BREAKING NEWS

Małżeństwo Brytyjczyków, które utknęło na furlough, wygrało na loterii pokaźną sumę! Wygraną zgarnęli także ich sąsiedzi

Polish Express
Polish Express logo

Małżeństwo Brytyjczyków, które utknęło na furlough, wygrało na loterii pokaźną sumę! Wygraną zgarnęli także ich sąsiedzi

Fot. Getty

Małżeństwo Brytyjczyków, które od wielu miesięcy przebywa na przymusowym urlopie furlough, trafiło £60 000 na loterii kodów pocztowych. Wraz z nimi wygraną zgarnęło jeszcze dziesięciu innych sąsiadów, którzy zamieszkują pod tym samym adresem. 

Dla 55-letniego Iana Harrisa i jego żony, 54-letniej Elaine, zeszły rok nie należał do łatwych. Oboje trafili na przymusowy urlop furlough i ze względów zdrowotnych większość czasu chronili się przed pandemią w domu. Jakaż zatem była ich radość, gdy okazało się, że z końcem lutego wygrali na loterii kodów pocztowych (ang. People’s Postcode Lottery) £60 000! „Żartujesz! To wspaniałe! To będzie dla nas ogromna różnica, normalnie nie do uwierzenia” - miała krzyczeć do męża z radości Elaine na wieść o wygranej. A Ian Harris wyznał na łamach „Daily Mirror”: „Jestem głęboko przekonany, że na końcu każdego długiego, ciemnego tunelu, zawsze znajduje się światło, więc pojawiło się ono właśnie we właściwym momencie. Czuję się teraz obdarzony i szczęśliwy. To zmieni nasze życie w 100 proc.”. 

Loteria kodów pocztowych – wygrało dwunastu mieszkańców spod jednego adresu

Ian Harris i jego żona Elaine to jednak nie jedyni wygrani losowania z końca lutego. Małżeństwo może współdzielić radość z dziesięcioma swoimi sąsiadami, ponieważ łącznie ich kod pocztowy w Stonebroom „wygrał” aż £420 000! Osiem gospodarstw domowych zgarnęło po £30 000, a dwa po £60 000, ponieważ postawiono w nich po dwa kupony. Jedną ze szczęśliwych beneficjentek wygranej okazała się także 44-letnia Jane Larcombe, która planuje wykorzystać część swojej wygranej na postawienie nagrobka zmarłej niedawno matce. - Takie rzeczy zwykle nie przytrafiają się ludziom takim jak ja. To wiele znaczy. Straciłam mamę 18 miesięcy temu i próbowałam zaoszczędzić w zeszłym roku na nagrobek, ale było to naprawdę trudne, ponieważ są tak drogie. Zatem to pierwsza rzecz, którą mam zamiar kupić – wyznała szczęśliwa Brytyjka. 

 

 

 

Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Zapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Powrót do Polski

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK