BREAKING NEWS

Lockdown będzie trwał nadal - pierwsze wystąpienie Borisa Johnsona po powrocie do pracy

Polish Express
Polish Express logo

Lockdown będzie trwał nadal - pierwsze wystąpienie Borisa Johnsona po powrocie do pracy

Nic nie wskazuje na to, żeby rząd UK łagodził lockdown.

Premier Johnson zapowiada drugi etap walki z koronawirusem.

Szef rządu prosi Brytyjczyków o cierpliwość i przestrzeganie restrykcji.

W swoim pierwszym przemówieniu po powrocie do pracy Boris Johnson podziękował Brytyjczykom za przestrzeganie lockdownu i poprosił ich o jeszcze więcej cierpliwości. Pomimo nacisków z rożnych stron premier Johnson nie zamierza łagodzić restrykcji obowiązujących w związku z pandemią.

O godzinie 9:00 wracający do pracy po rehabilitacji Boris Johnson wygłosił krótkie przemówienie. Ci, którzy spodziewali się, że zapowie "luzowanie" restrykcji obowiązujących w związku z wprowadzonym lockdownem mogli się poczuć rozczarowani. Szef rządu nie uległ presji społecznej, naciskom ze strony środowisk biznesowych i części samej Partii Konserwatywnej i nie złagodził obowiązujących ograniczeń. Można spodziewać się, że lockdown w UK nie zostanie szybko zniesiony. 

Premier Johnson w pierwszym rzędzie złożył swoje podziękowania. Dziękował zarówno całemu brytyjskiemu społeczeństwo za jego poświęcenie i odwagę, jak i wszystkim członkom swojego gabinetu, którzy pod jego nieobecność stanęli na wysokości zadania. Najwięcej pochwał dostało się rzecz jasna ministrowi spraw zagranicznych Dominikowi Raabowi, który pełnił obowiązki premiera pod nieobecność Johnsona. Sam szef rządu przeprosił za swoją nieobecność przy biurku, która okazała się "znacznie dłuższa, niż się spodziewał".

Według Johnsona pierwszy etap walki z pandemią koronowirusa, którego celem było utrzymanie wydolności służby zdrowia. Teraz premier zapowiada drugi etap. Nic nie wskazuje jednak na to, że będzie się on wiązał z mniej restrykcyjnym podejściem do obowiązujących zasad lockdownu.

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA JOHNSONA W CAŁOŚCI:

"Chcę przywrócić gospodarkę tak szybko, jak to możliwe. Ale nie zaryzykuję życiem Brytyjczyków i nie zaryzykuje drugiej fali zakażeń" - komentował Johnson. Premier zapewnia, że ma świadomość tego, jakie szkody brytyjskiej gospodarce wyrządziła trwająca pandemia, ale nie chce podejmować decyzji, której skutkiem będzie "wyrzucenie całego wysiłku i poświęcenia Brytyjczyków" do kosza.

Według szefa brytyjskiego rządu trwający kryzys jest największym wyzwaniem dla Wielkiej Brytanii od czasów II Wojny Światowej. Johnson mówił, że kraj robi stałe postępy w walce z koronawirusem, ale jednocześnie znajduje się w momencie "maksymalnego ryzyka". Nie można ustępować w takiej chwili, Brytyjczycy nie mogą okazać się niecierpliwi. Muszą jeszcze wytrzymać.

Pytanie tylko jak długo... 

 

 
Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK