczyzna został aresztowany 1 października 2018 r. Pojawił się w sądzie magistrackim Westminster tego samego dnia. Otrzymał warunkowe zwolnienie za kaucją. Ekstradycję zasądzono w Sadzie w Westminster w grudniu 2018 r. Damiana M. nie reprezentował żaden prawnik, gdyż nie kwalifikował się na pomoc z urzędu.

Przeczytaj też: Coraz więcej Polaków deportowanych z UK. Czy powodem jest Brexit?

Trzeba dodać, że Damian M. w Wielkiej Brytanii znalazł stałą pracę, przestrzegał też wszelkich norm społecznych. Poznał tam także swoją obecną narzeczoną, z którą planują wspólną przyszłość. Kobieta ta jest Polką, również sierotą pozbawioną rodziny, dlatego oboje są dla siebie jedynymi bliskimi ludźmi.

Narzeczona Damiana M. stale potrzebuje wsparcia swojego partnera, ponieważ  choruje na nerwicę lękową z objawami somatycznymi, która w momentach zaostrzenia objawów praktycznie uniemożliwia jej pracę zawodową i normalne funkcjonowanie. W czasie zatrzymania jej narzeczonego na podstawie ENA, by żyć i opłacać mieszkanie i media była zmuszona do zaciągnięcia pożyczek w banku i od znajomych, które obecnie oboje spłacają.

Od listopada 2018 r. tj. od czasu opuszczenia aresztu (zatrzymanie na podstawie ENA) Damian M. utrzymuje swoją narzeczoną i pomaga jej w zwyczajnych codziennych czynnościach, wspiera ją także w procesie leczenia, gdyż sama, z uwagi na swoje schorzenia, nie jest w stanie samodzielnie egzystować.

Damian M. jest osobą zresocjalizowaną, zdeterminowaną do prowadzenia uczciwego życia wraz ze stanowiącą jego jedyną rodzinę partnerką. Osadzenie go w zakładzie karnym oznaczałoby dla niego utratę możliwości założenia rodziny i stabilizacji, a po odbyciu kary skazanie na powrót do dawnego środowiska.

Adwokat Anna Matelska z Kancelarii AM International Solicitors, do której zgłosił się Damian M. zapoznała się z jego historią bardzo wnikliwie. Postanowiła najpierw złożyć wniosek o pozwolenie na odwołanie się od decyzji o ekstradycji Polaka.

Argumentowała, że sędzia magistracki właściwy w sprawie ekstradycji dokonał znaczących błędów dotyczących ustaleń wiarygodności wnioskodawcy i tego, że zmienił on swoje życie. Chociaż Damian M. i jego partnerka nie mają dzieci, kobieta potrzebuje stałego wsparcia mężczyzny. Obrona argumentowała, iż sąd magistracki nie wziął pod uwagę okoliczności sprawy i nadał zbyt małą wagę innym okolicznościom sprawy.

27 stycznia odbyła się sprawa dotycząca pozwolenia na odwołanie. Wniosek o pozwolenie został przyjęty i pełna sprawa odwoławcza miała miejsce 4 lutego 2020 roku. Obrona wnosiła dwa aspekt. Jeden opierał się na technicznych uchybieniach tutejszej Prokuratury,  reprezentującej interesy władz polskich, która w odpowiednim czasie nie zgłosiła swojego stanowiska względem odwołania.

Czyli straciła prawo reprezentacji na sprawie apelacyjnej. Pomimo tego, sędzia dopuścił argumenty prokuratury i wysłuchał ich stanowiska. Następny argument obrony był oparty na artykule 8 Ustawy o Ekstradycji.

Przypomnijmy. W świetle dostępnych dowodów na sprawie o ekstradycję, która miała miejsce w grudniu 2018 roku, Pan M. nie posiadał adwokata, bronił się sam. Sędzia Okręgowy zapoznał się dokładnie z materiałem dowodowym i zadecydował, że  na jego podstawie więcej czynników przemawia za ekstradycją niż przeciwko niej. Decyzja o ekstradycji została podjęta.

- Podczas apelacji, sędzia dopuścił nowe dowody do sprawy. W ich świetle i na podstawie tragicznych wydarzeń w życiu młodego Polaka, jak również jego narzeczonej, podjął decyzję o odrzuceniu ekstradycji do Polski – mówi Anna Matelska, Adwokat z kancelarii AM International Solicitors.

- Wspomnieć tu również należy, że pan Damian M. otrzymał w Polsce za przestępstwo popełnione w roku 2011 wyrok dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat z warunkiem pozostania pod kuratelą kuratora. Po 4 i pół roku kurateli, bez zakazu wyjazdu za granicę, przyjechał do Anglii. To było powodem, odwieszenia wyroku i wysłania za nim ENA. Sędzia ostro skrytykował jego udział w przestępstwie, zauważył, że spędził on 4 miesiące w areszcie w Polsce oraz 1,5 miesiąca w areszcie w Londynie, po zatrzymaniu  go na podstawie ENA. Sędzia, biorąc pod uwagę prawdomówność, nienaganne zachowanie odwołującego się od decyzji o Ekstradycje oraz  brak zatargów z prawem, zarówno w kraju, jak i tutaj w Anglii, podjął decyzję na jego korzyść i oddalił Ekstradycję do Polski.  Decyzja jest ostateczna i nie ma od niej odwołania! – objaśnia Adwokat Anna Matelska.

Sędzia Sądu Wyższego (High Court) zaakceptował argumenty obrony i uznał ekstradycję za niedopuszczalną. Damian M. bezpiecznie pozostaje w Anglii i Walii, gdzie może żyć i pracować i nareszcie zacząć odbudowywać swoje życie razem z narzeczoną.

- Chciałbym bardzo podziękować Pani Mecenas Annie Matelskiej oraz jej kancelarii AM International, za rzetelne i profesjonalne podejście do mojej sprawy o Ekstradycję, którą wygraliśmy. Po prawie półtorarocznej walce o pozostanie w UK myślałem, że nie mam już żadnych szans. Pani Anna Matelska od momentu, kiedy przejęła moją sprawę, bo początkowo broniłem się sam, wspierała mnie w każdej chwili załamania, gdyż przez ten okres miałem momenty poddania się. Gdyby nie profesjonalna pomoc Pani mecenas oraz jej współpracowników nie byłbym teraz wolnym człowiekiem, ponieważ sprawa była naprawdę bardzo ciężka. Bardzo to wszystko przeżyliśmy, ja i moja narzeczona. Ostateczna sprawa odbyła się 4 lutego w sądzie Royal Court of Justice i od tego dnia czuję, że żyję i jestem szczęśliwym, wolnym człowiekiem. Jednak bez pomocy Kancelarii AM International Solicitors nie miałbym możliwości bycia w tym momencie przy mojej ukochanej narzeczonej. Z czystym sumieniem mogę polecić tę kancelarię i pomoc Pani Mecenas, gdyż rzadko się zdarza ktoś tak życzliwy i pomocny. Mogę śmiało użyć stwierdzenia, że marzenia się spełniają, a dzięki Pani mecenas nauczyłem się, że trzeba wierzyć do samego końca i być dobrej myśli. Chciałbym również podziękować pani tłumacz - Pani Annie W. oraz mojemu kierowcy Adrianowi. Dziękuję – tak o swojej sytuacji obecnie napisał wolny już pan Damian. 

Nasz nowe biuro w Warszawie jest już otwarte. Zespół międzynarodowych prawników oferujący najwyższy poziom efektywności, profesjonalizmu i wysoki standard obsługi klienta indywidualnego, korporacyjnego jak i biznesowego.

Chcesz wiedzieć więcej?

Pałąc Kultury i Nauki

Plac Defilad 1

00-901 Warszawa

Tel: +48 22 208 4221

Mob: +48 663 254 763

Paulina MarkowskaPaulina MarkowskaFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK