Wielka Brytania

Litwin, który uciekł do Polski ze skradzioną biżuterią, w końcu złapany!

Polish Express
Polish Express logo

Litwin, który uciekł do Polski ze skradzioną biżuterią, w końcu złapany!

32-letni Rimantas Borisovas, którzy przyleciał do Wielkiej Brytanii tylko dlatego, żeby wziąć udział w napadzie rabunkowym, został złapany i osadzony w więzieniu.

Rimantas Borisovas przewodził uzbrojonej w broń palną oraz młotki grupie złodziei, która napadła na jubilera Mappind and Webb. Do napadu doszło kilka miesięcy po tym jak Borisovas został wypuszczony z więzienia w Niemczech.

Z OSTATNIEJ CHWILI: Ktoś otworzył ognień przed szkołą podstawową w Glasgow!

Detektywi podejrzewają, że Litwin wykorzystał swobodę poruszania się w granicach Unii Europejskiej oraz niskie ceny biletów lotniczych do Wielkiej Brytanii i przyleciał na Wyspy tylko i wyłącznie po to, żeby dokonać napadu rabunkowego na jubilera. W historii pojawia się polski wątek, ponieważ 24 godziny po napadzie Borisovas uciekł do Polski, tym samym spędzając na Wyspach mniej niż 96 godzin.

W napadzie, który trwał około 60 sekund gang zrabował zegarki marki Cartier warte w sumie ponad 125 tys. funtów, których jak dotąd nigdy nie odnaleziono. Brytyjscy śledczy twierdzą, że Litwin jest członkiem międzynarodowej grupy złodziei z Europy Środkowo–Wschodniej. W trakcie napadu Borisovas rozbił szybę jednej z szafek i skaleczył się odłamkiem szkła zostawiając przez to swoją krew na miejscu zbrodni. To właśnie krew przestępcy doprowadziła do niego śledczych.

Po napadzie, który trwał mniej niż 60 sekund, każdy z jego uczestników podążył w inną stronę, jeden z nich udał się do pobliskiego pubu w celu przebrania się. Borisovas natomiast udał się na lotnisko Stansfield, skąd 24 godziny później wyleciał do Polski. Brytyjskim śledczym nie udało się ustalić dokładnie, do jakiego miasta poleciał, ale wiadomo, że było to w pobliżu litewskiej granicy.

Scotland Yard poprosił o pomoc w namierzeniu sprawców Europol oraz skonsultował dowód czyli pozostawioną na miejscu zbrodni krew z policją niemiecką, która miała w swojej bazie DNA Borisovasa. Kilka lat wcześniej siedział on bowiem w niemieckim więzieniu za kradzież 13 samochodów marki BMW.

Jego dane zostały wysłane do wszystkich posterunków granicznych, ale został złapany dopiero 17 listopada, gdy wysiadał z samolotu lecącego z Gdańska na lotnisko Stansfield. Najpierw odmawiał składania wyjaśnień, ale gdy potwierdzono, że krew na miejscu zbrodni należy do niego, zmienił zdanie i przyznał się do udziału w napadzie z bronią w ręku. W minionym tygodniu Rimantas Borisovas otrzymał wyrok 12 lat więzienia.

Koniec ze swobodnym przepływem osób – to jedyne rozwiązane dla Wielkiej Brytanii

„Uważamy, że Borisovas jest członkiem większej grupy przestępczej, która wyszukuje i napada na jubilerów w całym kraju. Napad ten był bardzo dobrze zorganizowany, a jego członkowie wykorzystywali swobodny przepływ osób i dzięki temu mogli wlecieć do naszego kraju, popełnić przestępstwo i z łatwością go opuścić” – powiedział sierż. Ben Kennedy ze Scotland Yardu.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK