wasze sprawy

Lista Sendlerowej

Polish Express
Polish Express logo

Lista Sendlerowej

Irenie Sendlerowej groziła śmierć, Oskarowi Schindlerowi jedynie front wschodni.

Urodzeni antysemici >>

Duchowy Holocaust >>

- Wciąż żyje bardzo wiele osób, które w ogóle nie wiedzą o swoim żydowskim pochodzeniu - mówiła Elżbieta Ficowska podczas uroczystości związanej z pierwszą rocznicą śmierci Ireny Sendlerowej, która odbyła się w ub. piątek w Ambasadzie RP w Wielkiej Brytanii. Jedna z największych bohaterek czasów II wojny światowej uratowała 2500 żydowskich dzieci.
 
Hańba z Noblem
„Usłyszałem tę historię rok temu, ponieważ Irena Sendlerowa została nominowana do Nagrody Nobla. Przegrała. Z Alem Gorem i z jego filmem o pokazywaniu slajdów. Wczoraj umarła. To haniebne, że nie dostała tej nagrody. Jestem jednak pewien, że gdyby zapytać o to Irenę, to martwiłaby się o zupełnie inne rzeczy. Teraz odbiera prawdziwe nagrody. Dobranoc Ireno”. Tę gorzką wypowiedź usłyszeli widzowie jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych 5 maja 2008 roku, a jej autorem był prezenter wiadomości, który otrzymał informację o śmierci Ireny Sendlerowej. Dodajmy, że jedna z największych bohaterek czasu II wojny światowej była nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla dwukrotnie i ani razu jej kandydatura nie znalazła uznania w oczach noblowskiej kapituły.
 
Sendler to nie Schindler
Irenę Sendler często nazywano „polskim Schindlerem”. Takiemu określeniu sprzeciwiła się Lili Pohlman z Centrum Kultury Żydowskiej mówiąc, że nie powinno się porównywać Ireny Sendlerowej do Schindlera, ponieważ Sendlerowa ryzykowała życiem, a Schindlerowi, przy całym szacunku dla jego zasług w ratowaniu Żydów, groził jedynie front wschodni. Polce natomiast wyłącznie śmierć.
 
Łyżeczka tożsamości
Podczas wieczoru poświęconego Irenie Sendlerowej pokazano film Michała Nekandy-Trepki, pt. „Łyżeczka życia”. Dokument przedstawia m.in. historię Elżbiety Ficowskiej, którą Irena Sendlerowa zabrała od rodziców, gdy ta miała dopiero sześć miesięcy. Elżbieta Ficowska, żona nieżyjącego już Jerzego Ficowskiego, znanego poety, eseisty i krytyka, badacza literatury, została przewieziona przez granicę getta warszawskiego na wozie pomiędzy cegłami, a jej jedynym „dokumentem tożsamości” była tytułowa łyżeczka z wygrawerowanym imieniem i datą urodzenia.
- Uratowane przez Irenę dzieci dowiadują się prawdy najczęściej od umierających, przybranych rodziców, wiedza ta jest dla nich bardzo trudna. Do tej pory wiedzieli kim są, mieli coś stałego w życiu. Teraz pozostają im same pytania -powiedziała Elżbieta Ficowska podczas wieczoru w ambasadzie. - Teraz ludzie, którzy już w jakiś sposób uporali się z tym problemem służą radą innym.
 
Ludzie są źli lub dobrzy
Podczas okupacji Irena Sendlerowa była pracownikiem Wydziału Opieki Społecznej Zarządu Miasta Warszawy. Wydział ten zajmował się zwalczaniem chorób zakaźnych w mieście. Sendlerowa jako pracownica wydziału, dzięki przepustkom miała możliwość swobodnego poruszania się po mieście i tym samym po getcie. Kiedy znana już była decyzja Himmlera o likwidacji getta, Irena Sendlerowa zdecydowała, że uratuje z getta tylu mieszkańców ilu się da, a przede wszystkim dzieci. W tym samym czasie powstała Rada Pomocy Żydom - „Żegota”. Irenie Sendlerowej powierzono funkcję kierownika referatu dziecięcego w tej radzie. Zajmowała się tam przede wszystkim przerzucaniem dzieci poza teren getta i wynajdywaniem im miejsca bezpiecznego pobytu w rodzinach lub przyklasztornych zakładach dla sierot. W październiku 1943 roku Irena Sendlerowa została aresztowana, jednak tuż przed egzekucją, dzięki akcji przygotowanej przez AK, Sendlerową udało się wyciągnąć z rąk gestapo.
W uznaniu zasług Ireny Sendlerowej Instytut Yad Vashem w Jerozolimie uhonorował ją w 1965 r. medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”.
Z 500 tysięcy żydowskich dzieci przy życiu pozostało tylko 5 tysięcy, z tego połowa przeżyła dzięki Irenie Sendlerowej.
Każdy powinien zapamiętać dwie zasady wpojone tej wielkiej Polce przez jej ojca, który mawiał: „Pamiętaj, ludzie dzielą się na dobrych i złych, nieważne jakiej są rasy i wyznania”. I zasada druga: „Gdy ktoś tonie, podaj mu rękę”.
 
Janusz Młynarski

 

 

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK