BREAKING NEWS

List od Czytelnika: „Nie widzę nic pozytywnego w Wielkiej Brytanii prócz tego, że nauczyła mnie patrzeć inaczej na poszukiwanie pracy”

Polish Express
Polish Express logo

List od Czytelnika: „Nie widzę nic pozytywnego w Wielkiej Brytanii prócz tego, że nauczyła mnie patrzeć inaczej na poszukiwanie pracy”

Jeden z naszych czytelników postanowił napisać do naszej redakcji w odpowiedzi na artykuł Powrót do Polski: Na jakie wynagrodzenie można liczyć po latach przepracowanych na Wyspach? i podzielić się swoją opinią na temat pracy w Wielkiej Brytanii, a także obecnych warunków pracy w Polsce. Według niego wiele się już w naszym kraju zmieniło na lepsze.

Polacy, którzy zdecydowali się na emigrację do Wielkiej Brytanii, mają różne - także całkiem odmienne - doświadczenia na temat życia w kraju i na Wyspach. Wielu z nich mówi, że do Polski nie zamierza wracać, gdyż obecne warunki zatrudnienia odbiegają od tych, do których przyzwyczaili się na Wyspach.

Jeden z naszych czytelników twierdzi jednak, że obecna sytuacja w kraju jest zupełnie inna od tej sprzed pięciu, czy dziesięciu lat. Oto, co sam pisze na temat swoich doświadczeń z pracy w Wielkiej Brytanii i w Polsce:

Witajcie. Nie wiem jak nasi rodacy szukają pracy. W Polsce jest lepiej niż było. Ja wyjechałem do Wielkiej Brytanii na samym początku 2015 roku, bez języka i zbytniej wiedzy o tym kraju - miało być łatwo... Jak się okazało, wcale nie tak łatwo i przyjemnie. Po 4.5 roku... Hmm... Finansowo to jest tu porażka i albo robisz to, co każe ci pracodawca i zasuwasz non stop albo klepiesz biedę, bo nie da się dobrze żyć (w sensie nie zastanawiając się, ile płacisz za zakupy w sklepie) z najniższej krajowej.

>>> WRACASZ? POBIERZ NASZ DARMOWY PORADNIK <<<

Brak zwolnień lekarskich i porządnych lekarzy, a na wizytę u specjalisty i dobrą diagnozę to trzeba się wybrać do Polskiej kliniki... Ja do pulmonologa nie dostałem się od 8 miesięcy. Żona jest w ciąży i doprosić się o coś to nieporozumienie, zero porządnej opieki o kobietę w ciąży.

Mieszkania zapleśniałe, a jak są w dobrym stanie to kosztują większość miesięcznej pensji jak nie całą (w Polsce ten super angielski standard to norma). Myśląc o prawdopodobieństwie zachorowania i zwolnieniu lekarskim za jakąś jałmużnę od tego państwa to strach człowieka nachodzi, jak utrzyma żonę i dziecko... I ten wszechobecny smród marihuany...

Nie widzę nic pozytywnego w Wielkiej Brytanii prócz tego, że nauczyła mnie patrzeć inaczej na poszukiwanie pracy, wiarę we własne siły i możliwości relokacji czy dojazdu do miejsca zarobkowego. Wyjeżdżając z Polski w 2015 miałem na rękę 2300-3000 w miesiącu i pełną umowę o pracę. Żyłem wynajmując mieszkanie poza miastem ale tylko 20-25 minut dojeżdżałem do pracy. Tutaj... Czasem jeżdżę ponad godzinę w porywach do dwóch w jedną stronę.

Koszty transportu - bez auta jest strasznie... Ale za to koszty paliwa są coraz droższe... Gdybym w Polsce robił to samo, czego tutaj musiałem się podjąć, to bez problemu miałbym dwa lub trzy razy takie dochody jak miałem tuż przed wyjazdem z kraju.

 

 

 

>>> POBIERZ DARMOWY PORADNIK DLA OSÓB WRACAJĄCYCH DO POLSKI <<<

Teraz? Teraz jadę do Wrocławia i pytam o pracę ustawiacza wtryskarek z doświadczeniem w Polsce i UK oraz z biegłym językiem angielskim codziennym oraz technicznym. Oferta? Minimum 5000 zł netto... Jakieś pytania? To jest płaca podstawowa, bez dodatków i premii. A one też są odczuwalne bo 1000 miesięcznie nie chodzi piechotą...

Nadgodziny - płatne normalnie, jak być powinno za pracę w nadgodzinach, a nie po tej samej stawce jak bazowa... Płatne przerwy i urlop. Dofinansowanie na aktywność fizyczną i leczenie w prywatnych sieciach klinik.

Jak ktoś chce, to znajdzie, tylko wiele osób uważa, że wszystko samo spadnie z nieba. W Polsce szczególnie teraz się zmienia i poprawia. Ten kraj ma dużo więcej do zaoferowania niż miał. Ludzie też się zmienili. Nie są już tacy niemili nawet w urzędach.

Jak ktoś kręci i robi na lewo to na pewno nie kraj dla niego, ale ja osobiście uważam, że w Wielkiej Brytanii nie ma już nic... Te czasy się skończyły. A rasizm i nienawiść wzrosła. Moje okolice czyli North East. Newcastle, Sunderland, i cała ta okolica to po prostu porażka...

Nie pomieszkam tu długo, ale życzę wszystkim, żeby sobie tu poukładali życie. I przede wszystkim, jeśli chcą wracać, to aby byli gotowi na zmiany, na inne rejony niż te, gdzie mieszkali szczególnie jeśli nie ma tam pracy, pojedźcie, zobaczcie, spędzony czas na poszukiwaniu jest opłacalny. Gorzów Wielkopolski - 3 godziny na poszukiwaniu z czego 2 w pociągu, żeby tam dotrzeć i pół godziny na dojście w obie strony. Praca zmianowa, ale na dzień dobry 3500zl netto... Jeśli dwie osoby pracują w Polsce i mają powyżej 4000 łącznie w domu, to nie mówmy ze jest źle... Bo tutaj żyjemy niejednokrotnie w dużo większym ubóstwie i na dużo niższym standardzie... Pozdrawiam serdecznie.

A jakie są Wasze doświadczenia z pracy w Wielkiej Brytanii i w kraju? Zgadzacie się z tym, że w Polsce jest teraz lepiej niż na Wyspach? Piszcie na adres: [email protected]

 

Polecane: Temat numeru: Powrót do Polski: spełnienie marzeń czy wielkie rozczarowanie?

Paulina MarkowskaPaulina MarkowskaFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK