STYL ŻYCIA

Łzy na ringu

Polish Express
Polish Express logo

Łzy na ringu

Nie wszystkie olimpijskie historie kończą się uniesieniem rąk w geście zwycięstwa na podium. Choć Karolina Michalczuk przegrała w 1/8 finału z Mery Kom, pokazała hart ducha godny największych mistrzów.

Niegdyś Polska słynęła na cały świat swoją szkołą bokserską. Felix Stamm masowo produkował znakomitych pięściarzy, którzy sięgali po olimpijskie medale. Po dawnej chwale zostały jedynie wspomnienia i Karolina Michalczuk. Biało-czerwona jedynaczka walcząca w wadze muszej (51 kg) broniła honoru polskiego boksu. Skazywana na porażkę w walce ze znacznie wyżej notowaną rywalką, nie bała się walczyć jak równa z równą ze sportową ikoną Indii. Szkoda, że na ringu musiała nie tylko boksować się z Mery Kom, ale również z sędziami, którzy swoimi decyzjami faworyzowali pięciokrotną mistrzynię świata. Hinduska leżała nawet na deskach, ale ostatecznie przyznano jej zwycięstwo 19:14. Zapłakana Michalczuk nie mogła pogodzić się z wynikiem. Szczególnie, że nie będzie miała szansy na rewanż – w przyszłym roku bokserka przekroczy olimpijski limit wiekowy wynoszący 34 lata.
 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK